Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocja
Gniew - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/gniew-zygmunt-miloszewski,p100240846.html" title="Gniew"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100240846.jpg" alt="Gniew - Książki"> </a>

Gniew

Zygmunt Miłoszewski
  W.A.B. , data wydania 22 października 2014 , OPRAWA MIĘKKA

ocena: 3 [liczba ocen: 6] Przeczytaj recenzje

Towar dostępny, wysyłka 24h.

?

Koszty, terminy i ograniczenia dostawy

?

Czas oczekiwania na zamówienie

?

Akceptowane formy płatności

?
Cena detaliczna: 44.99 zł

35.99 zł

oszczędzasz 20%

lub przenieś do przechowalni
Przy zakupie co najmniej 5 sztuk
Cena promocyjna: 32.39 zł
Cena promocyjna zostanie przeliczona w koszyku
przy zamówieniu co najmniej 5 sztuk produktu

Inne wersje

Książka (Outlet) oprawa miękka 44.99 zł 26.47 zł sprawdz
Książka oprawa twarda 34.99 zł 27.99 zł sprawdz
Ebook epub,mobi 35.99 zł 32.39 zł sprawdz
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Zygmunt Miłoszewski "Gniew"

Zdobywca Paszportu Polityki 2014.
Po Uwikłaniu i Ziarnie prawdy zapowiadamy Gniew, długo oczekiwany finał kryminalnej trylogii z prokuratorem Teodorem Szackim!
Gniew to pożegnanie z Szackim, jednym z najbardziej znanych bohaterów kryminalnych w Polsce, dostrzeżonym i docenionym na świecie. Co potwierdzają recenzje i wyróżnienia dla kolejnych wydań książek Zygmunta Miłoszewskiego za granicą. Polski autor i jego arcypolski polski bohater zostali dostrzeżeni przez najważniejsze media europejskie i amerykańskie. Prestiżowy „Publisher’s Weekly” w recenzji Uwikłania napisał, że czytelnicy będą chcieli kontynuacji losów prokuratora Szackiego. I trochę żal, że autor – równie stanowczo jak swego czasu Artur Conan Doyle – obwieścił koniec przygód swojego bohatera!

Teodor Szacki, ur. 11.11.1969 w Warszawie. Absolwent wydziału prawa Uniwersytetu Warszawskiego, mianowany na prokuratora prokuratury rejonowej w 1997 roku. Historia służby: PR Warszawa Śródmieście 1997–2008 i 2010–2011; PR Sandomierz 2008–2010; PR Olsztyn Północ od 2011. Najważniejsze śledztwa: 2005 Warszawa: Uwikłanie w ponure dziedzictwo aparatu represji PRL z motywem kontrowersyjnej psychoterapii w tle. 2009 Sandomierz: Ziarno prawdy w legendzie o krwi, stosunkach polsko-żydowskich i współczesnym Sandomierzu. 2013 Olsztyn: …

