Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocja
Koncert cudzych życzeń - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/koncert-cudzych-zyczen-izabella-fraczyk,p100533348.html" title="Koncert cudzych życzeń"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100533348.jpg" alt="Koncert cudzych życzeń - Książki"> </a>

Koncert cudzych życzeń

Izabella Frączyk
  Prószyński Media , data wydania 17 stycznia 2017 , OPRAWA MIĘKKA

ocena: 3 [liczba ocen: 12] Przeczytaj recenzje

Bestseller

Towar dostępny, wysyłka 24h.

?

Koszty, terminy i ograniczenia dostawy

?

Czas oczekiwania na zamówienie

?

Akceptowane formy płatności

?
Cena detaliczna: 35 zł

24.50 zł

oszczędzasz 30%

lub przenieś do przechowalni
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Izabella Frączyk "Koncert cudzych życzeń"

Czasem trzeba porzucić wszystko, żeby odnaleźć drogę do własnego świata.

Sprawdzone przyjaciółki, dobrze płatna praca i kochający facet – czy może być coś ważniejszego? Magda była zadowolona ze swego życia… do czasu gdy w drzwiach jej mieszkania stanęła teściowa z walizkami. A to dopiero początek nieoczekiwanych zmian w jej życiu… W spadku po babci otrzymuje stadninę koni w Pieńkach, która okazuje się podupadającą i zadłużoną ruiną. Ale może to właśnie ten moment, gdy los daje szansę, by zacząć wszystko od nowa? Izabella Frączyk w niezwykłej historii o uśmiechach losu, przyjaźni i zaufaniu do ludzi.

Są sytuacje, które wydają się beznadziejne. A cały szkopuł tkwi w tym, żeby dostrzec to, co na pierwszy rzut oka niewidoczne. Magda – bohaterka powieści – właśnie to czyni. Zakochuje się w fatalnym pomyśle. I gwarantuję, że Wy zakochacie się razem z nią.

Magdalena Kordel

Czasami chciałabym się znaleźć w takich Pieńkach i w takiej stajni. Rzucić wszystko i zająć się czymś zupełnie innym, jak bohaterka tej książki. Świetnie i z ogromnym poczuciem humoru – jak to zwykle u Izy Frączyk – napisana powieść. Polecam gorąco.

