Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki, zabawki, prezenty
Księgarnia Ravelo – książki, ebooki, zabawki
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocja
Pasażer 23 - Książki
FacebookPinterest
Wstaw obrazek na swoją stronę »
X<a href="https://www.ravelo.pl/pasazer-23-sebastian-fitzek,p100405309.html" title="Pasażer 23"><img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100405309.jpg" alt="Pasażer 23 - Książki"></a>

Pasażer 23

autor: Sebastian Fitzek

wydawca: Amberdata wydania: 2 marca 2016 liczba stron 352
śr. ocena: 5 z 3 Napisz recenzję
Produkt aktualnie niedostępny.
Wydawca: AmberData wydania: 2 marca 2016

Polecamy również

Lot 7A

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 5]

"Lot 7A" tuż po starcie wyprzedził Dana Browna i wzbił się na pierwsze miejsca list bestsellerów "Der Spiegel" i niemieckiego Amazonu!

NAJNOWSZA POWIEŚĆ MISTRZA THRILLERA PSYCHOLOGICZNEGO

Jest jedyna, śmiercionośna broń, której nie wykryje żadna kontrola. Każdy...

zobacz więcej »
Lot 7A
-42%

Lot 7A

Sebastian Fitzek

39.80 zł23.08 zł

zamów
Pełny opis

Pełny opis książki – Sebastian Fitzek "Pasażer 23"

Pięć lat temu Martin Schwarz, psycholog policyjny, stracił żonę i synka. Zaginęli podczas wakacyjnej podróży luksusowym wycieczkowcem „Sułtan Mórz”. I nikt nie mógł wyjaśnić, co naprawdę się wydarzyło… Odtąd Martin jest wrakiem człowieka. Wyzywając los, rzuca się w wir straceńczych misji jako policjant pracujący pod przykryciem.

Pewnego dnia otrzymuje telefon od starszej pani, która przedstawia się jako autorka thrillerów. Żąda, żeby natychmiast przybył na pokład „Sułtana Mórz”. Twierdzi, że ma nowe dowody w sprawie zaginięcia jego rodziny: Kilka tygodni temu inna zaginiona dziewczynka powróciła na statek. Tuląc pluszowego misia synka Martina…

SEBASTIAN FITZEK - najlepszy i najpopularniejszy niemiecki autor thrillerów psychologicznych wydawany w 29 krajach.

Najbardziej przerażający thriller od czasu Milczenia owiec.

500 000 egzemplarzy sprzedanych w ciągu pół roku

10 tygodni na 1. miejscu listy bestsellerów tygodnika „Der Spiegel”

Przez rok w czołówce niemieckich list bestsellerów

Dodatkowe informacje

Sebastian Fitzek, Pasażer 23 - fragment książki



Prolog

Ludzka krew:

– hematokryt 44%

– osocze 55%

– i 100 procent bajzlu, kiedy po nakłuciu żyły w sposób niekontrolowany rozbryzguje się po całym pomieszczeniu.

Doktor, jak chętnie o sobie mówił, chociaż nigdy się nie doktoryzował, otarł czoło grzbietem dłoni. Wprawdzie w ten sposób tylko rozmazał rozbryzgi, które go trafiły, co przypuszczalnie wyglądało teraz dość obrzydliwie, ale przynajmniej nic nie skapnęło mu do oka, tak jak w zeszłym roku, podczas operowania prostytutki, kiedy to przez sześć tygodni żył potem w strachu, czy aby nie zaraził się AIDS, żółtaczką typu C albo jeszcze innym świństwem.

Nienawidził, kiedy coś nie szło według planu. Kiedy na przykład podano nieodpowiednią ilość środka znieczulającego. Albo wybrańcy w ostatniej chwili zaczynali się bronić i wyrywali sobie wenflony z żył.