„Wyobraźcie sobie dziecko, które musi się chować przed tymi, których kocha” – pierwsze zdanie nowej powieści Zygmunta Miłoszewskiego mogłoby być jej mottem. Tą najbardziej mroczną i duszną ze swoich powieści autor zamyka trylogię o prokuratorze Teodorze Szackim, który po kolejnej życiowej rewolucji przeprowadził się do Olsztyna, aby w najtrudniejszym w karierze śledztwie zmierzyć się z problemem przemocy domowej. Cztery lata po wydarzeniach z Ziarna prawdy Szacki mieszka w Olsztynie, gdzie w końcu odnalazł swoje miejsce na ziemi. Paskudna jesienna pogoda i trudne relacje między nową partnerką i dorastającą córką zajmują go bardziej niż kolejne błahe śledztwa. Do czasu.
25 listopada 2013 prokurator Teodor Szacki zostaje wezwany do zrujnowanego bunkra koło poniemieckiego szpitala miejskiego. W czasie robót drogowych odnaleziono tam stary szkielet. Szacki bezrefleksyjnie „odfajkowuje Niemca”, jak się tutaj nazywa wojenne szczątki, i każe przekazać je uczelni medycznej, gdzie wiecznie brakuje eksponatów do celów dydaktycznych. Nie przypuszcza, że to, co wydawało się końcem rutynowej procedury, jest początkiem najtrudniejszej sprawy w jego prokuratorskiej karierze. Sprawy, która pozbawi go prawniczego dystansu, zmusi do wyborów ostatecznych i okaże się ostatnim dochodzeniem prokuratora Teodora Szackiego.
Prokuratorzy i policjanci nie lubią przemocy domowej. Wolą „prawdziwe” przestępstwa, jak morderstwa albo kradzieże. W których od początku wszystko jest jasne, a jedyny problem to ustalenie sprawcy. Panujący w czterech ścianach domowy terror określają pogardliwie mianem „rękówek” lub „znęt”. Nie lubią tych spraw, gdzie w sądzie jest słowo przeciwko słowu. Nie lubią ofiar przemocy z dnia na dzień odwołujących zeznania. Nie lubią małoletnich świadków. Tych wszystkich łez i histerii. Ofiary morderstw nie zawracają tak głowy. Prokurator Teodor Szacki nie różni się od swoich kolegów po fachu. Ale na przełomie listopada i grudnia 2013 roku zmieni nie tylko swoje poglądy, ale i całe swoje życie.
Gniew to kryminał, w którym tłem do zagadki kryminalnej jest ważny problem społeczny i wnikliwy (a dzięki ironicznemu stylowi Miłoszewskiego tyleż wnikliwy, co zgryźliwy) portret Polski, ukazany przez pryzmat kolejnego miasta w naszym kraju. W tym wypadku czerwonego od pruskiej cegły Olsztyna. Trzymając się zasad gatunku, autor zmienia reguły gry z czytelnikiem i sprawia, że zamiast zastanawiać się, kto zabił, próbujemy zgadnąć, kto i dlaczego został zabity.

"Współczesny kryminał to więcej niż opowieść o trupie. Kim jesteśmy jako społeczeństwo, w co wierzymy, o czym marzymy, co nas boli i z czym nie możemy sobie poradzić – to największe zagadki do wyjaśnienia we współczesnej powieści kryminalnej." - Zygmunt Miłoszewski, wypowiedź dla „The New York Times”

Fragment powieści Gniew
– Nie jesteś zły, jesteś bardzo dobrym człowiekiem, wiesz? Naprawdę. Tylko jesteś… – Helena Szacka zawiesiła głos, szukając właściwego określenia. – … jakby to powiedzieć, nie poirytowany i nie agresywny. O, wiem, gniewny. Może to kwestia zawodu, ale gdybym miała wybrać jedną cechę, która identyfikuje mojego ojca, to powiedziałabym, że jest to gniew. Gniew. Podobało mu się to słowo, nadawało zwyczajnej agresji rysu szlachetności i sprawiedliwości.
Dodatkowe informacje

O autorze:

Zygmunt Miłoszewski  - od połowy lat 90. pracował jako dziennikarz w "Super Expressie", gdzie pisał sprawozdania z procesów sądowych. W roku 2003 związał się z "Newsweekiem", stając się stałym felietonistą. Jako pisarz debiutował w 2005 roku powieścią grozy "Domofon". Po jej publikacji krytycy nazwali Miłoszewskiego "polskim Stephenem Kingiem". W kolejnych książkach porzucił konwencję horroru. Obecnie znany jest przede wszystkim jako autor powieści kryminalnych o prokuratorze Teodorze Szackim. Dwa pierwsze tytuły zapowiadanej trylogii to "Uwikłanie" i "Ziarno prawdy". Do szczególnie rozpoznawalnych książek Miłoszewskiego należy "Bezcenny" - powieść sensacyjno-przygodowa o zaginionych dziełach sztuki.

Prywatnie Miłoszewski jest miłośnikiem gier komputerowych, o których pisał nie tylko na łamach "Newsweeka", lecz także w serwisie internetowym Polygamia.pl.

 

promocja
Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: W.A.B.

data wydania : 22 października 2014

liczba stron: 407

format: 13.5x20.2cm

Seria: MROCZNA SERIA

Dla kogo: dla Niej , dla Niego

Okazja: Gwiazdka

numer produktu: 100240846

EAN: 9788328009356

Średnia ocena Klientów: 3 (Oceniło 6 osób)
Kategorie

Polecamy także:

Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Zygmunt Miłoszewski "Gniew"

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2016-03-11

Odmieniony Teo

„Gniew”, który przez dłuższy czas funkcjonował w zapowiedziach jako „Na czerwonej ziemi”, przenosi nas do Olsztyna. Stolica województwa warmińsko-mazurskiego ma w sobie zdecydowanie mniej uroku od Sandomierza, co więcej pozbawiona jest też przebojowości Warszawy. Szacki też jakby wyzuty jest ze swojego prokuratorskiego uroku.

