Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocja
Dasz radę - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/dasz-rade-jan-kaczkowski,p100504501.html" title="Dasz radę"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100504501.jpg" alt="Dasz radę - Książki"> </a>

Dasz radę

Ostatnia rozmowa

Jan Kaczkowski   Joanna Podsadecka
  WAM , data wydania 6 października 2016 , OPRAWA TWARDA

ocena: 3 [liczba ocen: 101] Przeczytaj recenzje

Towar dostępny, wysyłka 24h.

?

Koszty, terminy i ograniczenia dostawy

?

Czas oczekiwania na zamówienie

?

Akceptowane formy płatności

?
Cena detaliczna: 34.90 zł

27.92 zł

oszczędzasz 19%

lub przenieś do przechowalni
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Joanna Podsadecka "Dasz radę"

Ostatnia rozmowa z księdzem Janem Kaczkowskim Był inspiracją dla milionów ludzi - wierzących i niewierzących. Każdy, kto go słuchał, czuł: on mnie rozumie. Ksiądz Jan nie oferował tanich rad ani łatwych pocieszeń. Swoim życiem mówił: nie odpuszczaj sobie, a dasz radę, wstaniesz. Do końca żył na pełnej petardzie. Ostatnie tygodnie spędził, odpowiadając na pytania o sprawy najtrudniejsze i najważniejsze. Wraz z Joanną Podsadecką zaprosił do rozmowy swoich Czytelników. Wasze pytania były bardzo osobiste, odważne, szczere aż do bólu. Ksiądz Jan każdego chciał wysłuchać, zrozumieć, każdemu dać coś z siebie. Odpowiadał w swoim stylu, błyskotliwie i z dozą ironii (nie chciał mówić jedynie o tym, co denerwuje go w księżach: Nie wystarczyłoby miejsca w książce). Ta książka to pożegnanie, ale nie ostatni rozdział. Następny napiszesz Ty.
Dodatkowe informacje

Dasz radę, Jan Kaczkowski  fragment

Spis treści:
WSZYSTKIE NASZE PRZEGAPIENIA
ZOBACZYĆ CZŁOWIEKA, NIE PRZYPADEK
GRZECH
PRZEBACZENIE
INNOŚĆ
GIMNASTYKOWANIE SUMIENIA
MASTURBACJA
ANTYKONCEPCJA
SYTUACJE GRANICZNE
BUDOWANIE RELACJI
PRZED MAŁŻEŃSTWEM
W MAŁŻEŃSTWIE
W RODZINIE
W PONOWNYCH ZWIĄZKACH
ZWIĄZKI HOMOSEKSUALNE
POWOŁANIE
MIŁOŚĆ MA DOŚĆ SIŁ
MODLITWA
CIERPIENIE
DOBRA ŚMIERĆ
PIĘKNO
SENS

Fragment

Rozmawialiśmy już o ludziach z pokiereszowanych domów, którym brakuje pewności siebie. Bywa też tak, że osiągamy aż za wysoki poziom samozadowolenia. Wydaje się nam, że możemy pogardzać innymi, bo we własnych oczach jesteśmy od nich lepsi. Ksiądz Józef Tischner mówił: „Dzisiaj tchórzymy na poziomie myślenia, to znaczy uciekamy ze sfery myślenia. Mamy kryjówki zrobione z emocji. Czasem są to emocje ulepione z pogardy do innego człowieka. Zamiast pomyśleć, kim ten drugi człowiek jest, kim ja jestem, to uciekam w pogardę. Bardzo często kryjówką jest religia. Ja ci przebaczę, ale czy ci w niebie przebaczą? I wtedy religia staje się narzędziem bicia drugiego człowieka”. Jak powinien nad sobą pracować ktoś, komu pogardzanie innymi, wywyższanie się przychodzi z łatwością? Jak się walczy z pychą?

Trzeba się bardzo wnikliwie sobie przyjrzeć i w wyostrzonym świetle dostrzec swoje wady. I nawet je ponazywać. Obśmiać siebie. Ludzie, którzy nie stosują autoironii, nie potrafią złapać dystansu. Proszę sobie wyobrazić prezesa prezesów, który się z siebie śmieje.

To jedyna metoda?

Tak. Kiedy się wywyższam, muszę sobie to uświadomić. Muszę złapać swoje negatywne cechy i uważnie im się przyjrzeć. Mnie to bardzo pomaga.

Gdzie przebiega granica między pychą a wiarą w siebie?

