Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocjapromocja
Kropla zazdrości, morze miłości - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/kropla-zazdrosci-morze-milosci-natalia-sonska,p100550750.html" title="Kropla zazdrości, morze miłości"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100550750.jpg" alt="Kropla zazdrości, morze miłości - Książki"> </a>

Kropla zazdrości, morze miłości

Natalia Sońska

Czwarta Strona , data wydania 15 marca 2017

ocena: 5 [liczba ocen: 12] Przeczytaj recenzje

Bestseller

Towar dostępny, wysyłka 24h.

?

Koszty, terminy i ograniczenia dostawy

?

Czas oczekiwania na zamówienie

?

Akceptowane formy płatności

?
Cena detaliczna: 36.90 zł

29.52 zł

oszczędzasz 20%

lub przenieś do przechowalni
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Natalia Sońska "Kropla zazdrości, morze miłości"

Kinga pogrąża się w rozpaczy po stracie ukochanego, zaniedbując pracę i przyjaciół. Czy otrząśnie się na czas, by nie stracić tego, co najważniejsze i co dotąd trzymało ją przy życiu? Nie jest to łatwe, bo ilekroć Kinga wyjdzie na prostą, powracają do niej koszmary…

Tymczasem Hania, przyjaciółka Kingi, staje na początku nowej drogi – niestety bardzo wyboistej. Przeszkodą w dążeniu do szczęścia okazują się liczne zobowiązania oraz chęć osiągnięcia sukcesu. Rosnąca ambicja przyćmiewa wartości, dla których jeszcze nie tak dawno Hania była w stanie poświęcić wszystko.

„Kropla zazdrości, morze miłości” to nie tylko wspaniała opowieść o miłości, lecz także o emocjach – nie zawsze tych łatwych. Bohaterki Natalii Sońskiej wiedzą, że życie wymaga od nas dużo zaangażowania i dobrej woli, by ład i harmonia mogły zagościć w nim na dobre.