– Błagam, nie… nie chcę… – mamrotał klient. Doktor zdecydowanie wolał to właśnie określenie. Wybraniec to słowo zbyt podniosłe, a pacjent jakoś źle brzmiało w jego uszach, ponieważ tak naprawdę chorzy byli tylko nieliczni z tych, którymi się zajmował. Również osobnik, którego miał teraz przed sobą, był zdrów jak ryba, mimo że w tym momencie wyglądał jak podłączony do prądu wysokiego napięcia. Czarnoskóry sportowiec przewracał oczami, toczył pianę z ust i prężył tułów w górę, rozpaczliwie szarpiąc pasy, którymi przymocowano go do wózka transportowego. Był lekkoatletą, doskonale wytrenowanym, w dodatku jako dwudziestoczterolatek u szczytu swoich możliwości. Ale co komu pomogą lata morderczego treningu, kiedy w żyłach płynie roztwór narkotyku? W za małej ilości, by go całkowicie wyłączyć, bo przecież wyrwał sobie wenflon, ale jednak wystarczająco dużej, żeby doktor bez najmniejszego trudu mógł go położyć z powrotem na plecach, kiedy minął najgorszy atak. Krew też już nie bryzgała, od kiedy udało mu się założyć opaskę uciskową.

– Cicho, cicho…

Uspokajającym gestem Doktor położył mu dłoń na czole. Wydawało się rozgorączkowane, pot lśnił w świetle halogenowej lampy.

– Co w pana nagle wstąpiło?

Klient otworzył usta. Z jego źrenic niby sprężynowy nóż wyskoczył strach. Z trudem można było zrozumieć, co mówi:

– Nie… nie… chcę… umie…

– Zaraz, zaraz, ale przecież wszystko już ustaliliśmy – uśmiechnął się uspokajająco Doktor. – Wszystko jest już przygotowane. Chyba mi się pan nie wycofa w ostatniej chwili, na moment przed tak idealną śmiercią.

Zajrzał przez otwarte drzwi do pomieszczenia obok, popatrzył na stanowisko instrumentariuszki ze skalpelami i elektryczną piłą do cięcia kości, podłączoną już do prądu.

– Czyżbym nie wyjaśnił panu tego wystarczająco dokładnie?

Westchnął. Oczywiście, że wyjaśnił. Zajęło mu to całe godziny. Wyjaśniał w kółko i od nowa, ale ten niewdzięczny kretyn najwyraźniej nic z tego nie zrozumiał.

– Będzie to bardzo nieprzyjemne, oczywiście. Ale tylko w ten sposób mogę sprawić, żeby pan umarł. Inaczej się nie da.

Lekkoatleta zaskomlał. Zaczął szarpać pasy, którymi miał przymocowane ręce, tyle że robił to już ze znacznie mniejszą siłą niż przedtem.

Doktor z zadowoleniem stwierdził, że znieczulenie w końcu zaczyna działać jak należy. Jeszcze trochę i będzie można zacząć operację.

– Widzi pan, mógłbym ewentualnie przerwać wszystko w tym momencie – powiedział, jedną rękę wciąż trzymając na czole sportowca, a drugą poprawiając maskę chirurgiczną. – No, ale po tym pański świat składałby się już tylko ze strachu i bólu. Niewyobrażalnego bólu.

Czarnoskóry sportowiec zamrugał oczami. Jego oddech stawał się spokojniejszy.

– Pokazywałem panu przecież zdjęcia. I nagranie. To z korkociągiem i połówką oka. Czegoś takiego chyba by pan nie chciał, prawda?

– Hmhmhhmmm… – wystękał klient, zupełnie jakby miał w ustach knebel, a potem rysy jego twarzy rozluźniły się, a oddech się spłycił.

– Uznaję to za potwierdzenie – powiedział doktor i zwolnił nogą hamulec wózka, żeby przewieźć klienta do pomieszczenia obok.

Do sali operacyjnej.

Trzy kwadranse później pierwsza i najważniejsza część przedsięwzięcia była już wykonana. Doktor nie miał już lateksowych rękawiczek i chirurgicznej maseczki, a zielony jednorazowy fartuch, który zawiązuje się z tyłu jak kaftan bezpieczeństwa, wyrzucił już do kubła. Mimo wszystko w smokingu i butach z ciemnej lakierowanej skóry czuł się znacznie bardziej, jakby był przebrany, niż kiedy miał na sobie strój operacyjny.

Przebrany i zawiany.

Nie pamiętał już, kiedy zaczął po każdej udanej operacji pić łyczek czegoś mocniejszego. Albo dziesięć, jak właśnie przed chwilą. Cholera, musi z tym skończyć… chociaż nigdy nie pił przed, tylko zawsze po. Mimo wszystko. Alkohol odbiera mu rozsądek.

Przychodzą mu do głowy głupie myśli.

