Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki, zabawki, prezenty
Księgarnia Ravelo – książki, ebooki, zabawki
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocja
Ostatni list - Książki
Google PlusFacebookPinterest
Wstaw obrazek na swoją stronę »
X<a href="https://www.ravelo.pl/ostatni-list-maria-ulatowska,p100426095.html" title="Ostatni list"><img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100426095.jpg" alt="Ostatni list - Książki"></a>

Ostatni list

autor: Maria Ulatowska

wydawca: Prószyński Mediadata wydania:17 maja 2016 oprawa: miękka liczba stron 344
śr. ocena: 5 z 4 Napisz recenzję

zamów

Inne wersje

Ebook epub, mobi 26.40 zł 23.76 zł
Cena detaliczna:33 zł

25.41 zł

oszczędzasz 23%

Cena zawiera podatek VAT

dodaj do przechowalni

DostępnośćDostępny
w magazynie

Dostępny
w magazynie

Dostawa GRATIS już od 100 zł Cennik
dostaw

Kiosk Ruchu od 6.99 zł Przesyłka pocztowa od 9.99 zł Dostawa kurierem od 12.99 zł Paczkomat InPost od 11.99 zł

Wysyłka GRATIS już od 100 zł!

Wydawca: Prószyński MediaData wydania:17 maja 2016 Oprawa: miękka, 344 stron

Inne wersje

Ebook epub, mobi 26.40 zł 23.76 zł
Pełny opis

Pełny opis książki – Maria Ulatowska "Ostatni list"

Czy można kochać dwóch mężczyzn naraz? Można. A czy obu można kochać tak samo?

Majka Czerska podobno ma męski charakter. A raczej męskie podejście do życia. Brać, wycisnąć, zostawić. A co tam! Wiarołomna cyniczka, egoistka, przewrotna... A może jednak marzycielka, wrażliwa, miła, serdeczna i ciepła? Jaka jest naprawdę? A może – jak w życiu – trochę taka, trochę inna…

Czy zawsze życie musi być przyjemne? I czy potrafimy sobie je ułożyć tak, jakbyśmy chcieli? Niektóre sprawy toczą się same, rzekomo bez naszego udziału. Tylko – czy możemy trochę zmieniać bieg rzeczy?

Bohaterce tej powieści będzie dane to sprawdzić.

Maria Ulatowska – autorka bestsellerowych powieści: „Sosnowe dziedzictwo”, „Pensjonat Sosnówka”, „Rodzina z Sosnówki”, „Domek nad morzem”, „Przypadki pani Eustaszyny”, „Kamienica przy Kruczej”, „Całkiem nowe życie”, „Prawie siostry” – oraz „Autorka” i „Pokój dla artysty” (dwie ostatnie z współudziałem Jacka Skowrońskiego). Urodzona i wychowana w Warszawie, choć twierdzi że woli życie na łonie przyrody. Jednak gdyby miała tę Warszawę opuścić na zawsze, nigdy by się na to nie zgodziła. Chyba że dla wielkiej miłości. Takiej, o której pisze w swojej najnowszej książce.

Dodatkowe informacje

O autorce

Maria Ulatowska – pisarka, autorka powieści obyczajowych. Studiowała prawo na Uniwersytecie Warszawskim oraz bankowość na SGH. Pracowała w Stołecznym Przedsiębiorstwie Handlu Wewnętrznego i w Centrali Narodowego Banku Polskiego. Zawodowo zajmowała się prawem dewizowym, jest współautorką książki „Prawo dewizowe. Komentarz”. Zadebiutowała w 2011 roku powieścią „Sosnowe dziedzictwo”. Ulatowska jest ponadto autorką kolejnej części „Pensjonat Sosnówka” oraz innych książek, takich jak: „Przypadki pani Eustaszyny”, „Domek nad morzem”, „Całkiem nowe życie”, „Prawie siostry”, „Kamienica przy Kruczej”. Mieszka w Warszawie.

Maria Ulatowska, Ostatni list - fragment książki


Od autorki

Opowiadam tę historię, jakby była moja. I trochę jest, ale nie do końca. Kilka osób by się tu rozpoznało, kilka osób rozpoznałoby mnie. Ale nie zrobią tego, bo po prostu już tego zrobić nie mogą. Dwie osoby na świecie, dwie kobiety, uczestniczki mojego życia, znające urywki prawdy, czytając niektóre fragmenty, pomyślą zapewne: „Oho, to właśnie tak było?”.
Córeczki nigdy nie miałam, choć zawsze chciałam. „Największe twoje marzenie?” – pytano, a ja, od dziecka, odpowiadałam: „Domek nad morzem i córeczka”. Domek nad morzem mam, w pewnym sensie. Córeczki – nie.
Mężczyźni mojego życia... Tak naprawdę byli całkiem inni. A ja? Jaka byłam, jaka jestem? Przecież nie odpowiem.
Wymyśliłam to wszystko, jak to pisarka.
To ja i nie ja…
I dlatego stosuję w tej książce dwie narracje, choć tak naprawdę o niczym to nie świadczy.


* * *

styczeń 1984


Nie chcę tego dziecka. Nigdy nie chciałam. Jak to się stało, że… Po prostu oszaleję. Co ja mam teraz zrobić? Może to jednak nieprawda.
Majka siedziała w pracy i mogła tylko gapić się przed siebie. Myśli tłukły jej się po głowie jak oszalałe ćmy. Głupia, głupia, głupia, wymyślała sobie pod nosem. Koleżanka z pokoju, niespecjalnie przez nią lubiana, święta Małgorzata, jak o niej mówiła, patrzyła i, tak, Majka była tego pewna, podsłuchiwała jej myśli. A może powiedziała coś na głos? Czasami jej się to zdarzało. Jak była wzburzona. A teraz była, jak diabli.
Zeszła z fotela ginekologicznego oszołomiona, mimo swoich wcześniejszych podejrzeń. Mniej więcej siódmy tydzień? No, jakoś przegapiła, pomyliła daty, nie doliczyła się. Żyła tak szybko, na nic nie miała czasu. Praca… i to, co po pracy. Przeskakiwała z jednej chwili do drugiej. Dzień, noc, następny dzień. Godziny, minuty, czas tu i czas tam. Miotała się, warczała na to, co się stało z jej życiem – i nie wiedziała, jak to wszystko uporządkować, poukładać, ustabilizować. Nie wiedziała? A może po prostu nie chciała? Zawsze łapała każdą chwilę, którą jej przynosił los, ale – teraz dopiero trzeba to przyznać – zawsze sama ten los prowokowała. Nie wycofywała się, choć często czuła, że powinna. Że niepotrzebnie brnie w coś, co może wcale nie jest dobre, słuszne, właściwe. Działo się? Och, nie samo przecież.No i jest, co jest.
Nie chce mieć dzieci? No nie chce, ale tych… jakichś. Swoje dziecko? Kurczę, chce! Chce, chce. Zresztą – chce czy nie chce, już je ma. Okruszek nie okruszek, ale jej. I kocha go jak głupia.
Tylko co ona ma teraz zrobić…
I na pewno będzie dziewczynka!
Och, tak, tak, tak!
A może, cholera, jednak nie?