Sam kryminał to jednak kawał świetnie opisanej i obfitującej w nieoczekiwane zwroty historii.

* * *

Ani „Na czerwonej ziemi”, ani tak naprawdę „Gniew” nie oddają w pełni charakteru tego, co czytelnik znajdzie w książce. Podczas czytania przyszedł mi do głowy pomysł na tytuł: „Polowanie na Szackiego” i ilekroć pomyślę sobie o książce Zygmunta Miłoszewskiego, mam przed oczami to sformułowanie.
Nie da się ukryć, że „Gniew” jest powieścią wyczekiwaną. Jednocześnie niosącą ze sobą pewne nadzieje, że może intryga zawarta na stronach tej książki nie będzie jednocześnie ostatnim dochodzeniem Teodora Szackiego. Nic z tych rzeczy. Pomimo imponującej fabuły czas wrócić na ziemię i pogodzić się z myślą, że tak jak niegdyś Artur Conan Doyle, tak dzisiaj Zygmunt Miłoszewski ogłosił koniec przygód swojego bohatera.

Niecodzienne odkrycie

Akcja „Gniewu” toczy się w 2013 roku. 25 listopada prokurator zostaje wezwany w okolice szpitala miejskiego, gdzie ulokowany jest zrujnowany bunkier. W czasie robót drogowych odnaleziono tam ludzki szkielet. Teodor Szacki po krótkiej analizie miejsca tajemniczego znaleziska, równie szybko zamyka sprawę, uznając że ofiarą jest pewnie kolejny Niemiec z czasów wojny. Jakież jest jego zdziwienie, gdy okazuje się, że zwłoki należą do mężczyzny, który jeszcze tydzień temu miał się całkiem dobrze. Kto mógł dopuścić się tak straszliwej zbrodni? Kto był zdolny zamienić człowieka w stertę kości i kosteczek, z zegarmistrzowską precyzją dbając, by każda z nich znalazła się w miejscu odkrycia.

Ponure miasto

Sandomierzem mogliśmy się zachwycać, choć pewnie dla Teodora Szackiego był on namiastką końca świata. Warszawę mogliśmy znieść - w końcu to stolica, ale opis Olsztyna, którego na co dzień doświadcza „prokurator” wiąże się tylko i wyłącznie z chęcią „puszczenia pawia w przestrzeń publiczną”. Miejscem akcji jest ponure miasto, którego zabudowa pozostawia wiele do życzenia. Szacki zdecydowanie nie może pogodzić się z tym, jak współcześni budowniczy zmasakrowali ostoję cywilizacji północno-wschodniej Polski.

Odmieniony Teo

W życiu Szackiego zmieniło się nie tylko miejsce pracy, ale przede wszystkich nastąpiła pewna stabilizacja w życiu prywatnym. W książce „Gniew” Teo okazuje się być kandydatem na przyszłego męża, ale i realizuje się jako ojciec. W ostatnim tomie trylogii znalazło się sporo miejsca dla córki prokuratora - Heleny, która okazuje się być istną kopią swojego ojca.
Zmian jest sporo, jednak nie da się ukryć, że to właśnie warstwa obyczajowa „Gniewu” wypada prawdopodobnie najsłabiej w porównaniu z poprzednimi częściami cyklu. Ciężko określić, czy Szacki w tej części jest człowiekiem mniej odważnym, bardziej smutnym, a może wypełnionym czymś na kształt smutku przemijania. Co więcej dialogi między bohaterami bywają płytkie i tak naprawdę niewiele wnoszące do całości.

Rozczarowanie?

Analizując „Gniew” okazuje się, że można znaleźć w tej książce sporo powodów, aby „powybrzydzać”, wynika to z pewnością z tego, że Zygmunt Miłoszewski w poprzednich częściach bardzo wysoko postawił poprzeczkę. Jest jednak coś w narracji, stylu, przekazie tego autora, co wciąga, satysfakcjonuje i daje poczucie czytelniczej uczty.
To, co wyróżnia książkę „Gniew” od poprzedniczek to nastrój - pełen smutku, goryczy, złości. Atmosfera tej powieści budzi grozę, a gdybyśmy chcieli przełożyć to na kolory, byłby to obraz w odcieniach szarości i czerni. „Gniew” jest dużo bardziej dramatyczny. To, co dzieje się na końcu książki może wyprowadzić z równowagi najbardziej spokojnego czytelnika, a samo zakończenie posiada moc zdezorientowania nawet największego fana powieści Zygmunta Miłoszewskiego. Czy czuję się rozczarowana z powodu zakończenia?

