Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocjapromocja
Czerwone dziewczyny - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/czerwone-dziewczyny-sakuraba-kazuki,p100566665.html" title="Czerwone dziewczyny"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100566665.jpg" alt="Czerwone dziewczyny - Książki"> </a>

Czerwone dziewczyny

Legenda rodu Akakuchibów

Sakuraba Kazuki
  Literackie , data wydania 27 kwietnia 2017 , OPRAWA TWARDA

ocena: 5 [liczba ocen: 7] Przeczytaj recenzje

Nowość Bestseller

Towar dostępny, wysyłka 24h.

?

Koszty, terminy i ograniczenia dostawy

?

Czas oczekiwania na zamówienie

?

Akceptowane formy płatności

?
Cena detaliczna: 44.90 zł

33.23 zł

oszczędzasz 25%

lub przenieś do przechowalni

Inne wersje

Produkt epub,mobi 32.90 zł 29.61 zł sprawdz
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Sakuraba Kazuki "Czerwone dziewczyny"

Trzy kobiety, trzy historie, trzy epoki. Epicka, wielowątkowa opowieść o trzech pokoleniach rodziny Akakucziba, barwny portret Japonii od 1945 roku po czasy współczesne i mroczna zagadka pewnego morderstwa.

Manyo. Babka. Jasnowidzka, pochodzi z tajemniczego ludu zamieszkującego góry. Porzucona jako małe dziecko przez rodziców i przygarnięta przez obcą rodzinę, przez całe życie  będzie inna, odmienna. Zachowa jednak wrodzoną pogodę ducha i życzliwość. Wyjdzie za mąż za syna miejscowych bogaczy, właścicieli ogromnej huty.

Kemaris. Jej córka. Nieprzewidywalna, wiecznie zbuntowana, żywiołowa. Będąc nastolatką została szefem gangu motocyklowego, potem zainteresowała się komiksami manga i jako ich autorka odniosła w Japonii sukces. Artystka, która nie umie dać miłości swemu dziecku, a mężczyzn wybiera wyłącznie szpetnych.

Toko, najmłodsza bohaterka tej sagi. Córka i wnuczka tak nieprzeciętnych kobiet jak Kemaris i Manyo jest zupełnie zwyczajna. To jej historia. A także historia śledztwa, które poprowadzi, gdy babka na łożu śmierci wyzna jej, że jest morderczynią. Kogo zabiła, dlaczego i w jakich okolicznościach – tego Toko będzie chciała się dowiedzieć.

Ta wielowątkowa saga, osadzona w realiach odległej prowincji, gdzie wciąż rządzą matriarchat i więzy krwi, jest też mistrzowskim portretem wielorodnej kultury Japonii, w której szczątki zmarłych powierza się górom, ogniowi, wiatrowi i drzewom, a jednocześnie chłonie się nowoczesność. Wspaniały epicki fresk, jednocześnie realistyczny i zanurzony w atmosferę baśni i legendy spod znaku realizmu magicznego.

Mieszając sagę rodzinną z historią, alegorią i szczyptą realizmu magicznego, Kazuki Sakuraba próbuje przenieść „Sto lat samotności” Márqueza w scenerię japońskiej prowincji.

„Japan Times”

Dodatkowe informacje

Czerwone dziewczyny, Sakuraba Kazuki – rekomendacje

Pięćdziesiąt lat historii Japonii opowiadanej przez pryzmat życia trzech kobiet… Kazuki Sakuraba odsłania nowe oblicze japońskiej prozy.
Adam Kraszewski, natemat.pl
 
„Czerwone dziewczyny” pokazują Japonię, jakiej nie znamy. Japonię prowincjonalną, gdzie tradycja nieustannie toczy walkę z nowoczesnością, gdzie wciąż silne są przesądy. Japonię trochę w stylu socjalistycznym, gdzie wszyscy pracują na rzecz dobra kraju. Japonię zbuntowaną, pełną motocyklowych gangów i jednocześnie Japonię rozczytaną w mangach. Tę Japonię, w której nie odczuwa się nieustannej presji pracy do śmierci z wyczerpania, za to czuje się znużenie i beznadzieję. To Japonia próżniaków, małżeństw z konieczności, kryzysu „silnych mężczyzn” i prawdziwie silnych kobiet, wiodących okręty swoich rodzin przez wzburzone morza nieustannych zmian.
Monika Frenkiel, niesamapraca.blog.pl 