Dziesięć lat wcześniej
Rozdział 1


Tylko ja


Wiedziałam, że się zakochuję. Tylko że u mnie to był stan prawie permanentny. Bez zakochania nie istniałam. Często byłam zakochana w dwóch facetach. Nie, nie tak. Mogłam kochać dwóch, ale zakochana byłam zawsze w jednym. Bo „kochać” a „być zakochaną” – to dla mnie wielka różnica. Kto nie doświadczył stanu zakochania, ten nie zrozumie. Choć chyba nie ma nikogo takiego. Najpiękniejsze jest samo zakochiwanie się.
Czujesz się tak, jakbyś się wspinała, wciąż wyżej i wyżej, i wyżej. Do gwiazd.
Problem tylko w tym, że teraz nie chciałam być zakochana. Zakochiwać się też nie chciałam, jeszcze długo nie. Po Michale…
I co?
A czy życie pyta o zgodę na to, co ci zaplanuje? Raptem coś się dzieje – i myślisz: stało się.
No więc teraz stało się tak, że spotkaliśmy się – ja i on – po prostu przypadkiem. Pewnego dnia szłam Marszałkowską i natknęłam się na koleżankę z pracy. Wyszłam z księgarni przy Hożej i już prawie byłam na pasach. Mieszkałam wtedy na Żoliborzu, a dokładniej mówiąc, na Bielanach. Więc choć lubiłam chodzić, z pracy do domu na piechotę miałabym za daleko. Pokonywałam zazwyczaj jakiś kawałek drogi, a potem wsiadałam w tramwaj. I właśnie teraz miałam zamiar iść na przystanek tramwajowy. Aż tu raptem…
– Majka! Co tu robisz? Chodź na kawę, samej mi się nie chce. W domu też nie chce mi się pić kawy, Paweł jest nudny.
Paweł jest nudny? Paweł był – jest – jej mężem i chyba nigdy nie spotkałam inteligentniejszego faceta. Ale Helena, ta moja koleżanka, nie doceniała go i tyle. A może nawet najinteligentniejszy facet potrafi być nudny? To znaczy – znudzić się po iluś tam latach?
– Jak długo go znasz?
– Kogo? – nieprzytomnie spytała Helena, machając jednocześnie ręką w stronę jakiegoś mężczyzny, dość przystojnego, jak mi się wydało na pierwszy rzut oka. Dobrze, przyznam się, choć zawsze twierdzę, że dla mnie u mężczyzny najważniejsza jest ilość jego szarych komórek, to tak naprawdę jednak wygląd ma bardzo duże znaczenie. Oczywiście na pierwszy rzut oka, bo kiedyś, zauroczona, i to bardzo, pewnym Januszem, po drugim rzucie oka natychmiast przestałam być zauroczona. Może nawet to zauroczenie nie przeszłoby mi tak nagle, gdyby się nie odezwał. Poziom rozmowy, ach, te dowcipy i szalenie inteligentne formułowanie zdań… Oczywiście żartuję, gdyby ktoś się nie domyślił… wszystko to sprawiło, że opadła mi szczęka. I piękny wizerunek przestał się liczyć.
Ale chwileczkę, zbaczam z tematu. Otóż Helena machała ręką, krzycząc: „Zbyszek!”, a ów Zbyszek rozjaśnił się na jej widok i podszedł do nas. Potem, po kilku dniach, powiedział mi, że rozświetlił się, jak mnie ujrzał, wtedy jednak tego nie wiedziałam i nawet poczułam dziwną irytację na myśl, że taaaaki facet tak się cieszy na widok mojej koleżanki.
– Poznajcie się – przedstawiła nas sobie Helena. – Pójdziesz z nami na kawę? – spytała Zbyszka.
Popatrzył na mnie. Przez chwilę nie odpowiadał, tylko patrzył. A ja lekko skinęłam głową… Zrozumiał.
– Chętnie, ale to ja was zapraszam. Do mojej prywatnej kawiarni.
Helena wzięła go pod rękę, a mnie coś zakłuło w sercu. Bo ona pewnym krokiem ruszyła przed siebie, jakby od razu wiedziała, dokąd iść, jakby od dawna wiedziała, gdzie on mieszka. Jakby była u niego już wiele razy.
Bo tak było. Nie wiedziałam jednak wtedy, że on, Zbyszek Wolski, i Paweł, mąż Heleny, są przyjaciółmi jeszcze ze studiów. I że istotnie bywają u siebie nawzajem bardzo często, jak to przyjaciele.
– Julka jest w domu? – spytała Helena, a ja natychmiast znienawidziłam tę Julkę, nie mając jeszcze pojęcia, kim jest. Może to siostra? – łudziłam się. Może… no kto? Sprzątaczka? Ciocia? Jakaś, cholera, narzeczona? Zapewne…
– Julka? – Zbyszek roześmiał się lekko. – Nie jesteś w kursie. Julka nie istnieje w moim życiu już od dawna.
Odetchnęłam z ulgą.
– A nawet kiedy jakoś tam istniała, nigdy nie miała swoich kluczy. Nie mogłaby więc „być w domu”, gdyby mnie tam nie było. – Odetchnęłam głębiej.
Patrzyłam na Niego (od razu stał się Nim, imię Zbigniew lubiłam, owszem, ale kiedyś wcześniej już znałam pewnego Zbyszka. Nie chciałam więc na razie o TYM Zbyszku myśleć Zbyszek).
– W takim razie wsiadamy w tramwaj, właśnie jedzie. – Zbyszek wyswobodził lekko ramię i machnął ręką w stronę przystanku. Podjechała piętnastka.
– Mój tramwaj – powiedziałam, a on spojrzał na mnie i zmarszczył brwi. – Ale nie jedzie pani jeszcze do domu, prawda? Zaprosiłem panie na kawę, a do mnie można podjechać stąd każdym tramwajem, to tylko dwa przystanki.
Wysiedliśmy na rogu Świętokrzyskiej. Przez chwilę myślałam, że idziemy do Horteksu. Prywatna kawiarnia? – pomyślałam. Ale nie, obeszliśmy tę słynną cukiernio-kawiarnię i Zbyszek podprowadził nas na tył wysokiego, naprawdę wysokiego budynku. Weszliśmy do środka – trochę mnie zatkało, jak zobaczyłam portiernię i portiera – a po chwili zjechała winda. Zbyszek nacisnął guzik z liczbą piętnaście, a ja sprawdziłam, że na tym u góry są dwie dwójki – czyli dwudzieste drugie piętro.
– Jest jeszcze ostatnie, dwudzieste trzecie – wyjaśnił, widząc, że patrzę na przyciski. – Ale wchodzi się już na nie po schodach, z dwudziestego drugiego. Początkowo miały tam być jakieś pomieszczenia techniczne, a nieoczekiwanie powstały mieszkania. Dość ekskluzywne jak na standardy tego bloku. Tych trzech bloków. Wieżowce Ściany Wschodniej, wiecie.
Wyszliśmy z windy. Na prawo i jeszcze raz na prawo. Otworzył przedostatnie drzwi po lewej stronie.
Przedpokój, dwie szafy w ścianach, na prawo kuchnia. A raczej kuchenka, bez okna, ze świetlikiem na górze. Na lewo łazienka, dalej pokój. Chyba mniejszy, bo Zbyszek wprowadził nas do tego na wprost, tak na oko szesnaście metrów kwadratowych.
Istotnie, standard z lat sześćdziesiątych. Okna na całą szerokość ściany, w lewym rogu drzwi na balkon. Na loggię, jak się okazało. Wyposażenie pokoju mnie zaskoczyło. Nie było tam prawie żadnych mebli. Z lewej strony stał wiekowy kufer, obity skórą, na nim dwa srebrne świeczniki i jakieś stare drobiazgi, taca, srebrne pucharki, dwa moździerze. Na prawo od wejścia duża, dość szeroka kanapa czy też wersalka, chyba robiona na zamówienie, nietypowa w każdym razie. Przed nią stół-ława, a z boku stołu, przy ścianie, dwa obszerne fotele, między nimi zaś niesamowita żeliwna stojąca lampa z wielkim skórzanym abażurem. Pod oknem telewizor na nóżkach i obok jeszcze jeden fotel.
Na podłodze przy tym fotelu znajdował się obiekt pożądania, mojego na pewno. Telefon. Na ścianach wisiały obrazy i stara piękna makatka: zima, wiejska chata, kobieca postać w czerwonej chuście. Kilka iglastych drzew, pokrytych śniegiem. Zachwyciła mnie; nie mog­łam oderwać od niej oczu.
– To jeszcze z rodzinnego domu, wielka dla mnie pamiątka. Edmund Cieczkiewicz, znany malarz Beskidów, Pienin, Tatr. Gór w ogóle. Taka makatka to unikat, bo on głównie malował obrazy. Znany był też z pocztówek. Charakterystyczny dla Cieczkiewicza jest akcent w postaci czerwonej plamki, obecnej na każdym z obrazów. Tu – jak widzicie – czerwona chusta na głowie góralki.
Popatrzyłam na Zbyszka, przechwytując jego spojrzenie. Miał w oczach… zainteresowanie. Nawet coś w rodzaju zachwytu. Nie pochlebiałam sobie? Raczej nie, trochę już męskich spojrzeń widziałam, rozpoznawałam te, na które warto zwrócić uwagę. Bardzo mnie to ucieszyło, bo ja… też byłam zainteresowana. Może na razie bez zachwytu, ale… bałam się, że to nastąpi. Znam siebie przecież, jestem beznadziejnie kochliwa i romantyczna. Choć staram się udawać twardą, niezależną, trudną do zdobycia, taką zimną i obojętną. Akurat…
Wystarczy, że facet ma jakieś małe coś. Głęboką zmarszczkę na policzku. Dołek w brodzie. Duże, kształtne dłonie z długimi palcami. Długie nogi. Zwichrzone włosy. Kolor oczu, kształt nosa, ładne uszy czy też wykrój ust – rany, cokolwiek, coś, co zwróci moją uwagę od pierwszego spojrzenia. Zbyszek jednak nic takiego w sobie nie miał. Może z wyjątkiem koloru oczu, lecz to dostrzegłam dopiero później. Teraz widziałam przed sobą zwykłego faceta, a któryś z moich organów, odpowiedzialnych za uczucia – serce? mózg? oczy? – pikał i świecił na czerwono.
Raptem stwierdziłam, że wiem, o co chodzi. Patrzył na mnie tak, jakby to jego narządy odpowiedzialne za uczucia – wszystkie razem – włączyły czerwony alert.