Jak na przykład ta, żeby zabrać ze sobą nogę.

Zachichotał i popatrzył na zegarek.

Była dwudziesta trzydzieści trzy; musi się pośpieszyć, jeśli nie chce stracić głównego dania. Przystawki przeszły mu już koło nosa. Zanim jednak będzie mógł się skupić na perliczce, która dziś była w menu, musi zutylizować odpady biologiczne – niewykorzystane woreczki z krwią i prawe podudzie, które z idealną precyzją odpiłował tuż pod kolanem.

Podudzie było zawinięte w biodegradowalną plastikową torbę, którą po dotarciu do schodni musiał nieść oburącz, tak była ciężka.

Doktor był lekko zamroczony, ale nie na tyle, żeby nie zdawać sobie sprawy, że na trzeźwo nigdy nie przyszłoby mu do głowy taszczyć ze sobą ludzkie części ciała, zamiast jak zwykle przekazać je do spalarni. Tak bardzo jednak wkurzył się na swojego klienta, że ta przyjemność była warta ryzyka. A było ono niewielkie. Bardzo niewielkie.

Wydano ostrzeżenie przed sztormem. Kiedy już zostawi za sobą te pogmatwane ścieżki, potem wąskie przejście, które można było pokonać tylko w pozycji pochylonej, i korytarz z żółtymi przewodami klimatyzacyjnymi prowadzący do windy towarowej, to na pokładzie na pewno nie spotka żywej duszy.

Poza tym miejsce, które wybrał na pozbycie się odciętego kawałka nogi, nie było pod nadzorem kamer.

Może i jestem podpity, ale na pewno nie głupi.

Dotarł do ostatniego odcinka drogi, platformy u góry schodów, z których – jeśli w ogóle – korzysta raz w miesiącu co najwyżej ekipa konserwatorska, i otworzył ciężkie drzwi z okrągłym okienkiem.

Poczuł na twarzy gwałtowne uderzenie wiatru; miał wrażenie, jakby musiał pokonać niewidzialną ścianę, żeby w ogóle wyjść na pokład.

Świeże powietrze sprawiło, że siadło mu krążenie. W pierwszej chwili zakręciło mu się w głowie, ale szybko wziął się w garść, a smakujący solą wiatr zaczął go otrzeźwiać.

Chwiał się już nie z powodu wypitego alkoholu, tylko ze względu na silne przechyły, które we wnętrzu wycieczkowca „Sułtan Mórz” nie były tak odczuwalne ze względu na stabilizatory.

Szedł po deskach pokładu na szeroko rozstawionych nogach. Był na pokładzie 8 ½ , który dodano wyłącznie ze względów wizualnych. Kiedy patrzyło się z daleka, nadawał on rufie wycieczkowca bardziej dynamiczną linię, zupełnie jak spojler w sportowym samochodzie.

Doktor dotarł do najbardziej wysuniętego skraju rufy na bakburcie i wychylił się przez reling. W dole szalały fale Oceanu Indyjskiego. Skierowane w tył reflektory oświetlały pienisty ślad, ciągnący się za statkiem.

W zasadzie to chciał jeszcze coś powiedzieć, coś w rodzaju Hasta la vista, baby albo No i to by było na tyle, ale jakoś nic zabawnego nie przychodziło mu do głowy, więc wysokim łukiem bez słowa wyrzucił torbę z fragmentem nogi za burtę.

W teorii wrażenia były jakby ciut przyjemniejsze, pomyślał, znowu odrobinkę bardziej trzeźwy.

Wiatr tak głośno świstał mu koło uszu, że nie miał szans usłyszeć, jak noga plasnęła pięćdziesiąt metrów niżej o powierzchnię wody. Za to jak najbardziej usłyszał głos za plecami:

– Co pan tam robi?

Odwrócił się gwałtownie.

Osobą, która tak śmiertelnie go przeraziła, nie był nikt dorosły z obsługi, Bogu dzięki, na przykład z ochrony, tylko mała dziewczynka, nie starsza od tej, którą dwa lata temu zajął się, podobnie jak całą jej rodziną, u wybrzeży Afryki Zachodniej. Siedziała po turecku obok skrzyni klimatyzatora czy innego agregatu. Na sprawach technicznych doktor nie znał się tak dobrze jak na skalpelach.

