Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocjapromocja
Ono - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/ono-dorota-terakowska,p100177050.html" title="Ono"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100177050.jpg" alt="Ono - Książki"> </a>

Ono

Dorota Terakowska
  Literackie , data wydania 2003 , OPRAWA TWARDA

Oceń produkt

Produkt aktualnie niedostępny...

Inne wersje

Książka (Outlet) oprawa miękka 39.90 zł 17.10 zł sprawdz
Ebook epub,mobi 27.00 zł 24.30 zł sprawdz
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Dorota Terakowska "Ono"

Ewa ma dziewiętnaście lat. Mieszka z rodziną, czuje się jednak samotna. Marzy o lepszym życiu, o wyrwaniu się z ubogiego miasteczka gdzieś na południe Polski, o miłości, która odmieni jej los. Niejasne, wzięte z filmów wyobrażenia dziewczyny zderzają się z brutalną rzeczywistością. Staje przed wyborem. Szuka wskazówki na przyszłość, podpowiedzi, co dalej. Zaczyna patrzeć na wszystko, co ją otacza, oczami dziecka, które ma przyjść na świat. Próbuje mu ten świat objaśnić, a zarazem usprawiedliwić. I Ewa, i Ono muszą podjąć decyzję, czy wart jest wysiłku narodzin.
Dodatkowe informacje
Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: Literackie

data wydania : 2003

liczba stron: 474

format: 14.0x20.0cm

numer produktu: 100177050

EAN: 9788308040294

Średnia ocena Klientów:
Kategorie

Polecamy także:

Przeczytaj recenzje książki "Ono", pochodzące z serwisu BiblioNETka

Średnia ocena książki wg. użytkowników serwisu BiblioNETkA:  1 1 1 1 1

Ono

Książka mocno osadzona w polskiej rzeczywistości. Jest ona szara, pełna niespełnionych marzeń. A w budżecie domowym ciągle brak na kupienie nowej wykładziny do łazienki... I nagle ten świat chce odwiedzić dziecko spłodzone gdzieś niechcący na dyskotece. Staje się ono powodem do przedstawienia świata w lepszych, ciepłych kolorach.

Terakowska to niesamowity filozof codzienności. Potrafi odczarować rzeczywistość i spojrzeć w nią głębiej.

ONO

Zgadzam się z czytelnikami tego portalu, że książka ta mocno jest osadzona w naszych realiach, ale czy Was, młodych czytelników, nie przeraża takie pojęcie aborcji, jakby to było coś na porządku dziennym, bo dla mnie to coś nienaturalnego, że najprostszym sposobem jest zabicie życia!!! co prawda potrafię zrozumieć początkowe założenia Ewy, że to dziecko poczęło się nie z miłości, ale z przymusu, to jednak cieszę się, że Ewa zrezygnowała z aborcji i niechciane i niekochane dziecko stało się ważną i jedyną osóbką w jej życiu, dla której Ewa gotowa by była zrobić prawie wszystko.

Polecam gorąco.

"Ono" - kolorowa podróż po szarej, gryzącej rzeczywistości.

Powieść "Ono" ma w sobie trochę magii, to fakt, ale przecież jest ona również niesamowicie dokuczliwa. Przedstawienie świata nam współczesnego w prosty i jasny sposób, z zarysowaniem wszystkich konturów naszej codzienności wokół zakupów, telewizora i lęku o złą opinię u sąsiadów, o to, że "sobie pomyślą", jest przykre, bo łatwo znaleźć echo postaw bohaterów w sobie, w najbliższych, no, albo... w sąsiadach. Czyli jednak w sąsiadach...

Wydaje mi się, że, poza gorzkim rachunkiem współczesności i ery Big Brothera, mamy też na kartach tej książki światełko nadziei. Czytelnik, jeśli tylko chce, ma prawo wierzyć, że coś się zmieni w życiu bohaterów. Pytanie tylko, jak trudna będzie to zmiana. Zdaje się, że nie powinniśmy mieć już wątpliwości, że na pewno trudna.

Odezwij się, "Ono"!

Książkę przeczytałam szybko, jest to przyjemna, lekka lektura, mimo że posiada dużo stron. Ale za to daje dużo do myślenia, zwraca uwagę na wiele ważnych rzeczy i spraw w życiu ludzkim.

Książka opowiada o dziewczynie, która została zgwałcona (?) i w ostatnim momencie decyduje się urodzić dziecko, by pokazać mu listki na drzewie, piękno tego świata, by pozwolić mu żyć tak jak Ono chce, zezwalając mu być sobą, pozwalając być wolnym.

Bohaterkę poznajemy w czasie, gdy jest w ciąży, gdy zapoznaje "Ono" ze światem. Ewa przechodzi metamorfozę, właśnie przez "Ono". Zwraca uwagę na niedoskonałość własnej rodziny, zaczyna odkrywać jej tajemnice, nawiązuje kontakt z tatą, który żyje z nią pod jednym dachem, ale do tej pory nie mogła zrozumieć ani jego, ani matki. Dziewczyna jest niecodzienna, wydawać by się mogło, że dziwna. A ona tylko rozmawia ze swoim nienarodzonym jeszcze dzieckiem, by zapoznać je ze światem. Z czasem, nie zauważa kiedy, ale czytelnik może to wyczuć, pokochała swoje "Ono".