Rozdział 2


Początek?


Majka wiedziała, że nie jest dobrze. Jeszcze przed dwiema godzinami czuła się wspaniale. Była wolna i jakieś kilka tygodni temu nareszcie opuściło ją przygnębienie. Smutek, żal i ból towarzyszyły jej przez ostatnie pół roku, no może przez cztery miesiące. W każdym razie bardzo długo. Michał, ten, któremu oddała serce – i chyba cały rozum – po dwóch latach zwodzenia, obietnic, odchodzenia, powrotów oświadczył w końcu, że jednak nie da rady.
Kocha ją, nawet bardzo ją kocha, ale od żony odejść nie zdoła. Próbował (tak, akurat, pomyślała Majka, łykając łzy). Próbował – i niestety, ostatecznie stwierdził, że nie da rady. Nie ma siły. No bo przecież jest jeszcze Maciek, syn. Który jakoś nie przeszkadzał mu przez całe poprzednie dwa lata. Majce też nie, prawdę mówiąc – choć gdyby powiedzieć prawdę, to jednak tak, przeszkadzał jej jak cholera. Michał przychodził, kochali się, Majka płakała – albo nie, bo czasami umiała być zawzięta – a potem on wracał do domu, obiecując, że już dzisiaj, najpóźniej jutro porozmawia z żoną o rozwodzie. Następowało owo jutro – i nagle ktoś był chory, on sam był chory, nie było sprzyjającej sytuacji, zaczynał rozmowę, ale coś przeszkodziło. I tak dalej, i tak dalej.
Aż w końcu zdobył się na zdecydowane postawienie sprawy – nie da rady, niestety.
Majka otworzyła drzwi, poczekała, aż Michał wyjdzie, i wyrzuciła za nim jego szczoteczkę do zębów. I skórzane kapcie. Nic więcej u niej nie miał, nawet maszynki do golenia, bo przecież nigdy na noc nie zostawał. A te kapcie kupiła mu sama, chciała, żeby choć w ten sposób został „udomowiony”.
Następnego dnia rano znalazła i szczoteczkę, i te kapcie, wszystko porzucone na korytarzu, i dopiero wtedy dopadła ją rozpacz. Nie zabrał swoich rzeczy, zostawił je, zlekceważył – ów fakt uświadomił jej ostatecznie, że to naprawdę koniec.
Poszła do pracy, bo musiała, ale przepłakała prawie cały dzień, nie zwracając w ogóle uwagi na pytania kolegów. Co się stało? A ot, płacze sobie i tyle. Nikomu nic do tego. Drwiących uśmieszków nie zauważała, rzeczywistych wyrazów współczucia nie doceniała, przecież to wszystko było mało ważne.
Potem Michał dzwonił jeszcze kilka razy, czekał pod gmachem urzędu, przychodził nawet pod drzwi Majki, ale ona – widząc przez judasza, kto tam stoi – nie otwierała. Tkwiła tak, zalewając się łzami, po tej drugiej stronie metalowej bariery, przytulając policzek do zimnej powierzchni, a judasza zasłoniła plastikowym korkiem od małego pojemnika po tabletkach.
W pracy poruszała się jak automat, potem wracała do domu i płakała, płakała, płakała. Nie chciała nigdzie wychodzić, nie chciała się spotykać z koleżankami. Prawie nic nie jadła, zaczęła pić wino. Codziennie, przed snem, żeby zasnąć. Sen przychodził albo nie.
A któregoś dnia, zapamiętała, że była to niedziela, obudziła się, by odprawiać kolejne „gorzkie żale” – i raptem stwierdziła, że zupełnie nie ma ochoty płakać. Że jakiś tam Michał w ogóle jej nie obchodzi. Był? No dobrze. Nie ma go? Też dobrze. I po co ta cała rozpacz? Zapowiada się piękny dzień, świeci słońce, na niebie tylko małe pierzaste obłoczki. A ona jest głodna. Głodna? Nie pamiętała już tego uczucia, przez kilka ostatnich miesięcy tylko łykała jedzenie z rozsądku, zaraz podchodziło jej do gardła, ale zmuszała się, żeby przełykać, choć robiła to z obrzydzeniem.
Wstała, weszła pod prysznic – mogłaby nawet śpiewać, gdyby umiała. Zjadła jajecznicę, bułkę z masłem, wypiła kawę. Wyszła z domu – i wszystko było dobrze. Chciało jej się spacerować, podziwiać kwitnące bzy, chciało jej się żyć.
Bardzo się bała, że to jakaś pomyłka jej organizmu. Że złamane serce tylko przysnęło i zaraz zacznie łkać i szlochać. Że za chwilę jej poprzedni nastrój powróci i zostanie na zawsze.
Ale tak się nie stało!
Nowa, a właściwie odnowiona Majka, żyła w swej ponownej szczęśliwości – sama, owszem, ale szczęśliwa – już kilka tygodni, no dobrze, cztery tygodnie, bo liczyła dokładnie każdy dzień. Chciała, żeby tak zostało. Pragnęła być wolna i szczęśliwa. Nie życzyła już sobie żadnego kochania, zakochania, zakochiwania się. Na facetów miała alergię.
A teraz co? Teraz nagle się zakochuje? I to nie w jakimś facecie, lecz w mężczyźnie. Na dodatek tak naprawdę Zbyszek chyba (chyba?) wcale nie był w jej typie. Choć na pierwszy rzut oka wydawał się przystojny, to kiedy tak przyglądała mu się z bliska, dostrzegła, że miał jednak sporo mankamentów. Takich wizualnych. Wyższy od niej tylko trochę – a przecież podobali jej się wysocy; włosów tak naprawdę niezbyt wiele – a ona lubiła, gdy mężczyzna miał włosy dłuższe niż poprawność nakazuje. I gęste, rozwichrzone. Najlepiej – czarne. Nie siwe i przerzedzone, jak u tego Zbigniewa, pełnym imieniem. Piękne miał tylko oczy – duże, niespotykanego koloru, takie szarozielone, z niebieskimi plamkami. Jak orchidee. Usta też nie takie, jakie Majka lubiła. Wolała usta doskonale wykrojone, szczególnie dolna warga musiała być wyrazista, z pełną kreską i podniesionymi ku górze kącikami. Zbyszek miał usta dość wąskie, niestety. Dlaczego więc wpatrywała się w nie bezustannie, myśląc o tym, jak poruszają się przy pocałunku? Przecież miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje, Majka oczywiście dobrze to wiedziała. Co więc się dzieje?
Siedziała na kanapie w mieszkaniu Zbyszka, zastygła w zdumieniu. Patrzyła przed siebie; okna nie były zasłonięte firankami, po bokach wisiały tylko dwa pasy jakiegoś niezwykłego materiału, z frędzlami na dole. Taki sam pasek materiału, tylko z czymś w rodzaju koronki, też z frędzlami, wisiał na górze, zasłaniając karnisz.
– Cóż za niezwykły lambrekin – zdobyła się na tę superinteligentną uwagę, nienawidząc się natychmiast za taką błahą wypowiedź.
Ale Zbyszek widocznie nie uznał tych słów za banalne, gdyż – cały rozjaśniony – zaczął opowiadać o mamie i jej upodobaniach do wszelkiego rodzaju ręcznych robótek.
Helena mrugnęła do Majki i umiejętnie zmieniła temat rozmowy.
– Zrobisz nam teraz herbatę? – Podniosła się, zebrała filiżanki po kawie i ruszyła do kuchni.
– Chętnie, ale przy okazji mam prośbę. – Zbyszek podążył za nią, tłumacząc, że gotuje właśnie gulasz-zupę i nie bardzo mu idzie krojenie mięsa w drobną kostkę. – Pokroisz?
Helena została w kuchni, a Zbyszek wrócił do pokoju i usiadł przy Majce, blisko, bliziutko.
– Nie odchodź – poprosił. – Ona zaraz sobie pójdzie, ale ty… zostań.
– Dobrze, przecież muszę spróbować tej zupy. – Majka usłyszała swoje słowa, w ogóle nie wierząc, że je wypowiedziała. Ma zostać? Tak od razu, od pierwszego spotkania? Ależ on jej się wcale nie podoba.
Nie podobał się, lecz coś ją do niego ciągnęło. Takiego przyciągania jeszcze nigdy nie doznała. Nie wierzyła w żadne tam uderzenia pioruna, gwałtowne i nagłe zakochania od pierwszego wejrzenia, chemię i takie tam. Facet albo jej się podobał – i powoli szło dalej – albo się nie podobał i nic się nie działo. A tu co? Gulasz-zupa.
– No i co tak siedzicie po ciemku, gołąbki? – Helena wróciła z kuchni. Powiedziała że mięso pokrojone, wrzucone do gara i wszystko razem tam się teraz gotuje. – Tyle papryki dodałeś, że to mocne jak diabli. Tylko pamiętaj, że polędwicy wołowej długo gotować nie można, bo ci się rozpadnie.
Usiadła na fotelu, stojącym po prawej stronie. Do tego z lewej mogłaby się dostać tylko wtedy, gdyby Majka i Zbyszek wstali z kanapy. Ale oni siedzieli jak przyklejeni do siebie ramionami, jak gdyby nigdy nic, jakby nie przebiegały między nimi żadne prądy, nie tylko wstrząsające obojgiem, ale i przenikające do głębi i jego, i ją.
Zbyszek odkleił się w końcu od ramienia Majki, sięgnął po butelkę i napełnił kieliszki. Pili calvados, oryginalny, przywieziony przez niego z Francji. Dużo jeździł za granicę, miał taką pracę.
Ten szlachetny, mocny trunek uderzył Majce do głowy. Nie była jednak pewna, czy to alkohol, czy raczej siedzący obok mężczyzna.
Helena wreszcie się pożegnała, a oni natychmiast zaczęli zrywać z siebie ubrania.
O zupie całkiem zapomnieli.