Raczej nie.
Ale zaskoczona - owszem. Życzę Wam i sobie wielu tak wciągających książek.
Do widzenia Panie Szacki.

NiebieskaObwoluta

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2015-01-09

Pożegnanie Teodora Szackiego?

Z wielką niecierpliwością czekałam na ostatnią (podobno) część cyklu o prokuratorze Teodorze Szackim. Poprzednie dwie części wyróżniały się nie tylko na tle polskiej literatury gatunkowej. Dla Miłoszewskiego nie jest najważniejsze "kto zabił". Oprócz tego otrzymujemy bogate portrety psychologiczne, dobre dialogi i trafne refleksje. Nie można także zapomnieć o elementach publicystyki(Miłoszewski ma cięte pióro!).

Najnowsza powieść Miłoszewskiego jest tak samo dobra, jak poprzednie: "Uwikłanie" i "Ziarno prawdy". Żal, że to najprawdopodobniej ostatnia część jego przygód...

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE 2 z 2 klientów uznało recenzję za pomocną

Recenzja dodana 2014-10-17

Pożegnanie z Teodorem Szackim?

Zbigniew Miłoszewski zapowiedział, że „Gniew” będzie jego pożegnaniem z kryminałami i z postacią Teodora Szackiego. Jeśli ktoś podejrzewał, że to chwyt marketingowy i miał co do nich wątpliwości, straci je po lekturze dwóch pierwszych stron.

Przystojny, niezmiennie elegancko ubrany, siwowłosy, czterdziestoczteroletni prokurator Szacki dał się poznać czytelnikom „Uwikłania” i „Ziarna prawdy” jako opoka praworządności, profesjonalista stojący na straży ładu prawnego w społeczeństwie. Z łatwością przywiązujemy się do niego. Lubimy pomimo głupot jakie zdarza mu się popełniać w życiu osobistym. Większość z nich możemy położyć na karb kryzysu wieku średniego. Bo gdy bierze się do pracy, jest niezawodny.

Tym razem Miłoszewski wysłał prokuratora do Olsztyna. Otoczonego lasami, wiecznie zakorkowanego, warmińskiego miasta, w którego granicach administracyjnych znajduje się aż 11 jezior (wszystkie te określenia przypominane są w „Gniewie” wielokrotnie). To tutaj Szacki porządkuje swoje życie osobiste, mieszka wraz z dziewczyną i nastoletnią córką kilkanaście metrów od prokuratury. W pracy również wszystko wydaje się w porządku, pojawił się nawet nowy narybek – młody, zdolny prokurator terminujący u mistrza Teodora, tak samo jak on elegancki w każdym calu. W takich okolicznościach życiem Szackiego wstrząśnie z pozoru nieskomplikowana sprawa. Sprawa, która okaże się najtrudniejszą w karierze, która odbije swe piętno również na jego rodzinie.

U Miłoszewskiego zagadki kryminalnej i sposobu jej rozwiązania można nie traktować jako sprawy pierwszorzędnej. Nie ma przeszkód, by podczas lektury skupić się na tym, czym autor zdecydowanie wyróżnia się na tle innych pisarzy, co w znacznej mierze przyczyniło się do sukcesu jego książek i zdobycia licznego grona wielbicieli. To opis tła wydarzeń i środowiska, w którym
dzieje się akcja. Po lekturze "Uwikłania" trudno było uwierzyć że jego autor
nie jest psychologiem, specjalistą od metody ustawień Hellingera. W przypadku "Ziarna prawdy" wierzymy bez zastrzeżeń we wszystko, co wiąże się z trudnymi relacjami polsko - żydowskimi w XX wieku. Tym razem na warsztat pisarz bierze skomplikowany temat przemocy w rodzinie.