Zachód ma swoją „Dziewczynę z pociągu” i inne podobne bohaterki twardzielki, ale kraje Dalekiego Wschodu też je sobie wyhodowały. Z ciekawym efektem. Kazuki Sakuraba jest na japońskim rynku książki zjawiskiem. (…) Trudno napisać zajmującą sagę, która po czasie nie znużyłaby nawet najwytrwalszych czytelników Sakurabie się udało.
Aleksandra Żelazińska, „Zwierciadło”
 
… zaczyna się jak baśń… Kazuki Sakuraba opowiada historię niezwykłych kobiet, w tle kreśląc obraz Japonii po drugiej wojnie światowej.
„Harper’s Bazaar”
 
Polecam jej kobiecą sagę „Czerwone dziewczyny”.
Monika Finotello, „Cosmopolitan”
 
Jeśli kochacie opowieści o Japonii, ta was zachwyci. Baśniowa, melancholijna i wciągająca.
Marta Szarejko, „Elle” 

Czerwone dziewczyny, Sakuraba Kazuki – fragment

Pewnego lata dziesięcioletnia Manyō Akakuchiba — moja babka — zobaczyła na niebie latającego człowieka. Ponieważ zdarzyło się to, zanim wżeniła się w wiekowy majątek rodziny Akakuchibów z regionu San’in, wciąż była prymitywną wiejską dziewuchą i nie miała nazwiska. W wiosce wołano na nią po prostu Manyō.
Wyrosła na dużą, mocno zbudowaną kobietę o długich do pasa włosach, czarnych jak mokre skrzydła wrony — choć, jak nietrudno się domyślić, gdy doczekała sędziwego wieku, przybrały śnieżnobiałą barwę — która czasem mrużyła powieki i w zamyśleniu wpatrywała się w odległe szczyty górskie. Miała świetny wzrok, a odkąd sięgała pamięcią, dostrzegała dziwne rzeczy, niedostępne innym.
Opowieść o tym, jak uznano ją za wieszczkę domu Akakuchibów, zostawię sobie na później, skupiając się teraz na jej najmłodszych latach; już w czasach jej dzieciństwa nikt nie wątpił, że Manyō potrafi zaglądać w przyszłość. Wizje te przyjmowały najróżniejszą postać, od spontanicznej zmiany porządku atramentowych liter, starannie naniesionych na zwoje wiszące w tradycyjnym salonie, aż po duchy zmarłych osób, które przychodziły do jej pokoju i gestami przekazywały swe proroctwa. Widywała także obrazy, których znaczenie było dla niej niejasne Manyō nie rozmawiała o tych sprawach z mieszkańcami wioski; uważano ją za dziwne, obce dziecko, a ona z niejaką dumą, ale i niepokojem przyjmowała fakt, że jest inna niż wszyscy.
Tamtego lata 28 roku okresu Shōw — w kalendarzu zachodniego świata był 1953 rok — Manyō miała najprawdopodobniej dziesięć lat. Piszę „najprawdopodobniej”, ponieważ nikt w wiosce nie znał jej daty urodzenia, nawet ona sama. Pojawiła się któregoś dnia w tym dalekim regionie Japonii, znanym pod nazwą San’in — wąskim paśmie lądu wciśniętym pomiędzy czarny łańcuch Gór Chūgoku a szary bezmiar Morza Japońskiego — zupełnie jakby stoczyła się z jednej z wysokich grani. Manyō tego nie pamiętała, ale cudzoziemcy porzucili ją w wiosce, gdy miała niespełna trzy lata.