*

Majka poszła do pracy w tych samych ciuchach, w których była poprzedniego dnia. Po prostu nie miała siły – ani ochoty – żeby wieczorem jechać do domu. Rano… no cóż, rano też miała co innego do roboty. Ledwo w ogóle zdążyła do pracy. Helena patrzyła na nią podejrzliwie, bo nie zdarzyło się do tej pory, żeby taka elegantka jak Majka nosiła tę samą bluzkę dwa dni z rzędu.
– Nie miałaś czasu na zmianę ubrania czy też w ogóle nie byłaś w domu? – spytała zgryźliwie.
Nie mogła przepuścić takiej okazji, Majka bowiem była ulubienicą dyrektora, a dyrektor bardzo podobał się Helenie. To, że on miał żonę, a ona męża, było nieistotne. Zresztą dyrektor podobał się wszystkim pracownicom, bez względu na ich wiek i stan cywilny. Mniej więcej czterdziestoletni, szczupły i wysoki, z bujną czupryną, posiwiałą na skroniach. Dystyngowany, a jednocześnie bardzo seksowny. Miał taki głos, że wystarczyło zamknąć oczy i można było sobie wyobrazić… wszystko.
Majce też się podobał, nie była oryginalna. I umiała wykorzystać swoje atuty – a należała do nich szczupła sylwetka, pięknie wykrojone niebieskie oczy z bardzo długimi rzęsami, zgrabne nogi i niesamowita burza splątanych, kręconych włosów. Te ostatnie z trudem dawały się ujarzmić, przez co Majka wyglądała, jakby dopiero przed chwilą wstała z łóżka. Faceci takie rzeczy zauważali, a dyrektor bez wątpienia był facetem. Choć – także dyrektorem, co trochę utrudniało im bliższe kontakty, na które niewątpliwie miałby ochotę.
Majka nie była klasyczną pięknością. W ogóle nie była pięknością. Miała jednak w sobie owo „coś”, co bardzo denerwowało jej koleżanki, a przyciągało kolegów. Nie tylko kolegów. Obcy mężczyźni bardzo szybko chcieli zostać jej znajomymi, a Majka dość łatwo nawiązywała kontakty. Które – żeby było jasne – nie oznaczały zbliżeń. Od zbliżeń zresztą – żeby też było jasne – nie stroniła, lecz to do niej musiał należeć wybór. W każdym przypadku. Pana dyrektora wybrałaby bez wahania, ale on tylko na nią patrzył oczami, wyglądającymi na głodne. Jednak głód głodem, a dyrektor chyba był na diecie. Jakim wzrokiem na nią spoglądał, widziały wszystkie zainteresowane panie, które nienawidziły Majki, co oczywiste.
Ona zaś nic sobie z tego nie robiła. Do takich spojrzeń była przyzwyczajona od dawna. Na dodatek wiedziała, że gdyby tylko jej się chciało… ale się nie chciało, bo przecież najpierw był ten cholerny Michał, potem błogosławiona przerwa, a teraz, no tak, teraz Zbyszek. Owym Zbyszkiem była naprawdę zdumiona. Skołowana, zaskoczona i niepewna tego, co się dzieje.
Nie umawiali się na spotkania. Ona czekała, a on dzwonił. Do pracy oczywiście, bo w domu telefonu nie miała. Uwielbiała więc teraz siedzieć w pracy, nawet do toalety leciała pędem i jeszcze szybciej wracała.
– Nie było do mnie telefonu? – pytała Wiesława, złośliwego krasnala, z którym miała nieszczęście dzielić pokój.
– Nie było – odpowiadał ze specyficznym grymasem satysfakcji, lecz Majka nie wierzyła.
Zbyszek pewnie dzwonił, a ten tu… bałwan… cieszył się, że jej nie było i niczego jej nie przekaże. Teraz więc już musi tkwić murem przy biurku, bo może Zbyszek zadzwoni ponownie. Ona do niego? O, nie, tak się nie umawiali. Więc uschnie tutaj, z niecierpliwości skręci się w supełek, wepchnie to głupie, skaczące serce z powrotem na swoje miejsce – ale nie zadzwoni. Nie zadzwoni. Nie… telefon…
– Wydział Handlu, słucham?
No, wreszcie się doczekała. Spotkanie, dzisiaj, po pracy. Nie pytał, czy ona może, czy ma czas, ochotę. Oznajmiał, że zaprasza, robi kolację (no proszę!) – i tyle.
Ach, nie, przepraszam, raz zapytał:
– Oglądamy mecz u mnie?
– Jasne.
Chodziło o mecz „Orłów” Górskiego z Brazylią, na mistrzostwach świata w RFN-ie. Majka piłką nożną interesowała się ogromnie, bardziej niż Zbyszek – i to ona właśnie zaraziła go entuzjazmem do futbolu, szczególnie że polskiej drużynie szło rewelacyjnie.
Kupowała więc polski calvados – czyli coś, co się nazywało Złota Jesień – jako że ambitnie nie chciała pozwolić, żeby to Zbyszek był fundatorem wszystkich kolacji i różnych dodatków. On zaś rzeczywiście robił kolację samodzielnie. Kolację? Kroił kromki chleba na połówki, a potem obkładał je szynką albo pasztetem (Majka nie znosiła pasztetu), albo serem. Do tego rzodkiewki, ewentualnie pomidory. No i tyle tego.
Najlepsza była herbata. Parzona tradycyjnie, w małym porcelanowym czajniczku, czarna, mocna i aromatyczna. Tylko że Majka nie doceniała walorów takiego naparu. Ona piła tak zwaną słomkę, po mocniejszej robiło jej się niedobrze. Ale w sumie liczyło się dla niej tylko to, że jest u Zbyszka, oczywiście zostanie u niego na noc i, niestety, znowu pójdzie do pracy w tych samych ciuchach. Helena już przestała się dopytywać o przyczynę takiej niedbałości u koleżanki. Dobrze wiedziała, co się dzieje, i właściwie nic jej to nie obchodziło.
Majka czuła złość, gdy wieczorem w mieszkaniu Zbyszka zaczynał dzwonić telefon. On nie komentował żadnej rozmowy, lecz przecież siedziała obok i słyszała. Dzwoniły kobiety – nie jedna, lecz kilka. Trzy? Cztery? Więcej? A co za różnica! Nie był szczególnie miły dla żadnej z nich, ale też nie mówił: „Nie dzwoń więcej” – wprost przeciwnie, zapewniał: „Niedługo zadzwonię”, a ją aż skręcało. Ale prędzej by umarła, niż pozwoliła sobie na okazanie zazdrości, która ją ogarniała w takich sytuacjach. Nigdy nie zapytała, kto telefonował, i nigdy nie rzuciła się na niego z pazurami, słysząc to: „Niedługo zadzwonię”. Choć jej pazury same się wyciągały w stronę owej twarzy, która stawała jej się coraz bliższa.