Ponieważ dziewczynka była tak mała, a otoczenie tak ciemne, nie zauważył jej wcześniej. Nawet teraz, wpatrując się w ciemność, widział tylko zarys jej postaci.

– Karmię ryby – powiedział zadowolony, że zabrzmiało to tak spokojnie, w przeciwieństwie do tego, co czuł w środku. Dziewczynka nie stanowiła dla niego fizycznego zagrożenia, ale jako świadek była mu zupełnie niepotrzebna.

– Niedobrze panu? – spytała. Miała na sobie jasną sukienkę, ciemne rajstopy i skafander. Ze względów bezpieczeństwa nałożyła czerwoną kamizelkę ratunkową, jaka leżała w szafie każdej z kabin.

Dzielna dziewczynka.

– Nie – odpowiedział i uśmiechnął się. – Czuję się świetnie. Jak się nazywasz?

Jego oczy powoli przyzwyczajały się do ciemności. Dziewczynka miała długie do ramion włosy i lekko odstające uszy, co jednak jej nie szpeciło. Wprost przeciwnie. Gotów był się założyć, że w pełnym świetle można już było dostrzec w niej atrakcyjną młodą kobietę, na jaką z pewnością wyrośnie.

– Anouk Lamar.

– Anouk? To francuskie zdrobnienie od imienia Anna, zgadza się?

Dziewczynka uśmiechnęła się.

– Aha, skąd pan wie?

– Wiem też dużo innych rzeczy.

– Tak? To może wie pan też, dlaczego tu siedzę?

Jej bezczelny głosik brzmiał piskliwie, ponieważ musiała przekrzykiwać wiatr.

– Malujesz morze – powiedział doktor.

Przycisnęła blok rysunkowy do piersi i uśmiechnęła się.

– To było łatwe. Co pan jeszcze wie?

– Że nic tu po tobie i już dawno powinnaś być w łóżku. Gdzie twoi rodzice?

Dziewczynka westchnęła.

– Tata nie żyje, a gdzie się podziewa mama, nie mam pojęcia. Często zostawia mnie wieczorami samą w kabinie.

– A tam ci się nudzi, co?

Przytaknęła.

– Zawsze wraca bardzo późno i śmierdzi. – Już nie mówiła tak głośno. – Dymem. I piciem. I potem chrapie.

Doktor nie mógł powstrzymać śmiechu.

– Dorośli tak już czasem mają.

Żebyś tak mogła usłyszeć, jak ja chrapię. Wskazał na blok rysunkowy.

– Udało ci się w ogóle cokolwiek narysować?

– Niee – pokręciła głową. – Wczoraj były piękne gwiazdy, ale dzisiaj jest tylko ciemno.

– I zimno – dorzucił Doktor. – Co ty na to, żebyśmy poszli poszukać twojej mamy?

Anouk wzruszyła ramionami. Nie wyglądała na specjalnie ucieszoną, ale powiedziała:

– Okej, czemu nie.

Wstała, nie pomagając sobie rękami.

– Czasami jest w kasynie – powiedziała.

– O, to się nawet dobrze składa.

– Dlaczego?

– Bo wiem, jak tam dojść na skróty – powiedział doktor z uśmiechem.

Rzucił ostatnie spojrzenie w morze, które w tym miejscu było tak głębokie, że noga lekkoatlety przypuszczalnie nie zdążyła jeszcze opaść na dno, potem wziął dziewczynkę za rękę i poprowadził do schodni, z której niedawno wyszedł.

Rozdział 1 

Berlin

Dom, gdzie miało się odbyć śmiertelne party, wyglądał zupełnie tak jak ten, który sobie kiedyś wymarzyli. Wolno stojący, kryty czerwoną dachówką, z dużym ogródkiem od frontu za białym palisadowym płotem. Tutaj rozpalaliby grilla w weekendy, a latem ustawialiby na trawniku dmuchany basen. On zapraszałby przyjaciół i rozmawialiby o pracy, o dziwactwach swoich partnerów albo po prostu wylegiwaliby się na leżakach pod parasolem i patrzyli na dzieci, jak się bawią.