Ta książka spodobała mi się, mimo że na początku strasznie nudziły i odpychały mnie te retrospekcje niczym nie odgraniczone od teraźniejszości. Ale książka mnie wciągnęła.

...I rozczarowało mnie zakończenie. Zakończenie, które jednak mówi nam dużo... Dlatego uważam, że warto tę książkę przeczytać. Tak dla siebie, tak dla własnego dziecka, tak dla potomności. Terakowska zwraca nam uwagę, jakie podstawowe błędy popełniamy: traktujemy dziecko jak własność. A ono, tak jak my, chce być wolne, od poczęcia...

Ta książka dała mi dużo do myślenia...

Nie tylko Ono, lecz i Ona

Pamiętacie może "Misery" Stephena Kinga? Jest tam taki motyw - autor poczytnych romansów nagle pisze zupełnie inną powieść - wulgarną, zupełnie niepasującą do jego pióra, a jednak rewelacyjną. Cóż... nie inaczej jest z Dorotą Terakowską.

Do tej pory znałem ją tylko z pierwszorzędnych powieści o sprawach trudnych, wzniosłych i pięknie przedstawionych. W jej książkach pojawiały się Anioły, szczytne idee, kochające się rodziny... Cóż, inaczej jest w "Ono".

To powieść twardo osadzona w naszych realiach. W samym środku wydarzeń stoi Ewa - niezbyt dojrzała, prowincjonalna dziewczyna. Jej rodzina odbiega od tych pełnych ciepła, jakie mogliśmy spotkać na kartach książek Terakowskiej. Rozczarowana życiem matka kursująca pomiędzy telewizorem (co to się dziś wydarzy w Big Brotherze?) a kuchnią, gdzie piosenki Elvisa Presleya przeplatają się ze szlagierami zespołu Ich Troje. Jest też ojciec - niespełniony, zamknięty w sobie, choć czuły artysta. I siostra, która dopiero odnajduje się w rzeczywistości.

Ewa zachodzi w ciążę. Co więcej, nie zna ojca dziecka.

Jak poradzi sobie ta prosta dziewczyna?

Odnajdziemy tu pewne elementy typowe dla Autorki - pewną metafizyczność (która w innych książkach dominuje) - Ewa wszak przemawia do nienarodzonego dziecka, przedstawiając mu świat. Forma jak zwykle nietuzinkowa - wiele dygresji, które niczym puzzle dopasowują się do układanki. Jednak więcej tu jakiejś nowej Terakowskiej - i dlatego uważam, że warto zapoznać się z tą pozycją.

Prywatnie uważam, że to jej najlepsza książka.

W poszukiwaniu jasnej strony...

Ewa pamięta, jak czuła się w brzuchu mamy. Było ciemno, ciasno i nieprzyjemnie. Wyszła na świat, bo jej rodzicielka krzyczała i chciała się jej już pozbyć. Dziecko, które w taki sposób powitało świat nie może być szczęśliwe. A jednak Ewa stara się za wszelką cenę odnaleźć jasny promyk radości i sensu w otaczającym ją zewsząd mroku. Wszystko za przyczyną małego stworzonka, które się w niej poczęło. Ono przewraca świat do góry nogami.

Dorota Terakowska wzięła na warsztat rodzinę, jakich w Polsce wiele. Żyją skromnie, choć mają ogromne ambicje. Ojciec pracuje na poczcie, choć w młodości chciał zostać pianistą. Matka z wypiekami na twarzy śledzi losy mieszkańców domu Wielkiego Brata, marząc, by zostać jedną z nich. Młodsza siostra jeszcze patrzy na świat szczerze i prostodusznie, ale to wkrótce się zmieni. Los tej rodziny powtarza się od pokoleń. Nikt i nic nie jest w stanie przerwać łańcucha powszedniości.

Całość przygnębia. Błędne koło, w jakim żyją bliscy Ewy zdaje się nie mieć końca. A najgorsze jest to, że bohaterowie powieści są tak bardzo do nas podobni. My również pędzimy, spędzamy czas przed telewizorem lub w hipermarketach. Nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Zatraciliśmy gdzieś wszystkie świętości, całą radość życia.

Terakowska mówi o dniu powszednim w sposób najwłaściwszy z możliwych, to znaczy po prostu. Nie sili się na filozoficzne wywody czy skomplikowane metafory. Ona po prostu opowiada, cytuje i przez to jest bardzo wiarygodna. I być może kiedyś, dzięki tej książce, gdy w naszym życiu pojawi się Ono, będziemy mieć odwagę powiedzieć do niego: ... będę cię chronić przed tym światem, nim go zobaczysz [...]. Niekiedy coś przemilczę, a czasem upiększę, ale uprzedzam cię, że to, co ujrzysz, nie zawsze będzie łatwe do przyjęcia. I wtedy już samo będziesz musiało szukać tej lepszej strony i może ją znajdziesz, bo ona jest. MUSI BYĆ.*

---
* D. Terakowska, "Ono", Wydawnictwo Literackie, Kraków 2006, s. 241.


Recenzje ze strony BiblioNETka są opublikowane za zgodą serwisu.
Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Ono"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
Biorę udział w konkursie recenzji.
To top