Prószyński Media, 2016
Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: Prószyński Media

data wydania: 17 maja 2016

liczba stron:344

format:12.5x19.5cm

język wydania:polski

numer wydania:1

numer produktu: 100426095

EAN: 9788380693517

Średnia ocena Klientów:5(Oceniło 4 osób)
Kategorie

Zobacz również

 

Kamienica przy Kruczej

Maria Ulatowska

wydawca: Prószyński

OPRAWA MIĘKKA

11111

Krucza 46 – wspólny adres, od którego zaczyna się każda historia w tej książce. Dzieje zwykłych ludzi na tle czasów, w których przyszło im żyć. Losy mieszkańców pewnej warszawskiej kamienicy od roku 1937 do końca XX wieku. Tosię i Piotra wiele dzieliło, ale łączył adres, który w ich świadomości...zobacz więcej »
Kamienica przy Kruczej

Kamienica przy Kruczej

Maria Ulatowska

32 zł 24.64 zł

zamów

Prawie siostry

Maria Ulatowska

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

00000

Nowa powieść autorki bestselleru „Sosnowe dziedzictwo”.Po ukończeniu liceum Leksi, Teo i Luśka, czyli Aleksandra, Teodora i Jolanta, trzy przyjaciółki z tej samej klasy, postanowiły, że bez względu na to, jak potoczą się ich losy, będą się spotykały co pięć lat w umówionym miejscu, zawsze tego...zobacz więcej »
Prawie siostry

Prawie siostry

Maria Ulatowska

32 zł 24.64 zł

zamów

Rodzina z Sosnówki

Maria Ulatowska

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

00000

W teraźniejszość bohaterów „Sosnowego dziedzictwa” i „Pensjonatu Sosnówka” znowu wkracza przeszłość, która każe odkrywać na nowo własne korzenie. Kolejna opowieść o zagmatwanych losach Towiańskich i ich przyjaciół. Pojawiają się nowi bohaterowie, rodzina się powiększa. Jej członków łączą mocne...

zobacz więcej »
Rodzina z Sosnówki

Rodzina z Sosnówki

Maria Ulatowska

33 zł 21.45 zł

zamów

Bestseller

Kartka ze szwajcarskim adresem

Jarosław Skowroński, Maria Ulatowska

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 7]

Historia, która nie miała prawa się wydarzyć, i pewnie tak by się stało, gdyby nie fakt, iż jest prawdziwa.

Czy warto przechowywać stare świstki? Szczególnie te z tajemniczym szwajcarskim adresem?

Maria i Czesław, babcia i dziadek autorki, główni bohaterowie...

zobacz więcej »
Kartka ze szwajcarskim adresem

Kartka ze szwajcarskim adresem

Jarosław Skowroński

36 zł 27.72 zł

zamów

Historia spisana atramentem

Jacek Skowroński, Maria Ulatowska

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

00000

Miłość potrafi spaść z siłą żywiołu. Nie ma przed nią ucieczki nawet dla… księdza. Bez względu na przeciwności, bez względu na cenę, jaką przyjdzie płacić przez resztę życia. Czy było warto? Gruby brulion w kartonowych okładkach, z mocno pożółkłymi kartkami, zapisywanymi atramentem przez...zobacz więcej »
Historia spisana atramentem

Historia spisana atramentem

Jacek Skowroński

36.90 zł 23.99 zł

zamów

Bestseller

Pewnego lata w Szczepankowie

Jacek Skowroński, Maria Ulatowska

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 1]

Pełna pogody ducha opowieść o ludziach szukających szczęścia w malowniczym zakątku na Mazurach. Miłość i przyjaźń, a w tle zagadka sprzed lat oraz przyroda jak w Sosnówce.

span...

zobacz więcej »
Pewnego lata w Szczepankowie

Pewnego lata w Szczepankowie

Jacek Skowroński

38 zł 24.70 zł

zamów

Bestseller

Niecodzienny upominek

Jacek Skowroński, Maria Ulatowska

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 1]

Cyklu Szczepankowskiego część druga…

Miłość, która rozpoczęła się nad jeziorem. Niespodziewany syn… i upominek, wieszczący szczęśliwe zakończenie całej opowieści.

Pewien list sprzed wielu, wielu lat… Czy zmieniłby życie adresata, gdyby został przeczytany wcześniej? Czy w...

zobacz więcej »
Niecodzienny upominek

Niecodzienny upominek

Jacek Skowroński

38 zł 24.70 zł

zamów

Nowość

Niecodzienny upominek (Ebook)

Jacek Skowroński, Maria Ulatowska

wydawca: Prószyński Media

format pliku - EPUB,MOBI

00000

Cyklu Szczepankowskiego część druga… Miłość, która rozpoczęła się nad jeziorem. Niespodziewany syn… i upominek, wieszczący szczęśliwe zakończenie całej opowieści. Pewien list sprzed wielu, wielu lat… Czy zmieniłby życie adresata, gdyby został przeczytany wcześniej? Czy w życiu Stefana...zobacz więcej »
Niecodzienny upominek (Ebook)

Niecodzienny upominek (Ebook)

Jacek Skowroński

30.40 zł 27.36 zł

zamów

Inne książki wydawcy

 

Ucieczka cienia

Orson Scott Card

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 2]

Po raz pierwszy w Polsce! Kiedy Groszek i Petra odnaleźli wszystkie swoje dzieci, okazało się, że troje z nich odziedziczyło po ojcu Klucz Antona - genetyczną modyfikację, która zwiększa inteligencję, ale również powoduje przedwczesną śmierć. Naukowcy daremnie szukali lekarstwa na tę...zobacz więcej »

Ucieczka cienia

Orson Scott Card

32 zł 24.64 zł

zamów

Pamięć jest naszym domem

Suzanna Eibuszyc

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

00000

Niezwykłe świadectwo dwóch pokoleń naznaczonych Holokaustem. „Pamięć jest naszym domem” to przejmujące wspomnienia urodzonej w Polsce pod koniec I wojny światowej Romy Talasiewicz-Eibuszyc, Żydówki, która dorastała w Warszawie. Po wybuchu II wojny światowej zdołała przedostać się do Związku...zobacz więcej »

Pamięć jest naszym domem

Suzanna Eibuszyc

38 zł 29.26 zł

zamów

Modlitwa za Owena

John Irving

wydawca:  Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

11111

Historia osobliwa i wzruszająca, okraszona czarnym humorem, pełna mrocznego, gorzkiego symbolizmu. Najbardziej niezwykły utwór w dorobku pisarza, łączący elementy powieści inicjacyjnej i surrealistycznej, komedii, rozprawy teologicznej, pamfletu politycznego. Snując opowieść o dorastaniu...

zobacz więcej »

Modlitwa za Owena

John Irving

46 zł 35.42 zł

zamów

Ostatni list

Maria Ulatowska

wydawca:  Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

11111

Czy można kochać dwóch mężczyzn naraz? Można. A czy obu można kochać tak samo?

Majka Czerska podobno ma męski charakter. A raczej męskie podejście do życia. Brać, wycisnąć, zostawić. A co tam! Wiarołomna cyniczka, egoistka, przewrotna... A może jednak marzycielka, wrażliwa, miła,...

zobacz więcej »

Ostatni list

Maria Ulatowska

33 zł 25.41 zł

zamów

Neponset

Agnieszka Osiecka

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA TWARDA

11111

Dotąd niepublikowana, napisana na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych powieść Agnieszki Osieckiej. Jak zawsze osobista, jak nigdy aktualna. Jakby celowo miała się ukazać właśnie dziś.