W obydwu płaszczyznach – intrygi i tła – Miłoszewski radzi sobie doskonale. Powieść napisana jest z rozmachem, iście „po amerykańsku”. Wszystko jest „naj”. Najbardziej skomplikowana i nieoczywista zagadka kryminalna, wzbudzające najgwałtowniejsze emocje wydarzenia, najohydniejsze przejawy przemocy domowej. Najdziwniejszy sposób uśmiercania ofiar. Nawet w puszczaniu oka do czytelników autor momentami szarżuje. Bo jak inaczej odnieść się do nazwisk bohaterów, takich jak Ludwik Frankenstein, Teresa Zemsta, czy Myślimir Szcząchor?

Mimo wszystko, a może nawet dzięki temu, „Gniew” czyta się znakomicie. Wielu czytelników może poczuć się rozczarowanych zakończeniem, lecz mnie wydaje się ono być iście hollywoodzkie i właściwe. Książka ma wielką szansę na okrzyknięcie hitem jesieni. To dobrze, bo bez nachalnego dydaktyzmu przekazuje bardzo ważne przesłanie: „Pamiętajcie, że jeśli za ścianą albo za płotem dzieje się coś złego, to możecie być dla tej kobiety albo dla tego dziecka ostatnia deską ratunku. Na pewno siedzicie wieczorem i uważacie, że to nie wasza sprawa, że przecież ci ludzie mają rodzinę, pracę, że ktoś coś zauważy. Że sąsiadka jest rozgarnięta, poszłaby na policję przecież. To nie jest prawda. Ofiary przemocy nie idą na policję, ponieważ czują się winne. Zrywają kontakty z rodzina ze wstydu. Są mistrzyniami maskowania, żeby nikt nie zauważył niczego w pracy. Ten moment, kiedy siedzicie w domu i oszukujecie się, ze małe dziecko płacze, bo ma pewnie znowu zapalenie ucha, to jest moment, kiedy możecie ocalić kogoś, czyjeś zdrowie, czyjeś życie. Proszę, żebyście pamiętali, że nikt inny tego nie zrobi i że to jest wasza odpowiedzialność i obowiązek.”

Autorem tekstu jest Rbit, recenzent serwisu BiblioNETka.pl

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE 3 z 3 klientów uznało recenzję za pomocną

Recenzja dodana 2014-10-17

Aż żal, że to ostatnia książka z przygodami Szackiego...

„Gniew” to ostatnia część trylogii o prokuratorze Teodorze Szackim. Szacki tym razem, oprócz przestępców, boryka się z dorastającą i lekko krnąbrną córką oraz własnym asystentem… tak samo zasadniczym, sztywnym, a z racji wieku jeszcze mniej bezkompromisowym. Akcja ma wiele niespodziewanych zwrotów, trzyma w napięciu a jednocześnie jest bardzo zabawnie. Chyba w żadnej wcześniejszej części trylogii Miłoszewski nie jest tak okrutnie prześmiewczy wobec lokalnego patriotyzmu („wokół koryta rozciągały się dzikie chaszcze, które tylko naprawdę bez pamięci zakochani w swoim mieście olsztynianie nazywali parkiem”) i tak cudownie cyniczny („teraz odprowadzały go setki młodych par oczu, niedowierzających, że ten gość, na którym ciuchy leżą lepiej niż na Danielu Craigu, jest pracownikiem budżetówki”).
I aż żal, że Zygmunt Miłoszewski się zaparł, że na tym kończy z przygodami szeryfa z kraju nad Wisłą i więcej książek o Szackim nie przeczytamy. Okrucieństwo Miłoszewskiego względem nas – czytelników – jest o tyle większe, że kończy tę książkę tak, ze zło nie zostaje ukarane a Szacki znika … jakby miał powrócić w następnej części.
Serdecznie polecam!

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE 3 z 3 klientów uznało recenzję za pomocną

Recenzja dodana 2014-10-07

Zakończenie trylogii o prokuratorze Teodorze Szackim

Zygmunt Miłoszewski debiutował powieścią grozy i został nazwany "polskim Stephenem Kingiem". Jednak najbardziej znany jest z trylogii kryminalnej o prokuratorze Teodorze Szackim. Pierwsze dwie części "Uwikłanie" i "Ziarno prawdy" były naprawdę świetnie skonstruowanymi kryminałami. Miłoszewski może konkurować z największymi nazwiskami kryminału skandynawskiego. Jaki będzie "Gniew"? Oczekuję godnego zwieńczenia trylogii.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE 4 z 4 klientów uznało recenzję za pomocną

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Gniew"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
Biorę udział w konkursie recenzji.
To top