Dodatkowe informacje

Natalia Sońska, Kropla zazdrości, morze miłości - fragment książki


Tego poranka po ulewnym deszczu nie było juz sladu. Słonce prazyło mocno, wdzierajac sie przez zasuniete rolety do wnetrzasypialni. Od uchylonego okna niósł sie ptasi swiergot połaczony z zapachem ciepłego, letniego powietrza. Zapowiadała sie piekna niedziela, w sam raz na piknik za miastem. Kinga senniespojrzała na zegarek. Było kilka minut po ósmej, zbyt wczesnie, by opuszczac wygodne łózko. Przeciagneła sie wiec jedynie i siegneła po pilot lezacy na szafce nocnej. Przez ostatnie kilkamiesiecy prawie całe jej zycie skupiało sie własnie w tym łózku,w któryms momencie postanowiła zatem w sypialni urzadzic sobie centrum dowodzenia i przeniosła do niej wszystkie potrzebne jej do zycia i zabijania czasu sprzety. Zasmiała sie w duchu, ze chyba z tylko z lenistwa nie zamontowała tu toalety i lodówki. Właczyła telewizje sniadaniowa, ale nie była w stanie skupic uwagi na programie. Rozgladajac sie po pokoju, stwierdziła, zenajwyzszy czas, by zaprowadzic w nim porzadek, szczególnie zemusiała wygospodarowac troche miejsca na kacik dla dziecka. Z bólem serca przyznała, ze była na nie zupełnie nieprzygotowana. Poza kilkoma prezentami, które otrzymała od przyjaciółek, nie miała dla malenstwa jeszcze nic. Nie wiedziała, kiedy nalezy zaczac szykowac wyprawke, miała jednak swiadomosc, zepowinna szybko zajac sie reorganizowaniem nie tylko swojeg ozycia, ale takze przestrzeni, która niedługo bedzie musiała sie dzielic.
Tradycyjnie, jak co niedziele, kilka minut po dziewiatej (a wiec po porannej mszy), rozdzwonił sie telefon. Babcia Janina nie zapominała o swojej wnuczce. Choc Kinga ostatnio unikała tych rozmów, niestrudzona dzwoniła do skutku, by wygłaszac swoje monologi opowiadajace o tym, co wydarzyło sie w minionym tygodniu, wienczac je zwykle zdaniem: „No, to teraz opowiadaj, co u ciebie!”. I choc Kinga za kazdym razem odpowiadała zdawkowo „nic nowego”, babcia nie dawała za wygrana. Nie udało jej sie jednak ukryc zaskoczenia, gdy Kinga, któraco prawda rzuciła jak zwykle swoje „nic nowego”, zapytała, czy jej zdaniem powinna kupic mebelki w neutralnym kolorze.
– Mój Boze, Kinga, wróciłas! – wykrzykneła Janina po chwili ciszy.
– Co takiego sie wydarzyło?!– Babciu…
– Nie babciuj mi tu! Ja od kilku miesiecy gusła odprawiam,byle cie tylko do zycia powrócic! Mów mi, ale to juz, co za magia odczyniła te złe uroki!
– Zaczeło sie ruszac… – powiedziała półgłosem Kinga.
– Ale co sie zaczeło… Nie!
– Chyba dało mi znak, ze pora sie otrzasnac.
– To dziecko ma wrodzona madrosc! W naszej rodzinie geniusz jest genetycznie uwarunkowany – cmokneła Janina, nie posiadajac sie z dumy.
Kinga usmiechneła sie do siebie i pokreciła głowa. Przeszyła ja bolesna mysl – co dziecko odziedziczy po swoim ojcu? Zasepiła sie, ale tylko na chwile, bo babcia nie pozwoliła jej na długo o sobie zapomniec i zasypywała ja kolejnymi pytaniami.
– Do matki dzwoniłas?
– A po co? Cos sie stało?
– No, zeby jej powiedziec! Przeciez to taka wiadomosc! Kingunia,a moze ty przyjedziesz, co?
– Babciu, jutro wracam do pracy…
Po drugiej stronie zapadła cisza. Babcia Janina najwyrazniej oniemiała. Szybko jednak odzyskała rezon.
– No jak Boga kocham, zebysmy wiedziały, ze to dzieciatko tak na ciebie zadziała, wczesniej bysmy je rozruszały! Nawet nie wiesz, jak sie ciesze z tych wiadomosci! A Halina… – trajkotała rozanielona babcia – no tak, twoja matka to sie od razu popłacze,w ogóle nie bedzie w stanie rozmawiac. To moze ja jej dzisiaj powiem przy obiedzie?
– Dobrze, babciu.
– Ale to nie znaczy, ze odpuszcze ci odwiedziny. Moze w przyszły weekend przyjedziesz?
– Zastanowie sie – odpowiedziała Kinga i usmiechneła sie do słuchawki.Juz dawno rozmowa z babcia nie sprawiła jej takiej przyjemnosci,mimo ze była to najzwyklejsza rozmowa na swiecie. Wystarczył ten kochany głos, uszczesliwiony dobrymi wiadomosciami,by Kinga utwierdziła sie w przekonaniu, ze ma wokół siebie wspaniałych ludzi, którzy nie pozwola jej sie załamac.
– A jakie masz plany na dzisiaj, dziecko? U was tez taka piekna pogoda? Bo w Szczecinie sztorm ucichł, słonce grzeje i roi sie od turystów! Namnozyli sie jak grzyby po deszczu!
– Jeszcze nie mam planów. Musze troche posprzatac mieszkanie,a pózniej… Moze pójde na jakis spacer…
– Tak, tak, spacer to dobra mysl, powinnas zazywac swiezego powietrza. Chociaz w tej stolicy to ono takie czyste, ze szkoda gadac… Rozwaz powaznie przyjazd tutaj, pooddychasz przynajmniej jodem.
– Pomysle, babciu. Musze konczyc, pozdrów prosze mame i Jacka i powiedz, ze odezwe sie do nich na dniach.
– Dobrze, Kinguniu. Wiesz, ciesze sie, ze słysze cie taka…
– Jaka?
– Taka mniej zatroskana.
Kinga usmiechneła sie, lecz nic nie odpowiedziała. Rozłaczyłasie i rzuciła z powrotem na łózko, wpatrujac we wpadajace przez okno promienie słonca, które swieciło mocno i pewnie, wywołujac same przyjemne uczucia.

