Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocjapromocjapromocja
Cień burzowych chmur. Spacer Aleją Róż t. 1 - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/cien-burzowych-chmur-spacer-aleja-roz-t-1-edyta-swietek,p100552472.html" title="Cień burzowych chmur. Spacer Aleją Róż t. 1"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100552472.jpg" alt="Cień burzowych chmur. Spacer Aleją Róż t. 1 - Książki"> </a>

Cień burzowych chmur. Spacer Aleją Róż t. 1

Edyta Świętek
  Replika , data wydania 14 lutego 2017 , OPRAWA MIĘKKA

ocena: 5 [liczba ocen: 2]

Nowość Bestseller

Towar dostępny, wysyłka 24h.

?

Koszty, terminy i ograniczenia dostawy

?

Czas oczekiwania na zamówienie

?

Akceptowane formy płatności

?
Cena detaliczna: 36.90 zł

25.83 zł

oszczędzasz 30%

lub przenieś do przechowalni

Inne wersje

Ebook epub,mobi 28.90 zł 23.12 zł sprawdz
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Edyta Świętek "Cień burzowych chmur. Spacer Aleją Róż t. 1"

„Cień burzowych chmur” to pierwszy tom pięcioczęściowej sagi Spacer Aleją Róż, traktującej o losach rodziny Szymczaków. To epicka opowieść mocno osadzona na płaszczyźnie społeczno-obyczajowej. Fikcja literacka przeplata się z autentycznymi zdarzeniami, a postaci wykreowane przez pisarkę ocierają się o osoby, które dzisiaj spoglądają na nas z kart książek historycznych.

Autorka poczytnych powieści w brawurowy sposób serwuje osadzoną w realiach wczesnego PRL-u historię rodzinną ze zbrodnią i zemstą w tle.

Jest rok 1949.

W małopolskiej wsi Pawlice zamieszkują zamożni gospodarze, którzy od dawna byli solą w oku najpierw okolicznego ziemiaństwa – Pawłowskich, a po II wojnie światowej przedstawicieli nowej władzy. Pomiędzy głową rodziny, Bronisławem, a Bartłomiejem Marczykiem, bratem wysoko postawionego funkcjonariusza UB, dochodzi do konfliktu. Marczyk poprzysięga zemstę. Na skutek reformy rolnej Szymczakowie tracą gospodarstwo będące owocem pracy kilku pokoleń. We wsi zostaje utworzona spółdzielnia rolnicza, której zarząd obejmuje Bartek. Mężczyzna zaprowadza własne porządki, uprzykrzając życie ograbionej z majątku rodzinie. Z braku perspektyw Bronek postanawia szukać szczęścia w świecie. Porzuca dotychczasowe życie rolnika i podejmuje pracę przy budowie Nowej Huty. Po pewnym czasie dołącza do niego młodsza siostra Julia, uciekająca przed nienawiścią Marczyka.

******

Cóż to jest za powieść! Poznajcie zupełnie nowe, zaskakujące wcielenie Edyty Świętek. Cień burzowych chmur to mocne rozpoczęcie sagi Spacer Aleją Róż, a że apetyt rośnie w miarę jedzenia… ja już czekam na drugi tom!

Magdalena Majcher, autorka m.in. Stanu nie! błogosławionego, recenzentka Wreszcie historia Nowej Huty znalazła się na kartach powieści - Cień burzowych chmur !!! To zasługa Edyty Świętek. Gorąco zachęcam do przeczytania pierwszego tomu sagi: Spacer Aleją Róż.

Łukasz Zarodkiewicz, nowohucianin od urodzenia, działacz lokalny. „Cień burzowych chmur” to powieść, która nie tylko fascynuje ciekawą intrygą i świetnie nakreślonymi postaciami bohaterów, ale i przeraża realizmem opisów życia w powojennej Polsce. Autorka zręcznie wkomponowała dzieje rodziny Szymczaków w obraz zachodzących przemian, obnażając absurdy i niegodziwości wczesnego PRL-u. Smaczku dodaje rodzinna waśń, zrodzona z zawiści i zbrodni, a wiodąca ku krwawej zemście.