Pycha jest wtedy, kiedy naprawdę uznajemy, że zawsze i bezwzględnie mamy rację. A pewność siebie to pycha podzielona przez dwa. Nie odbiera nam chęci działania, refleksji nad sobą, chęci pracowania nad słabszymi stronami naszego charakteru.

Kiedyś wspomniałeś, jak szedłeś przez pucki rynek: „Nagle widzę przed sobą rękę mojego brata żula. Myślę – zaraz będzie: Księżulku, 20 groszy! Co ja będę gadał, najlepiej to uklepać na pierwszą flaszkę. Jak się na pierwszą flaszkę uklepie, to potem się butelkę sprzeda, jakiś kapitał już jest, będzie więcej przechodniów. A on wyciągnął tę brudną rękę z garścią miedziaków i mówi: »Księżulku, na hospicjum«. I to był ten grosz, który niezwykle szanowałem, bo wyobrażam sobie, ile ten człowiek musiał wewnętrznego hartu ducha mieć, żeby mi go dać”.

To była jedna z najbardziej szczerych i poruszających donacji na hospicjum. Każdy najdrobniejszy wdowi albo żuli grosz będę szanował, choćby mi mieli język odciąć.

Poszukiwania są wartością, nawet jeśli błądzimy?

Poszukiwanie prawdy, czyli samego Boga, zawsze jest wartością.

Czy czasem bliżej Niego nie są ludzie, którzy zamiast obnosić się z religijnymi etykietami, uparcie poszukują, także w takich rejonach, które innym wydają się podejrzane? Tutaj, w Sopocie, wpływy buddyzmu są dość silne. Wiele osób praktykuje medytację, jogę, fascynuje się filozofią Wschodu.

Tu była bardzo duża wspólnota buddyjska, której sposób funkcjonowania przypominał mi Odnowę w Duchu Świętym. Jakoś się czuło, że katolicy i buddyści szukają Absolutu często w podobnych rejonach.

Fundamenty buddyzmu to medytacja, współczucie i przyjazne nastawienie do wszystkich istot, nieczynienie im krzywdy oraz miłosierdzie. Wydaje się, że wartości drogie buddystom i katolikom nie są od siebie odległe o lata świetlne. Gdy się zastanawiam, dlaczego bez entuzjazmu albo z niechęcią mówią o Kościele katolickim moi znajomi, którzy do niedawna byli jego członkami, to dochodzę do diagnozy postawionej przez księdza Tischnera: „Ludzie często przeżywają zawód, bo inną religijność noszą w swojej duszy, a z czymś innym spotykają się na zewnątrz i stąd płynie sprzeciw. (...) Współcześnie występuje tendencja do religii jakby pozainstytucjonalnej, to niesłychanie ważne wyzwanie. (…) Jest rzeczą oczywistą, że w dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi chce mieć kontakt ze źródłem religii, z czymś w rodzaju mistyki, z tym fundamentalnym doświadczeniem, którego nosicielami są Mistrz Eckhart i św. Jan od Krzyża”. 

Z pewnością jest w nas tęsknota za mistyką – nie bójmy się jej szukać! Co do tej niechęci do instytucji, o której mówisz... Wiesz, jeżeli ksiądz patrzy wiernym w oczy, nie traktuje ich z buta, zależy mu na Ewangelii, a nie na forsie, wtedy ludzie będą przychodzić do kościoła. Bez obaw.
Najgorzej przekazowi Ewangelii robimy my, katolicy, z naszymi zaciśniętymi zębami, kiedy nie lubimy innych. A już zwłaszcza tych myślących inaczej. Gdyby Chrystus nie przesiadywał z grzesznikami, nie pozyskał- by takich rzesz. Nikt nie może mu zarzucić, że chodził na kompromisy moralne, może z wyjątkiem faryzeuszów. My również mamy swoich, nie nazywając nikogo po imieniu i nie pokazując palcem.
Mam taki cel, by jak najwięcej ludzi przyciągnąć do Pana Boga. Staram się więc mówić w miarę przystępnym językiem, żeby jak najwięcej osób mnie zrozumiało. Po co? Żeby zostali zbawieni. Czasem słyszę oskarżenia, że występuję w mediach, które się nie podobają temu czy tamtemu... A ja to robię po to, by trafić do ludzi, do których z ambony raczej nie trafię. Trzeba podpalać słomę intelektualną, która zalega w naszych głowach. Zajmujemy się często rzeczami zupełnie nieistotnymi, kłócimy się o bzdury. Jak mówi Ewangelia: „Przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda”.
Dlaczego tak często prowokuję? Bo prowokacja ma zmuszać do myślenia. Tych, którzy by nigdy do Koś- cioła nie przyszli. Przesłanie ewangeliczne, przesłanie, z którym idzie do świata papież Franciszek, jest właśnie takie: żeby wychodzić po tych najbardziej zagubionych. Czasem w delikatny sposób można w naszych braciach, którzy są na obrzeżach, wzbudzić tęsknotę  za transcendencją. Staram się robić wszystko, by tych, którzy są trzciną nadłamaną, nie złamać do końca. 