Lucyna Olejniczak

Dodatkowe informacje

Koncert cudzych życzeń, Izabella Frączyk – fragment

Magda energicznie strzepnęła przemoczony trencz i udała, że nie widzi kropli wody na podłodze. Normalnie chwyciłaby za szmatę lub mopa, ale dziś miała to w nosie. W końcu to nie moje mieszkanie i nie moja podłoga, wzruszyła ramionami. Wymamrotała coś pod nosem i nastawiła wodę na herbatę. Do powrotu reszty domowników pozostały jeszcze trzy godziny.
Odkąd przestała pracować, każdy dzień dłużył się niemiłosiernie. Przyzwyczajona do zawodowego rozgardiaszu, nie potrafiła znaleźć sobie miejsca. W związku z restrukturyzacją firmy, w której miała etat od pięciu lat, w ramach oszczędności obcięto zatrudnienie. Również i jej stanowisko trafiło pod topór. Jako szefowa działu kadr zdobyła wprawdzie niemałe doświadczenie, ale w niczym jej to nie pomogło. Centralizacja zakładała przeniesienie komórki zasobów ludzkich do warszawskiej centrali, więc Magda zainkasowała półroczną odprawę i pozwoliła się zwolnić za porozumieniem stron. Doceniono ją jako fachowca i przedstawiono propozycję przeniesienia do stolicy, co przez chwilę brała nawet pod uwagę – mąż, z wykształcenia farmaceuta pracujący jako kierownik apteki, z pewnością znalazłby zajęcie i tam. Ale zanim zdążyli poważnie zastanowić się nad tematem, do akcji wkroczyła Leontyna, teściowa Magdy.
– Absolutnie odrzucam taką ewentualność! – żachnęła się, wzorem zubożałej arystokratki. – Mój Tomuś miałby się tułać po świecie za robotą? Przecież tutaj ma wszystko! To znaczy, prawie wszystko – poprawiła się szybko, z naciskiem na ostatnie dwa słowa.
– Ale… – Magda spróbowała wtrącić coś na temat rozwoju zawodowego, jednak teściowa nie dopuściła jej do głosu.
– Miejsce syna jest przy starej matce! – oznajmiła twardo. – Chyba wiesz, że po bajpasach nie czuję się już tak dobrze jak kiedyś? W każdej chwili mogę umrzeć. A umrzeć, nie doczekawszy wnucząt, to prawdziwa hańba dla każdej szanującej się potencjalnej babci!O Boże, znowu się zaczyna!, westchnęła Magda w duchu. Nie miała już siły tłumaczyć, że w jej życiu istnieją rzeczy ważniejsze od powiększenia rodziny. Ledwie skończyła dwadzieścia dziewięć lat i na razie nie zauważała u siebie wyraźnych macierzyńskich ciągot. Nie zaglądała innym matkom do wózków, nie interesowały jej pasjonujące opowieści o kupkach, a na zaślinione ząbkujące maluchy patrzyła z niechęcią. Jej dzieciate koleżanki wcale nie wyglądały jak szczęśliwe mamuśki z telewizyjnych reklam płatków śniadaniowych, a ich opowieści o porodzie, połogu, nieprzespanych nocach i bolących kręgosłupach wcale nie zachęcały do zmiany poglądów. Choć dziecko, jako takie, znajdowało się w planach Magdy. Może nie w najbliższych, ale jednak. Nie, nie była jakąś wynaturzoną karykaturą kobiety, która nie chce potomstwa. Bynajmniej. Pragnęła go, ale jeszcze nie teraz. Kiedyś. Wielokrotnie rozmawiała na ten temat z mężem i była przekonana, że są w tej kwestii zgodni. Najpierw chcieli się usamodzielnić i odłożyć w banku trochę oszczędności. Ponieważ dla Magdy istotny był również rozwój zawodowy, uznała, że zdobędzie szczyty, dopóki jeszcze jej się chce i dopóki ktokolwiek ma chęć w nią zainwestować. Tomek, zajęty swoją pracą, nie widział problemu, dopóki do akcji nie wkraczała kochana mamusia.
Pani Leontyna przez dziesięciolecia prowadziła sklep obuwniczy w centrum Gdańska. Jako jedyna potomkini rodziny słynnych trójmiejskich szewców siłą rzeczy przejęła obuwniczą schedę, choć nie miała zielonego pojęcia o fachu. Ale też nikt od niej takiej wiedzy nie wymagał – czasy się zmieniły, rzemiosło przestało być w cenie i trzeba było nieco zmienić profil działalności. Z biegiem lat zatem zakład szewski zmienił się w sklep jakich wiele, jednak jego właścicielka nie miała drygu nawet do handlu. Aspirując do grona urodzonych wysoko, oczywiście we własnym mniemaniu, twierdziła, że takie zajęcie nie przystoi damie, jest dobre dla Żydów i przekupek. Nic dziwnego, że pozbawiony dozoru biznes zaczął kuleć i tylko przypadek sprawił, że pani Leontyna nie doprowadziła go do bankructwa. Dosłownie w ostatniej chwili przebranżowiła się i zrezygnowała z obuwia na rzecz dewocjonaliów. Budowa licznie odwiedzanego przez pielgrzymów sanktuarium sprawiła, że w okolicy zaroiło się od chętnych na różańce i obrazki z podobiznami świętych. Nowy profil okazał się strzałem w dziesiątkę. Wprawdzie zmiana kosztowała bizneswoman mieszkanie, ale od czego są dzieci? Czteropokojowy apartament na przedmieściach Sopotu podarowała kiedyś synowi i jego żonie w prezencie ślubnym, ale ten drobiazg nie stanowił przeszkody, by wprowadzić się do młodych w chwili kryzysu. Mamusia przypomniała sobie, że formalnie nie przeniosła prawa własności, i po godzinnej naradzie decyzja zapadła. Magda była tym faktem nieco zbulwersowana, ponieważ pozostawała w przekonaniu, że mieszka u siebie, ale na teściową z pakunkami nie było mocnych. Na domiar złego Leontyna zabrała od siebie koszmarne pseudorustykalne meble z Kalwarii Zebrzydowskiej, meblując nimi, ku zgrozie synowej, wolny pokój czekający na przyszłego potomka. Zadysponowała po prostu, co gdzie ma stać, i umościła się w przepaścistym fotelu. Dosłownie w ostatniej chwili Tomkowi udało się przekonać matkę, że jej zabytkowe siedzisko nijak nie pasuje do wystroju salonu, w dodatku ulokowane na samym jego środku, tuż przed telewizorem. Pani Leontyna niechętnie zgodziła się wynieść rupieć do siebie, pod warunkiem że otrzyma własny odbiornik.
– Gdzie telewizor? – zdziwiła się Magda wieczorem w sypialni.
– Oddałem mamie. – Tomasz wzruszył ramionami
– Jak to: oddałeś? Dałeś jej mój telewizor? – Magda popatrzyła na męża ze zdumieniem. – Jeśli zapomniałeś, przypominam, że dostałam go od ciebie na gwiazdkę. A teraz tak po prostu oddałeś go mamie?
– Kochanie, tylko pożyczyłem. Na jakiś czas.
– Na jaki?
– Na czas jej pobytu tutaj. 