Hanna Greń, autorka Cynamonowych dziewczyn

Dodatkowe informacje

Cień burzowych chmur, Edyta Świętek  fragment

Słaba poświata księżyca oświetlała leżącego na boku mężczyznę ze skrępowanymi rękami i z kneblem w ustach. Parę minut wcześniej nieszczęśnik otrzymał kilka solidnych razów, z czego pierwszy, wymierzony w potylicę, pozbawił go przytomności.
W momencie upadku poszkodowany przypieczętował swój los. Mógłby uniknąć pobicia, gdyby zignorował anonim wzywający go na spotkanie. Przychodząc, potwierdził wszystkie swoje winy. Bez wątpienia miał wiele na sumieniu, może nawet znacznie więcej, niż zakładał człowiek zamierzający jednoosobowo oskarżyć go, skazać i wymierzyć mu sprawiedliwość. Przegrał, ponieważ górę wziął strach przed zdemaskowaniem i jego konsekwencjami.
Gdy mężczyzna padł, oprawca porządnie związał mu ręce oraz nogi, a następnie zakneblował usta. Upewnił się, że wystarczająco unieszkodliwił przeciwnika. Potem wziął w dłoń leżący obok pogrzebacz i kilkakrotnie uderzył w skrępowane ciało. Trzasnęły złamane kości nadgarstka, przywracając mężczyźnie świadomość.
– Świetnie! Teraz wiem, że będziesz zdychał w bólu i bezsilności. Cierp tak, jak na to zasługujesz – powiedział kat.
Kolejne ciosy wymierzał nie tyle z chęci dręczenia ofiary, co ze zwyczajnej wściekłości. Leżący u jego stóp człowiek zwijał się z bólu. Jęczał rozpaczliwie, jakby chciał błagać o litość, lecz na tę nie miał szans. Jego oczy rozszerzone były niewyobrażalnym przerażeniem.
– Zniszczyłeś życie wielu osób, bydlaku – mruczał pod nosem oprawca, usprawiedliwiając swoje postępowanie. – Nie skrzywdzisz już nikogo więcej. Nikogo – powtórzył. – Nigdy!
Podszedł do zamurowanej kilka dni wcześniej edykuły. Ostatni raz upewnił się, że wyrwa, którą zrobił w murze, jest wystarczająca. Wyjął zza pazuchy kredę i, świecąc sobie latarką, nagryzmolił napis na pociemniałej od starości ścianie. To był wyrok śmierci z krótkim opisaniem winy.
Wrócił do leżącego człowieka. Był sam, musiał działać szybko, opór skazańca stanowiłby zbędne utrudnienie, powodując stratę cennego czasu. Zignorował błagalne spojrzenia. Przeciągnął szamoczącą się ofiarę po betonowej posadzce. Z wysiłkiem uniósł ciało
i przerzucił przez krawędź otworu. Kosztowało go to sporo trudu, gdyż nisza była stosunkowo ciasna, a winowajca rozpaczliwie próbował się bronić, lecz w końcu wepchnął mężczyznę na właściwe miejsce.
Nabrał kielnią przygotowanej uprzednio zaprawy i pacnął nią na mur. Energicznie stuknął trzonkiem w ułożoną cegłę, stawiając kropkę nad i. Kolejna cegła, pacnięcie zaprawą, energiczne stuknięcie. Mężczyzna pracował wytrwale i szybko, bez zbędnych przerw. Słyszał mocno wytłumione szuranie oraz żałosny jęk człowieka, który leżał za szybko wzrastającą ścianą.
– Zdychaj powoli i świadomie. Masz czas na zrobienie rachunku sumienia. Do zobaczenia w piekle – burknął półgłosem, osadzając w miejscu jedną z ostatnich cegieł.
Nie odczuwał skrupułów. Przypuszczał, że kiedyś się w nim odezwą, lecz na razie dominowała żądza zemsty.
Wymierzał sprawiedliwość samodzielnie, ponieważ musiał chronić inne osoby. Był zdeterminowany. Jak tylko powstał plan ukarania sprawcy wielu nieszczęść i krzywd, postanowił, że osobiście wszystkim się zajmie. Nie mógł dopuścić, aby leżące za ścianą ścierowo jeszcze komuś w jakikolwiek sposób zaszkodziło. Taki drań nawet zza grobu mógł być niebezpieczny, więc czym mniej ludzi brało udział w egzekucji, tym lepiej.