Ravelo poleca książki:

Cechy produktu

Cechy produktu

Wydawca: Czwarta Strona

data wydania : 15 marca 2017

liczba stron: 368

język wydania: polski

numer produktu: 100550750

EAN: 9788379766369

Średnia ocena Klientów: 5 (Oceniło 12 osób)
Kategorie

Polecamy także:

Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Natalia Sońska "Kropla zazdrości, morze miłości"

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2017-03-21

Szara codzienność

Są takie chwile, kiedy wszystkiego mamy dość: pracy, rodziny, obowiązków, a nawet własnych myśli. Tak właśnie czują się Hania i Kinga, zupełnie zagubione we własnych światach.

Książka zaczyna się od tajemnicy. Poznajemy Kingę, ale nie wiemy o niej nic poza tym, że jest w głębokiej depresji po stracie kogoś bliskiego i wcale nie ma ochoty z niej wychodzić... Akcja toczy się powoli, znamy coraz lepiej głównych bohaterów, ale zostają pewne niewiadome, które intrygują i sprawiają, że mamy ochotę czytać dalej...

Jednego możecie być pewni: w tej książce nie zabraknie Wam emocji! Miłość, zdrada, zazdrość, przyjaźń, rozczarowanie, strach, rozpacz, tęsknota: to wszystko się ze sobą przeplata i sprawiają, że czytelnik mocniej przeżywa lekturę. Na szczęście, tym razem bohaterowie są bardziej wiarygodni i pozbawieni (tak kującej mnie wcześniej w oczy) idealności. Mają problemy, strzelają "fochy" i nie radzą sobie sami ze sobą. Co prawda niewiele wiemy o ich wyglądzie i ich zachowania bywają niespójne, ale poza tym czyta się o nich tak, jakbyśmy śledzili losy naszych znajomych, a nie wytworów cudzej wyobraźni.

Kropla zazdrości, morze miłości to kontynuacja Garści pierników, szczypty miłości. Jestem pod wrażeniem postępu, jaki zrobiła Natalia Sońska od czasów pierwszej części przygód Hani. Tamta książka była mocno naiwna i przesycona lukrem, a ta jest znacznie dojrzalsza i mniej słodka. Akcja jest rozbudowana i chwytająca za serce, a do tego z ważnym przesłaniem. Czego chcieć więcej? Może nadal jest tutaj dla mnie za dużo pompatyczności, naiwności i wielkich płaczów, ale to pewnie kwestia mojego temperamentu... Należę do tych osób, które wolą wziąć byka za rogi, szczerze porozmawiać niż lamentować nad swoim nieszczęściem. Wątek kryminalny jest tu trochę niepotrzebny, bo i tak prosty do przewidzenia, ale najważniejsze jest to, że czyta się przyjemnie, prawda? Szkoda jedynie, że zakończenie jest takie, a nie inne: już wolałabym, żeby było otwarte. Ostatni rozdział można sobie spokojnie darować.

Jeżeli macie ochotę na coś lekkiego, ale jednocześnie refleksyjnego, to na pewno będziecie zadowoleni z lektury. Natalia Sońska zrobiła naprawdę ogromne postępy, więc z ciekawością czekam na kolejne książki. Oby było jeszcze lepiej!

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Kropla zazdrości, morze miłości"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
promocja
To top