O autorce


Izabella Frączyk – polska pisarka i scenarzystka. Ukończyła Akademię Ekonomiczną w Krakowie oraz Wyższą Szkołę Handlu i Finansów Międzynarodowych w Warszawie. Z wykształcenia jest ekonomistką. W pracy zawodowej zajmowała się zarządzaniem i organizacją działów sprzedaży w krajowych i międzynarodowych korporacjach. Zadebiutowała w 2010 roku powieścią „Pokręcone losy Klary”. Specjalizuje się w literaturze obyczajowej z elementami komediowymi i satyrycznymi. W 2011 ukazuje się jej druga powieść „Kobiety z odzysku”. Do innych książek jej autorstwa należą: „Dziś jak kiedyś”, „Koniec świata”, „Jak u siebie”. 

Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: Prószyński Media

data wydania : 17 stycznia 2017

liczba stron: 320

format: 12.5x19.5cm

język wydania: polski

numer wydania: 1

numer produktu: 100533348

EAN: 9788380970380

Średnia ocena Klientów: 3 (Oceniło 12 osób)
Kategorie

Polecamy także:

Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Izabella Frączyk "Koncert cudzych życzeń"

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2017-02-28

Super

Koncert cudzych życzeń to bardzo ciekawa i wesoła książka. Jest tu całkiem sporo różnych wątków, ciekawych sytuacji i interesujących postaci. Tę powieść czyta się szybko i przyjemnie. I choć na początku może wydawać się, że to kolejne zwykłe romansidło, to bardzo szybko orientujemy się, że to nie prawda. Ta lektura to fajna obyczajowa powieść z nutką romantyzmu. To bardzo optymistyczna historia, którą czytamy z wypiekami na twarzy. Magdy nie da się nie lubić, a przedsięwzięcie, którego się podjęła sprawia, że z jeszcze większym podziwem spoglądamy w jej kierunku. Na szczęście ta młoda kobieta bez kłopotu zjednuje sobie ludzi i świetnie sobie radzi nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Jak już wspomniałam, szalenie podoba mi się optymizm bijący z tej lektury. Ta wiara, że wszystko się ułoży. Trzeba tylko bardzo tego chcieć. Uwielbiam takie książki. Mogłabym je czytać bez przerwy. A teraz z niecierpliwością czekam na kolejną część serii Stajnia w Pieninach. Zakończenie tego tomu jest otwarte i aż mnie skręca z ciekawości co też wydarzy się dalej :)

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Koncert cudzych życzeń"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
promocja
To top