Preludium do „Białej bluzki”, perpetuum mobile, dzięki któremu możemy udać się w...

zobacz więcej »

Neponset

Agnieszka Osiecka

35 zł 26.95 zł

zamów

Pani zyskuje przy bliższym poznaniu

Krystyna Janda, Katarzyna Montgomery

wydawca:  Prószyński Media

OPRAWA TWARDA

00000

Krystyna Janda w rozmowie z Katarzyną Montgomery

Aktorka. Żona. Matka. Krystyna Janda. Nie ma w Polsce osoby, która nie znałaby Jej głosu, śmiechu i energii. W każdej ze swoich ról teatralnych czy filmowych zjawiskowa i profesjonalna. Jako Agnieszka w "Człowieku z marmuru" wniosła do...

zobacz więcej »

Pani zyskuje przy bliższym poznaniu

Krystyna Janda

45 zł 34.65 zł

zamów

Zacznij od nowa

Susan Sussman

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

11111

Wszystko zaczyna się, kiedy po śmierci najbliższej przyjaciółki Barbara z dnia na dzień rzuca palenie. Na początku prawie nie zauważa, że trochę przytyła, w końcu przecież zawsze była dosyć szczupła. Kolejne kilka kilogramów, tłumaczy sobie, to stan przejściowy. Ale kilka następnych? Sytuacja...

zobacz więcej »

Zacznij od nowa

Susan Sussman

36 zł 27.72 zł

zamów

Żywot człeka zmałpionego

Henryk Jerzy Chmielewski

wydawca:  Prószyński Media

OPRAWA TWARDA

00000

Opowieść o swoich losach w przedwojennej i wojennej Warszawie, Papcio Chmiel, autor znanych komiksów „Tytus, Romek i A’Tomek”, zawarł w książce „Tarabanie w Barbakanie”, wydanej przez Prószyński Media w 2013 roku. W „Żywocie człeka zmałpionego”, opisuje swoje dzieje od momentu zakończenia wojny...zobacz więcej »

Żywot człeka zmałpionego

Henryk Jerzy Chmielewski

35 zł 26.95 zł

zamów

Testując Apokalipsę

Tom Kaczynski

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

11111

Science-fiction, współczesna demonologia, okultystyczne teorie, opowieść o utopii i traktat architektoniczny. Testując Apokalipsę to dziesięć komiksowych esejów Toma Kaczynskiego, które nie poddają się wymogom krótkiego opisu. Kaczynski krytykuje współczesne struktury ekonomiczno-technologiczne I...zobacz więcej »

Testując Apokalipsę

Tom Kaczynski

54.90 zł 41.18 zł

zamów

Bestsellery w kategorii

 

Bestseller

Kasacja. Chyłka tom 1

Remigiusz Mróz

wydawca: Czwarta Strona

seria:Joanna Chyłka

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 11]

Manipulacje, intrygi i bezwzględny prawniczy świat…
Syn biznesmena zostaje oskarżony o zabicie dwóch osób. Wina wydaje się oczywista, a morderca przez 10 dni nie pozbywa się ciał swych ofiar.
W kancelarii Żelazny&McVay sprawę prowadzi Joanna Chyłka, nieprzebierająca w środkach...zobacz więcej »

Kasacja. Chyłka tom 1

Remigiusz Mróz

34.90 zł 27.34 zł

zamów

Bestseller

Rewizja. Chyłka tom 3

Remigiusz Mróz

wydawca: Czwarta Strona

seria:Joanna Chyłka

11111ocena: 5 [liczba ocen: 2]

Szary człowiek kontra wielka korporacja.
Dyskryminacja kontra tolerancja.
Chyłka kontra Oryński.

Żona i córka robotnika z Ursynowa giną tragicznie w niewyjaśnionych okolicznościach. Ich polisa na życie jest tak duża, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie spieszy się...

zobacz więcej »

Rewizja. Chyłka tom 3

Remigiusz Mróz

36.90 zł 28.91 zł

zamów

NowośćBestseller

Ogień i krew cz.1

R.R Martin George

wydawca: Zysk i S-ka

OPRAWA TWARDA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 7]

300 lat przed wydarzeniami opisanymi w Grze o tron

Kiedy Westeros rządziły smoki...

Opowieść o ekscytujących dziejach dynastii Targaryenów...

Wiele stuleci przed wydarzeniami opisywanymi w pierwszym...

zobacz więcej »

Ogień i krew cz.1

R.R Martin George

59 zł 42.48 zł

zamów

Bestseller

Tylko jeden wieczór

Krystyna Mirek

wydawca: Edipresse Książki

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 5 [liczba ocen: 9]

Czasem kusząca bajka okazuje się pułapką, a zwyczajne życie może stać się bajką.

Zanurz się w świecie świątecznych emocji.

Znana aktorka Amelia Diamond, a w prywatnie Sylwia Nowak, zbudowała życie doskonałe. Podziwiają ją tysiące kobiet. Ma wszystko....

zobacz więcej »

Tylko jeden wieczór

Krystyna Mirek

39.90 zł 25.90 zł

zamów

Bestseller

Karuzela

Paulina Świst

wydawca: Akurat

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 5 [liczba ocen: 15]

Wielka kasa budzi wielkie namiętności. I wielkie pożądanie. Czasem otumania i ogłupia. Zupełnie jak seks, albo jeszcze bardziej.

Dwoje młodych adwokatów, Piotr i Olka, przyjaźni się od studiów. Są uwikłani w kompletnie nieudane małżeństwa: mąż Oli jest hazardzistą...

zobacz więcej »

Karuzela

Paulina Świst

37 zł 24.10 zł

zamów

Bestseller

Trzy życzenia

Katarzyna Michalak

wydawca: ZNAK literanova

11110ocena: 4 [liczba ocen: 29]

NIE ZMIENISZ PRZESZŁOŚCI, NIE NAPISZESZ NOWEGO POCZĄTKU, ALE ZAWSZE MOŻESZ WYCZAROWAĆ NOWE ZAKOŃCZENIE. Kiedy Natalia trafia do starego dworu, zagubionego gdzieś na Mazurach, po raz pierwszy od długiego czasu czuje, że znalazła swoje miejsce. Samotna, pełna kompleksów dziewczyna nie może...zobacz więcej »

Trzy życzenia

Katarzyna Michalak

39.90 zł 25.90 zł

zamów

Bestseller

Pejzaż z aniołem

Magdalena Kordel

wydawca: Znak

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 4]

Wzruszająca opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno. Adrianna od śmierci taty nie cierpi świąt. Od czasu kiedy zamieszkała z matką, grudniowa aura zamiast z ciepłem i magią kojarzy się jej z odrzuceniem i samotnością. Ale w tym roku wszystko ma się zmienić! Pod wpływem jednego spotkania Ada...zobacz więcej »

Pejzaż z aniołem

Magdalena Kordel

37.90 zł 28.43 zł

zamów
Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Maria Ulatowska "Ostatni list"

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2016-10-19

Sama Pani Ulatowska pisze wspaniale, razem z mężem to zupełnie nie to.

Książki Pani Ulatowskiej porywają człowieka i dają dużo uśmiechu, radości i dobrego humoru. Te, które pisze razem z mężem jakoś zatracają te wszystkie cechy. A szkoda. Pani Mario! Niech mąż pisze swoje książki sam a Pani sama. |Wówczas są o wiele lepsze. Pozdrawiam serdecznie

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2016-06-12

Warto zastanowić się nad tym, jak bardzo to, co odrzucone przez kogoś, w jego opinii nudne, nieciekawe i niewystarczająco dobre, w oczach innych staje się niezwykle interesujące, wartościowe, piękne, będące urzeczywistnieniem marzeń i pragnień. Podobnie jest z pełną miłością, poszukiwaniem partnera, budowaniem satysfakcjonującego związku i odczuwaniem spełniania u boku bliskiej osoby. Potrzebna jest dojrzałość emocjonalna, znajomość siebie samego, świadomość swoich wad i zalet, własnych oczekiwań i dążeń, umiejętność dostrzegania tego, co najcenniejsze w życiu. Niektórzy nie potrzebują dużego bagażu doświadczeń życiowych, aby wykazać się mądrością i gotowością do zawiązywania prawdziwych i trwałych relacji, innym zajmuje to znaczną część życia i wciąż poszukują. Miotają się wówczas między dostępnymi możliwościami, pogonią za czymś nieuchwytnym, bolesnym odczuwaniem konsekwencji niewłaściwych decyzji i straty. Nie są wystarczająco przygotowani do stworzenia solidnych związków, a tym bardziej założenia szczęśliwej rodziny.

W taką właśnie mieszankę różnorodnych emocji wpadła główna bohaterka powieści, Maja Czerska, bardzo atrakcyjna trzydziestolatka, wydawałoby się przebojowa kobieta, jednak nie do końca pogodzona sama z sobą, wciąż poszukująca własnej tożsamości, potwierdzenia własnej wartości. Częste zmiany partnerów życiowych, przypadkowość relacji, powierzchowne związki, tylko wzmagają jej zagubienie. W każdym z nich znajduje coś, co powoduje, że ulega intensywnej fascynacji, choć mija ona tak szybko, jak szybko się pojawiła. W pewnym momencie dociera do niej aspekt nieuchronności czasu, konieczności wypełnienia panującej w życiu pustki. Los stawia na jej drodze Zbyszka i Andrzeja. Czy będzie potrafiła zrozumieć istotę swoich uczuć, odebrać kolory, odcienie i stopień natężenia zakochania? Ile lat może trwać w zawieszeniu wyboru między dwoma mężczyznami? Kiedy dostrzeże skutki własnych decyzji i zachowań? Dlaczego pomimo otaczającej ją miłości wciąż krąży wokół aspektów samotności? Jak bardzo skłonna będzie do poświęcenia cząstki siebie dla najbliższych?