„Cudzoziemcy” to nazwa, na którą przystałam, pisząc tę opowieść. Ludzie z regionu San’in — a zatem nasi przodkowie — przez długi czas ukrywali się głęboko w górach. W odróżnieniu od nas, którzy mieszkaliśmy w wiosce, nie mieli oni żadnej nazwy; mówiono o nich „oni”, „tamci” lub „ludzie z gór”. W ostatnim czasie folkloryści określają ich jako lud Sanka, Nobuse lub Sangai, lecz nazwy te nie były wówczas używane — a już z pewnością nie w wiosce Benimidori w zachodniej prefekturze Tottori, gdzie żyjemy.
W każdym razie ludzie ci kryli się w sercu gór, gdzie wiatr targał ich długie kruczoczarne włosy od co najmniej setek lat, a pewnie i znacznie dłużej. Wyróżniali się karnacją ciemną jak garbowana skóra i mocną sylwetką. Często zmieniali miejsce pobytu. Pomieszkiwali to tu, to tam, w zależności od pory roku. Nie płacili rocznych danin, nie zwoływali narad i nie słyszeli o podatkach, a ponieważ nie mieli państwa, musieli sami o siebie zadbać.
Nikt w Benimidori ani w odległych osadach Izumo czy Tottori nie widział ich od około pięćdziesięciu lat, trudno więc powiedzieć, czy wciąż żyją w Górach Chūgoku. Tak czy inaczej mała Manyō przybyła do Benimidori mniej więcej sześćdziesiąt pięć lat temu z dorosłymi przedstawicielami swojego ludu, ostatniego pokolenia, które odwiedziło wioskę. Z niewiadomych przyczyn cudzoziemcy przed powrotem w góry porzucili między domami trzyletnią dziewczynkę.
Ponieważ większość miejscowych, którzy mogli pamiętać tamto wydarzenie, dołączyła już do grona zmarłych, nie znam jego szczegółów, tym niemniej w ciągu ostatnich kilku wieków, kiedy w wiosce brakowało rąk do pracy, cudzoziemcy zstępowali z gór niczym czarny wiatr i oferowali pomoc. Z wszystkich ważnych ceremonii — czuwań i ślubów, świąt i obrządków wstąpienia w dorosłość — najbardziej potrzebni byli akurat przy pogrzebach.
Gdy w wiosce wskutek samobójstwa ginęła młoda osoba, fioletowy dym. Cudzoziemcy przybywali wówczas nocą, żeby pomóc w przygotowaniach pogrzebowych. Ścinali drzewo niezbędne do wykonania skrzyni, a o świcie łamali z trzaskiem zesztywniałe nogi nieboszczyka w udach i piszczelach, by wcisnąć go do kwadratowego pojemnika. Uporawszy się z tym zadaniem, zabierali skrzynię i ciskali ją w przepaść głęboko w górach, nucąc inkantacje. Gdy cudzoziemcy przychodzili, a mieszkańcy wioski czekali cierpliwie, aż odejdą z ciałem zmarłego, nawet najwyższy kapłan świątyni nie miał prawa zakłócać tego wydarzenia.
Właśnie dlatego tamtego ranka jakieś sześćdziesiąt pięć lat temu, kiedy porzucili Manyō, w wiosce musiał umrzeć ktoś młody. Do dziś nie jestem pewna, czy ciało z połamanymi nogami zamykano w ciasnym pojemniku, aby zapobiec jakiejś transformacji lub ucieczce zmarłego i czy idealnie sześcienny kształt skrzyni miał znaczenie mistyczne. Te pytania pozostawmy jednak badaczom folkloru. Istotne jest to, że kiedy „oni” w końcu zniknęli z zapakowanymi zwłokami, zostawili po sobie małą dziewczynkę — moją babkę o ciemnej karnacji, mocnej sylwetce i czarnych włosach, a zatem niewątpliwie cudzoziemkę. Siedziała na ziemi, nieopodal powojów, oparta o studnię przed czyimś domem niczym lalka albo wiadro owinięte pnączami o różowych kwiatach.