Ostatnia cegła trafiła tam, gdzie należy. Mężczyzna otarł pot z czoła. Miał jeszcze trochę pracy do wykonania. Nie wolno mu było dopuścić, żeby kryjówka została odkryta zbyt szybko. Wprawdzie budynek przeznaczono do rozbiórki, ale nic nie wskazywało na jej rozpoczęcie w najbliższym czasie. Przewodniczący pawlickiej spółdzielni, choć znał stan oficyny, do tej pory nie kwapił się z wydaniem ludziom polecenia, aby uporządkowali teren.
Dla niepoznaki oprawca przesłonił świeżo wystawioną ścianę starymi, zdewastowanymi gratami. Zabił ostatnie niezamurowane okno oficyny. Upewnił się, że bez użycia łomu nikt nie sforsuje przeszkody. Wziął kielnię, pogrzebacz i latarkę. Potem wyszedł z ciasnego pomieszczenia i starannie domknął wypaczone drzwi. Te zabezpieczone były wcześniej deskami, więc pozakładał je jak poprzednio.
Ryzyko, aby ktoś usłyszał hałas, było znikome. O tej porze w tym miejscu nie pojawiał się nikt przy zdrowych zmysłach. Każdy wolał omijać zabudowania dworskie szerokim łukiem. Od dawna mawiano, że po na wpół zrujnowanej ruderze snuje się widmo Mariusza Pawłowskiego, strasząc śmiałków dziurą w przestrzelonej głowie. Nawet gdyby ktoś usłyszał dobiegające stamtąd odgłosy, prędzej przypisałby je upiorowi niż działaniom żywego człowieka. Ot, potęga strachu!
– Wszyscy za jednego. – Mężczyzna dokończył półgłosem zdanie, które zaczął wypowiadać dwadzieścia
cztery godziny wcześniej, przed przystąpieniem do aktu zemsty.
Sprawdził, czy pomieszczenie jest należycie zabezpieczone, przeszedł przez mroczną sień, a następnie chyłkiem opuścił budynek. Zostały mu do zamknięcia i zabicia ostatnie drzwi. Kilka minut później odetchnął z ulgą, ponownie wieszając na nich dyktę z napisem „Zakaz wstępu – obiekt zagrożony zawaleniem”.
Człowiek pogrążony w nieprzeniknionej ciemności rozpaczliwie jęczał. W złamanym nadgarstku odczuwał rwący ból, podobnych cierpień przysparzały pęknięte żebra oraz jądra, w które otrzymał kilka solidnych kopniaków. O wiele gorszy od bólu był jednak obezwładniający strach, że oto przyjdzie mu dokonać żywota. Z chwilą, gdy jego ciemiężyciel zamknął cegłą ostatni prześwit i pozbawił go choćby minimum światła, mężczyzna zdał sobie sprawę z własnej lekkomyślności. Nie powinien był przychodzić w to upiorne miejsce.
Chciał wołać o pomoc, lecz knebel skutecznie tłumił jego słowa. Jęczał więc z bólu i bezradności. Chociaż połamane i skrępowane ręce ograniczały możliwość ruchu, skazaniec miał nadzieję, że gdyby tylko zdołał wstać, to naporem ciała wypchnąłby świeżo ułożone cegły. Musiał tego dokonać, zanim zaprawa zwiąże, ponieważ nie miał innej szansy na ratunek.
Poczekaj, skurwysynu! – pomyślał pod adresem swojego kata. Niech no tylko wydostanę się z tej dziury, gorzko tego pożałujesz. Poślę cię przed oblicze diabła, naiwny głupku!

Edyta Świętek  o autorce

Edyta Świętek – z wykształcenia ekonomistka, z zamiłowania pisze powieści dla kobiet. Jej marzeniem jest pisanie takich książek, które sama czytałaby z przyjemnością. W wolnych chwilach pomiędzy pracą zawodową a pisaniem lubi aktywny wypoczynek, czyli długie spacery z rodziną oraz bieganie. Wydała powieści: Zerwane więzi (2010), Alter ego (2010), Wszystkie kształty uczuć (2011), Cappuccino z cynamonem (2015), Miód na serce (2016).

Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: Replika

data wydania : 14 lutego 2017

liczba stron: 352

format: 13.0x20.0cm

język wydania: polski

numer wydania: 1

numer produktu: 100552472

EAN: 9788376745732

Średnia ocena Klientów: 5 (Oceniło 2 osób)
Kategorie

Polecamy także:

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Cień burzowych chmur. Spacer Aleją Róż t. 1"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
To top