Ogromny plus dla autorki za zaproponowanie czytelnikowi takiego właśnie zakończenia powieści, które z jednej strony jest świetnym podsumowaniem wewnętrznych rozterek Majki, jej walki ze sobą, swoimi ambicjami, pragnieniami i marzeniami, a z drugiej strony pozostawia otwartą furtkę do rozmyślań nad dalszym zachowaniem i losami głównej bohaterki. Książka sprawdza się jako źródło refleksji nad pewnego rodzaju ludzkim zaślepieniem, całkowitym poddaniu się emocjom, patrzenia na świat przez pryzmat własnych potrzeb, egoizmem, brakiem kontroli nad życiem, zagubieniem, wewnętrznym rozdarciem czy niewłaściwym ustawianiem hierarchii kluczowych wartości życiowych. Dobra powieść na oderwanie się od problemów dnia codziennego, chwilę relaksu w obyczajowej otoczce, zadumy nad tym, jak bardzo ludzkie ścieżki potrafią krzyżować się ze sobą, zataczać koła nawet przy zmieniających się warunkach i okolicznościach.

bookendorfina.blogspot.com

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2016-06-08

Dobra książka

Ostatni list, najnowsza powieść Marii Ulatowskiej, to historia kobiety, która swoje pragnienia i uczucia stawia na pierwszym miejscu.

Majka Czerska czerpie z życia pełnymi garściami. Dla niej liczy się to, co czuje ona i tylko ona. Ale, czy tak jest naprawdę?

Maria Ulatowska opisując losy Majki, jej kochanków oraz osób z nimi powiązanych, ukazuje skomplikowane relacje damsko - męskie. Unaocznia nam, że miłość jest pojęciem względnym i trudno definiowalnym. Dla każdego bliskość, miłość, rodzina, czy związek znaczą właściwie coś innego.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2016-05-30

„OSTATNI LIST”

Lekkie i niezobowiązujące uczucie może przerodzić się w prawdziwą miłość. Jednak czasem trudno zapomnieć o prostocie dawnego życia, wówczas gubimy drogę i po omacku szukamy rozwiązania. Czy każdy wybór musi nieść za sobą konsekwencje?

Maria Czerska lubi, gdy jest nazywana Majką. Ma niezłą pracę, własne mieszkanie, przepada za romansami. Podobno w jej charakterze dominują cechy męskie, bo nie czuje oporów przed porzucaniem kochanków, a z życia czerpie tyle, ile tylko może. Przez lata zdążyła spotkać się z wieloma mężczyznami, ale dopiero przy Zbyszku zaczyna, że jej zależy. Każde z nich walczy ze swoimi demonami i próbuje naprawić każdy kryzys w związku — niestety, staje się to coraz trudniejsze, gdy na horyzoncie majaczą stare nawyki…

W swoim życiu trafiłam do tej pory zaledwie na dwie książki, których fabuła działa się w Polsce powojennej. I to zazwyczaj polegało na retrospekcjach bohaterów, więc szczerą przyjemność sprawiła mi świadomość, że Maria Ulatowska załatała taką dziurę w literaturze. Ten okres czasu zawsze mnie żywo interesował. Co najważniejsze, Ulatowska naprawdę widziała to, co zdecydowała się opisać. To dodatkowo mnie zachęciło do lektury, bo przynajmniej zyskałam pewność, iż jej wiedza nie pochodzi wyłącznie z książek i opowiadań ludzi starszych od siebie. Wprawiając się w odpowiedni nastrój włączyłam do towarzystwa przeboje Anny Jantar (z tego miejsca polecam), zwinęłam w fotelu (a nogi wolą pląsać) i ruszyłam w podróż. Kilkadziesiąt lat wstecz, do Warszawy, gdzie — wbrew pozorom — wcale nie królowała szarzyzna, choć nie można było konkurować ze Stanami Zjednoczonymi.

Książkę czyta się naprawdę szybko. Nie potrzebowałam głębokiego skupienia, bo całość opisano w sposób przejrzysty, językiem łatwym. Spodobało mi się przedstawienie przez autorkę otoczenia. Ze swoimi problemami, owszem, ale równocześnie z pędem i cieszeniem z małych rzeczy. Winem, lodami na pocieszenie, czekaniem na wakacje. I — uwaga — wolnością seksualną. Tak, ona istniała, mimo konwenansów narzucanych przez poprzednie pokolenie. Stąd dylematy głównej bohaterki, rozdarcie pomiędzy stosownością a szalonym biegiem. Jak wspominałam, mamy do czynienia z książką mało skomplikowaną, lecz bynajmniej nie prostacką! Niesie za sobą przemyślenia.

Ulatowska prowadzi narrację dwutorowo, często z perspektywy Majki. W danym rozdziale możemy spojrzeć z kilku punktów, aby łatwiej zrozumieć każdą postać. A jest ich całkiem sporo. To indywidualności, a najmocniej z nich świeci Majka. Wzbudza mieszane emocje. Momentami chciałabym ją trzepnąć i doprowadzić do porządku. Innym razem szczerze współczuję, próbuję usprawiedliwiać. Autorka świetnie skroiła charakter Czerskiej, kobiety niepokornej, powierzchownie pewnej siebie, a w rzeczywistości ciągle bijącej się z myślami. Podobnie Zbyszek, niby jej przeciwieństwo, a ciągną ich do siebie podobne cechy.

Wolę uniknąć przesadnego zapoznawania Was z fabułą (to zawsze odbiera radość). Jednak muszę napomknąć o wyborze przed którym stanęła Majka. Już na okładce widzimy zapowiedź dwóch miłości, trudną decyzję — stabilizacja czy intensywność? Osobiście wydaje mi się, że tam nie chodziło o Zbyszka i Andrzeja, a raczej o tryb życia. To bardzo aktualna książka, na tym polega jej świeżość. Po przeczytaniu próbowałam emocjonalnie wcielić się w bohaterkę, zrozumieć. Czy poszła odpowiednią drogą? Przyznaję, chętnie poznałabym jej dalsze dzieje, mam nawet pewną wizję. Liczę, iż autorka sprawi wszystkim niespodziankę i postanowi kontynuować historię, bo jakoś zaprzyjaźniłam się ze zwariowaną Marią.

„Ostatni list” nadaje się na książkę pokoleniową. Możecie ją podarować sobie, mamie i babci. To doskonały początek, aby zachęcić każdą do zwierzeń, porównać opinie, mocniej się do siebie zbliżyć. Ot, przy filiżance herbaty i wspomnieniach…

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Ostatni list"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.

Inni klienci oglądali również

Oparta na faktach powieść Bogusława Wołoszańskiego odkrywa mroczny świat walki wywiadów o hitlerowskie tajemnice ukrywane w podziemi ach zamków i betonowych sztolniach. Ci, którzy te tajemnice posiedli, zatarli ślady i zniszczyli dokumenty uznając, że prawda może b yć zbyt szokująca. Ostatnie...

Ostatni świadek

Ostatni świadek

zamów
34.90 zł
26.87 zł

Tylko jedna osoba może uratować honor żołnierza Wojska Polskiego. Zszargany przez media, opluwany przez społeczeństwo i pogardzany przez polityków stał się wart tyle, co tłumaczenia morderców niewinnych dzieci. Polacy w kraju już wydali wyrok. Śmierć bezbronnych cywilów w wiosce, w której...

Ostatnia posługa

Ostatnia posługa

zamów
34.90 zł
27.92 zł

Ciało nie jest dla Theo niczym nadzwyczajnym, ponieważ jest lekarzem. A martwe ciało tym bardziej, ponieważ prowadzi on zakład pogrzebowy. Jednak śmierć starszej kobiety, Anny, którą znaleziono zamarzniętą na plaży nad Łabą, budzi jego podejrzenia. Policja zamyka sprawę, a Theo wszczyna prywatne...

"Świt nie przychodzi dwa razy, by nas obudzić." Ostatni Prorok to kontrowersyjna opowieść o prawdziwej, historycznej transformacji, jaka dokonała się w świecie arabskim, zaskakująco mało znanej współczesnym ludziom Zachodu. Deepak Chopra – autor kilkunastu bestsellerów – przedstawia pasjonującą...

Ostatni TECH-MAG. Exodus

Ostatni TECH-MAG. Exodus

produkt niedostępny

Możesz uciekać bardzo długo i daleko, ale przed swoim przeznaczeniem ukryć się nie zdołasz. Drake, młody mag z Zakonu Ognia, wkrótce będzie mógł się przekonać na własnej skórze, że im większą władzą dysponujemy, z tym większą odpowiedzialnością przyjdzie się nam mierzyć. Nad Shyo nadciągają...