Sakuraba Kazuri – o autorce

Kazuki Sakuraba (ur. 1971) – japońska bestsellerowa pisarka, laureatka Naoki Prize (2007). Saga Czerwone dziewczyny przyniosła jej Mystery Writers of Japan Award za najlepszą powieść oraz nominacje do Naoki Prize, Yoshikawa Eiji Prize for New Writers i James Tiptree, Jr. Award. Jej powieści były kilkakrotnie ekranizowane - jako filmy fabularne i anime. 
Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: Literackie

data wydania : 27 kwietnia 2017

liczba stron: 416

format: 13x20.5cm

język wydania: polski

numer wydania: pierwsze

numer produktu: 100566665

EAN: 9788308063408

Średnia ocena Klientów: 5 (Oceniło 7 osób)
Kategorie

Polecamy także:

Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Sakuraba Kazuki "Czerwone dziewczyny"

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2017-05-03

Opowieść o niezwyłych kobietach

„Czerwone dziewczyny” to gratka dla miłośników powieści obyczajowych, sag i realizmu magicznego. Całość czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem i z dużymi emocjami.

Akcja obejmuje kilka dziesięcioleci i życie trzech pokoleń kobiet z japońskiej rodziny Akakuchibów, która rządzi jedną z malowniczych prowincji.

Pierwszą bohaterką, jaką poznajemy tuż po drugiej wojnie światowej, jest Manyo. Ta porzucona przez żyjący w górach lud dziewczynka zostaje wychowana w ubogiej, lecz kochającej się rodzinie, po czym – za sprawą dziwnego zrządzenia losu – poślubia dziedzica wielkiej fortuny. Trafia do zamożnego domu, lecz jej szczęście zakłóca dar jasnowidzenia, który tylko postronnym wydawać się może czymś do pozazdroszczenia. Manyo, niestety, zna datę i okoliczności śmierci swoich bliskich, także męża i najstarszego syna, a to w oczywisty sposób burzy jej świat.
Niezwykłymi kobietami okazują się także córki Manyo, wśród których szczególnie wyróżnia się buntowniczka i autorka popularnych komiksów - Kemaris.
Na tle tych osobliwych bohaterek narratorka Toko, przedstawicielka kolejnego pokolenia, wydaje się całkiem przeciętną osobą. To ją jednak babka obdarzy tak wielkim zaufaniem, że zdradzi jej część rodzinnej tajemnicy. Całość Toko będzie musiała odkryć sama…

Losy poszczególnych bohaterek (i bohaterów, bo i mężczyźni mają tu swoje role do odegrania) układają się w niezwykle barwną opowieść o życiu na japońskiej prowincji, gdzie rządzą ustalone społeczne prawa i rodowe tradycje, gdzie pokutują uprzedzenia i zabobony, a magia i wiara w nią przeplata się z rzeczywistością.
Ten ostatni element bardzo urozmaica akcję i wprowadza klimat zbliżony do realizmu magicznego. Nawiązania do tego nurtu nie należą tu do rzadkości, więc jego miłośnicy powinni być usatysfakcjonowani lekturą.

Każdy z bohaterów „Czerwonych dziewczyn” ma swoją niepowtarzalną historię. Opowieści o poszczególnych postaciach krzyżują się, przeplatają i razem tworzą barwny fresk, w którym przeszłość współistnieje z nowoczesnością, tradycja ściera się z buntem, a baśniowość w naturalny sposób sąsiaduje z racjonalizmem.

Dużym atutem fabuły jest też jej nieprzewidywalność. Wszystko tu może się zdarzyć, bo autorka raczy czytelnika mnóstwem pomysłów, w których nie ma miejsca na banały i schematyzm. Między innymi dlatego czyta się tę powieść jednym tchem i z wielką przyjemnością, którą dodatkowo wzmaga kunsztowny, plastyczny język.

Polecam wszystkim, którzy cenią nieszablonową prozę, zapadające w pamięć opowieści i niejednoznacznych bohaterów.
BEATA IGIELSKA

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2017-04-26

"Może to, w jaki sposób żyjemy i jakich dokonujemy wyborów, naprawdę kształtuje przyszłość?"