Jan Kaczkowski – o autorze

Jan Kaczkowski - ksiądz, założyciel puckiego hospicjum. Chorował na raka, zmarł w 2016 roku. Zdobywca wielu nagród – kościelnych i medialnych. Autor takich książek jak: "Szału nie ma, jest rak", "Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość", "Grunt pod nogami". 

Joanna Podsadecka – o autorce

Joanna Podsadecka - dziennikarka, redaktorka wielu książek (m.in. „Grunt pod nogami” oraz „Abonent chwilowo nieosiągalny”). Autorka zbioru wywiadów poświęconych Jerzemu Turowiczowi („Gen ryzyka w sobie miał…”) oraz współautorka monografii „Krąg Turowicza”. Stale współpracuje m.in. z Wirtualną Polską. Aktualnie pracuje nad ostatnim wywiadem rzeką z ks. Janem Kaczkowskim.

Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: WAM

data wydania : 6 października 2016

liczba stron: 224

język wydania: polski

numer wydania: 1

numer produktu: 100504501

EAN: 9788327711632

Średnia ocena Klientów: 3 (Oceniło 101 osób)
Kategorie

Polecamy także:

Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Joanna Podsadecka "Dasz radę"

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2016-11-07

Dasz radę

Księdza Jana Kaczkowskiego pokochały miliony Polaków za szczerość, wyrozumiałość, poczucie humoru i determinację.

Wydawnictwo WAM wydało jeszcze inne jego książki jak np. „Życie na pełnej petardzie” i „Grunt pod nogami”, a dziś zachęcam Was do pochylenia się nad jego ostatnią już książką pt. „Dasz radę”.

Wspólnie z Joanną Podsadecką, która spędziła u księdza Jana w Sopocie ostatnie jego dwa miesiące życia, aby odpowiadać na maile i setki listów, w których autorzy nie mieli odwagi zapytać księdza osobiście bądź przyjechać do niego do Sopotu.

Ksiądz Jan w ostatnim czasie w związku z postępującą chorobą nie mógł być już tak aktywny jak wcześniej – ale dzięki pytaniom i prośbom zawartych w mailach i listach, mógł poczuć się jeszcze potrzebny.

Ta książka jest jego dowodem dla Państwa.
Autorka wspomina, ks. Jana, że po jego śmierci został nazwany człowiekiem międzyświatowym.
Z pewnością coś w tym jest.
Ksiądz Jan pracował z ludźmi, którzy uwikłali się w narkotyki. Ci młodzi ludzie czują się głęboko niezrozumiani, a ksiądz jako niezwykle skromny człowiek pytany czy kogoś wyciągnął z narkomanii odpowiada: „ Czy wyciągnąłem do końca tego nie wiem, na pewno kilku próbowałem”.

Najwięcej pytań od internautów dotyczyło masturbacji.
Chodzi w nich głównie o problem z pogranicza nałogu, z którym walka wydaje się osobom pytającym z góry beznadziejna.

Ksiądz Jan nie bał się trudnych tematów, ze stoickim spokojem odpowiadał na każde zadane pytanie, choć przecież On sam całe życie „miał pod górkę”.
Zapytany, czy miłość jest modlitwą – odpowiedział: „Cierpienie i nasze łzy, które spływają po policzku, kiedy odchodzi ktoś, kogo kochamy jest modlitwą. Bóg jest tam, gdzie dobro, prawda i piękno, w myśl słów „Nie utraciłem żadnego z tych, których mi dałeś”.

Ks. Jan zrobił dla człowieka tak wiele, bowiem bardzo go ukochał.
Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio stworzył dla ludzi chorych, samotnych i opuszczonych.

Teraz, gdy go już nie ma wśród nas, bardzo będzie nam go brakowało.
Lecz przecież patrzy na nas z góry i jest bardzo szczęśliwy i już nigdy nie będzie miał pod górkę.
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE 2 z 2 klientów uznało recenzję za pomocną

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Dasz radę"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
Biorę udział w konkursie recenzji.
To top