Ostatnia mila

Ostatnia mila

11111

zamów
35 zł
26.95 zł

Melvin Mars został skazany na śmierć za zamordowanie własnych rodziców. Odlicza ostatnie godziny przed egzekucją, gdy nagle dowiaduje się, że ktoś inny przyznał się do tej zbrodni. Zatrudniony przez FBI Amos Decker, detektyw obdarzony niezawodną pamięcią, ma sprawdzić, czyja wersja zdarzeń jest...

Według starego prawa na trzydzieści dni przed koronacją ogłasza się wolne łowy. Kto następcę tronu zabije, ten ma szansę na zajęcie jego miejsca. Na miesiąc przed koronacją starszy syn władcy ginie w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a jego bratu Tekuardowi, który właśnie stał się zwierzyną łowną,...

Niezwykła barokowa opowieść, w której ponadczasowa muzyka jest tłem dla salonowych intryg i zaskakujących zwrotów akcji Jest grudzień 1791 roku. Przebywająca w niewielkiej austriackiej wsi Nannerl, siostra Mozarta, otrzymuje szokujący list z informacją o śmierci brata. Zgodnie z relacją...

Jej ostatni obraz

Jej ostatni obraz

11111

zamów
39.80 zł
21.88 zł

Jako dzieci przeżyli piekło. Jako dorośli boją się miłości. Lecz tylko miłość może ich ocalić przed przeszłością… Malarka przerażających wizji rzuca się do morza - ale zostawia jeden ze swoich sekretów… Swój ostatni obraz przesyła Virginii Troy, właścicielce modnej galerii sztuki w Seattle. To...

Sieć - Ostatni bastion SS

Bogusław Wołoszański

wydawca: Wydawnictwo Wołoszański

OPRAWA MIĘKKA

00000

Oparta na faktach powieść Bogusława Wołoszańskiego odkrywa mroczny świat walki wywiadów o hitlerowskie tajemnice ukrywane w podziemi ach zamków i betonowych sztolniach. Ci, którzy te tajemnice posiedli, zatarli ślady i zniszczyli dokumenty uznając, że prawda może b yć zbyt...zobacz więcej »
Sieć - Ostatni bastion SS
-22%

Sieć - Ostatni bastion SS

Bogusław Wołoszański

33 zł25.41 zł

zamów

Ostatni świadek

Marcin Ogdowski

wydawca:  Ender

seria:WAR BOOK

OPRAWA MIĘKKA

00000

Tylko jedna osoba może uratować honor żołnierza Wojska Polskiego. Zszargany przez media, opluwany przez społeczeństwo i pogardzany przez polityków stał się wart tyle, co tłumaczenia morderców niewinnych dzieci. Polacy w kraju już wydali wyrok. Śmierć bezbronnych cywilów w wiosce, w której...zobacz więcej »
Ostatni świadek
-23%

Ostatni świadek

Marcin Ogdowski

33 zł25.41 zł

zamów

Ostatnia posługa

Christiane Fux

wydawca: Dom Wydawniczy PWN

OPRAWA MIĘKKA

00000

Ciało nie jest dla Theo niczym nadzwyczajnym, ponieważ jest lekarzem. A martwe ciało tym bardziej, ponieważ prowadzi on zakład pogrzebowy. Jednak śmierć starszej kobiety, Anny, którą znaleziono zamarzniętą na plaży nad Łabą, budzi jego podejrzenia. Policja zamyka sprawę, a Theo wszczyna prywatne...zobacz więcej »
Ostatnia posługa
-19%

Ostatnia posługa

Christiane Fux

33 zł25.41 zł

zamów

Muhammad Opowieść o ostatnim proroku

Deepak Chopra

wydawca: Barbelo

OPRAWA MIĘKKA

00000

"Świt nie przychodzi dwa razy, by nas obudzić." Ostatni Prorok to kontrowersyjna opowieść o prawdziwej, historycznej transformacji, jaka dokonała się w świecie arabskim, zaskakująco mało znanej współczesnym ludziom Zachodu. Deepak Chopra – autor kilkunastu bestsellerów – przedstawia pasjonującą...zobacz więcej »
Muhammad Opowieść o ostatnim proroku
-23%

Muhammad Opowieść o ostatnim proroku

Deepak Chopra

33 zł25.41 zł

zamów

Ostatni TECH-MAG. Exodus

Patryk Romanowski

wydawca:  Novae Res

OPRAWA MIĘKKA

00000

Możesz uciekać bardzo długo i daleko, ale przed swoim przeznaczeniem ukryć się nie zdołasz. Drake, młody mag z Zakonu Ognia, wkrótce będzie mógł się przekonać na własnej skórze, że im większą władzą dysponujemy, z tym większą odpowiedzialnością przyjdzie się nam mierzyć. Nad Shyo nadciągają...zobacz więcej »
Ostatni TECH-MAG. Exodus

Ostatni TECH-MAG. Exodus

Patryk Romanowski

33 zł25.41 zł

zamów

Ostatnia mila

wydawca: Dolnośląskie

seria:ŚLADY ZBRODNI

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 1]

Melvin Mars został skazany na śmierć za zamordowanie własnych rodziców. Odlicza ostatnie godziny przed egzekucją, gdy nagle dowiaduje się, że ktoś inny przyznał się do tej zbrodni. Zatrudniony przez FBI Amos Decker, detektyw obdarzony niezawodną pamięcią, ma sprawdzić, czyja wersja zdarzeń jest...zobacz więcej »
Ostatnia mila
-23%

Ostatnia mila

33 zł25.41 zł

zamów

Ostatni bierze wszystko

Miroslav Zamboch

wydawca: Fabryka Słów

11111ocena: 5 [liczba ocen: 3]

Według starego prawa na trzydzieści dni przed koronacją ogłasza się wolne łowy. Kto następcę tronu zabije, ten ma szansę na zajęcie jego miejsca. Na miesiąc przed koronacją starszy syn władcy ginie w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a jego bratu Tekuardowi, który właśnie stał się zwierzyną...

zobacz więcej »
Ostatni bierze wszystko

Ostatni bierze wszystko

Miroslav Zamboch

33 zł25.41 zł

zamów

Ostatnia aria Mozarta

Matt Rees

wydawca: Wydawnictwo Kobiece

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 5]

Niezwykła barokowa opowieść, w której ponadczasowa muzyka jest tłem dla salonowych intryg i zaskakujących zwrotów akcji

Jest grudzień 1791 roku. Przebywająca w niewielkiej austriackiej wsi Nannerl, siostra...

zobacz więcej »
Ostatnia aria Mozarta
-23%

Ostatnia aria Mozarta

Matt Rees

33 zł25.41 zł

zamów

WyprzedażBestseller

Jej ostatni obraz

Jayne Ann Krentz

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 6]

Jako dzieci przeżyli piekło. Jako dorośli boją się miłości. Lecz tylko miłość może ich ocalić przed przeszłością… Malarka przerażających wizji rzuca się do morza - ale zostawia jeden ze swoich sekretów… Swój ostatni obraz przesyła Virginii Troy, właścicielce modnej galerii sztuki w Seattle. To...zobacz więcej »
Jej ostatni obraz
-45%

Jej ostatni obraz

Jayne Ann Krentz

33 zł25.41 zł

zamów
Sposoby i terminy dostawy

Sposoby i terminy dostawy

Dostawa kurierem - dostawa 1 dzień roboczy
Paczka w RUCHu - dostawa 2 dni robocze
Odbiór paczki w urzędzie Poczty Polskiej - dostawa 2 dni robocze
Dostawa Pocztą Polską - dostawa 2 dni robocze
Odbiór paczki w Paczkomacie InPost - dostawa 2 dni robocze
Odbiór paczki w księgarni PWN - dostawa ok. 3 dni roboczych

Ważne informacje o wysyłce

Ważne informacje o wysyłce

Każdy produkt ma na swojej stronie oszacowany czas wysyłki, potrzebny na obsługę zamówienia w magazynie, zapakowanie oraz przekazanie paczki kurierowi.
Większość oferowanych produktów posiadamy w magazynie, dlatego zamówienia wysyłamy zazwyczaj w ciągu 1-2 dni. Zamówienia opłacane z góry realizujemy od razu po uzyskaniu wpłaty od klienta. Zamówienia za pobraniem – od złożenia zamówienia.
Produkty oznaczone jako Zapowiedź lub Dodruk wysyłane są po dacie premiery wydawniczej bądź wznowienia nakładu.
Na czas realizacji zamówienia składają się czas wysyłki (podany na stronie produktu) oraz czas doręczenia przesyłki przez przewoźnika.
Wszystkie terminy dotyczą tylko i wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem świąt).

To top