Powieść piękna, zmysłowa, otulona w kwiaty kwitnącej wiśni i tradycyjne kimono, okryta baśniowymi i mistycznymi nutami, spowita w legendę opowiadaną od zamierzchłych czasów, zawartą w kronikach starożytnej Japonii. Wspaniale przywołana do życia saga rodzinna, nieco tajemnicza i nieodgadniona, ale równocześnie prawdopodobna i realna. Zagłębiając się w nią czujemy jak jedwab emocji pokrywa nasze serca, oddziałuje na wyobraźnię i uwalnia skrzydła fantazji. I bynajmniej nie chodzi tylko o pasjonujące losy trzech, a w zasadzie czterech, pokoleń kobiet wywodzących się z zamożnego i szanowanego rodu Akakuchibów, ale również o przenikliwie i wciągająco nakreślone tło społeczne, kulturowe, polityczne i gospodarcze. Sugestywnie zilustrowana słowem księga, która prowadzi czytelnika przez kronikę meandrów ludzkich żyć, pragnień, marzeń, odpowiedzialności, siły i mądrości, lecz także słabości, zwątpienia, cienia mrocznego morderstwa.

To także interesujący przewodnik po znaczących przeobrażeniach dokonujących się w Japonii od połowy lat czterdziestych dwudziestego wieku do współczesnych czasów. Przekształcający się obraz Kraju Kwitnącej Wiśni. Spokojne miasteczko Benimidori żyjące swoim pradawnym rytmem, głęboko zakorzenionymi zwyczajami i wierzeniami, z podziałem na klasy społeczne, czarnych szkutników i czerwonych hutników. Wbudowująca się w krajobraz fabryka żelaza, jedno z najlepszych miejsc pracy, z którego korzysta cała okolica. Powojenny rozkwit gospodarki, a wraz z nim śmiertelne wypadki towarzyszące masowej produkcji, bunty robotników i strajki. A później, przypływ nowoczesności, kryzys naftowy, zapaść przemysłu stalowego, przyjęcie praw wspierających równouprawnienie, spektakularne pęknięcie bańki spekulacyjnej, bezrobocie. Wszystko znajdujące odzwierciedlenie w zmieniającej się charakterystyce społecznej, subkulturach, gangach, dążeniach, ambicjach i nadziejach. Przyznam, że z wielkim zainteresowaniem śledziłam tak starannie i ciekawie naświetlone tło powieści.

Autorka wykreowała przekonujące kluczowe kobiece postaci. Z każdą z nich nawiązujemy bliski kontakt, starając się jak najwięcej uchwycić z jej charakteru, zrozumieć postawy i decyzje podejmowane w życiu. Kobiety diametralnie różniące się od siebie, a jednak znajdujące wspólną płaszczyznę porozumienia, choć nie zawsze łatwą, łagodną i przyjemną. Najstarsza Manyo, dostrzegająca dziwne rzeczy niedostępne innym, potrafiąca zaglądać w przyszłość, bardzo tajemnicza i wyróżniająca się zagadkowym pochodzeniem. Jej córka, Kemari, nieprzewidywalna buntowniczka, przywódczyni gangu motocyklowego, bestsellerowa autorka mang. I najmłodsza, Toko, żyjąca jakby w cieniu kobiet z poprzednich pokoleń, kształtująca swoją tożsamość i poszukująca własnego pomysłu na życie. Nie sposób nie wspomnieć o charyzmatycznej prababce, Tatsu, niekwestionowanym autorytecie rodzinnym. "Czerwone dziewczyny" to wspaniała podróż po jakże odmiennej kulturowo Japonii, ale i intrygujących wielopokoleniowych perspektywach, nieodwracalnego odchodzenia pewnych czasów, nieuniknionego dokonywania się nowych przemian, gorąco zachęcam do uwzględnienia książki w planach czytelniczych.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Czerwone dziewczyny"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
To top