Razem z Nadją oglądali taki właśnie dom, kiedy Timmy właśnie rozpoczynał naukę w szkole. Cztery pokoje, dwie łazienki, kominek. Z kremowym tynkiem i zielonymi okiennicami. Nawet niedaleko stąd, na granicy Westendu i Spandau. Tylko pięć minut rowerem do szkoły podstawowej, w której uczyła wtedy Nadja. O rzut kamieniem od kompleksu sportowego, gdzie jego syn mógłby grać w piłkę. Albo w tenisa. Albo w cokolwiek.

Wtedy nie było ich na niego stać.

Dzisiaj nie było już nikogo, kto mógłby się z nim gdziekolwiek wprowadzić. Nadja i Timmy nie żyli.

I tak samo będzie niedługo z tym dwunastoletnim chłopcem w domu należącym do mężczyzny o nazwisku Detlev Pryga, który właśnie obserwowali… jeśli dalej będą marnować czas w czarnym vanie zaparkowanym przed posesją.

– To ja wchodzę – powiedział Martin Schwarz. Siedział z tyłu, w pozbawionym okien wnętrzu furgonetki, i wrzucił do plastikowego kosza na śmieci strzykawkę, której mlecznobiałą zawartość właśnie sobie wstrzyknął. Potem wstał od stołu z monitorem, pokazującym z zewnątrz obserwowany obiekt. Jego twarz odbijała się w przyciemnionych szybach samochodu. Wyglądam jak ćpun na głodzie, pomyślał Martin, i była to obraza. Dla każdego ćpuna.

W ostatnich latach stracił na wadze, więcej niż można by to określić jako zdrowe. Tylko jego nos był wciąż tak samo gruby jak zawsze. Nochal Schwarzów, w który od pokoleń byli wyposażeni wszyscy męscy potomkowie rodziny i który jego nieżyjącej żonie wydawał się seksowny, co według niego było ostatecznym dowodem na to, że miłość faktycznie jest ślepa. Jeśli już koniecznie chciałoby się powiedzieć o nim cokolwiek pozytywnego, to kinol nadawał jego twarzy godny zaufania, dobroduszny wyraz; czasem zdarzało się, obcy ludzie kłaniali mu się na ulicy, dzieci w wózkach uśmiechały się, kiedy się nad nimi pochylał (prawdopodobnie dlatego, że myliły go z klaunem), a kobiety całkiem otwarcie z nim flirtowały, czasem nawet w obecności swoich partnerów.

No coż, dzisiaj na pewno by tego nie zrobiły, przynajmniej dopóki miał na sobie te ciuchy. Obcisłe skórzane spodnie i marynarka, w jakie się wcisnął, już przy oddychaniu skrzypiały nieprzyjemnie. Kiedy przesuwał się do drzwi furgonetki, powstał odgłos, jakby wiązał na supeł ogromny balon.

– Stój, poczekaj – powiedział dowodzący akcją Armin Kramer, który od paru godzin siedział naprzeciw niego przy stoliku komputerowym.

– Na co?

– Na …

Zadzwoniła komórka Kramera i nie musiał kończyć zdania. Mający lekką nadwagę komisarz przywitał dzwoniącego elokwentnym „hm” i w toku dalszej rozmowy nie powiedział dużo więcej niż: „Co?”, „Nie!”, „Jaja sobie ze mnie robisz!” i: „Powiedz dupkowi, który to sknocił, że powinien ubrać się w coś ciepłego. Dlaczego? Bo w październiku może być cholernie zimno, kiedy przez kilka godzin będzie leżał przed komisariatem, gdy z nim skończę”. Tu Kramer się rozłączył.

– Fuck!

Uwielbiał używać języka amerykańskich gliniarzy od narkotyków. I tak samo wyglądać. Nosił rozdeptane kowbojskie buty, dziurawe dżinsy i koszulę w czerwono–białą kratę, która przypominała ścierkę do naczyń.

– W czym problem? – zapytał Schwarz.

– Jensen.

– A co się dzieje?

Jakie ten koleś może stwarzać problemy? Przecież siedzi u nas w izolatce.

– Nie pytaj mnie, jak mu się to udało, ale ten skurwiel wysłał do Prygi esemesa.

Schwarz skinął głową. Erupcje uczuć charakterystyczne dla jego rozmówcy, który właśnie wyrywał sobie włosy z głowy, były mu obce. Oprócz zastrzyku adrenaliny wstrzykniętego bezpośrednio do komory serca nie istniało prawie nic, co mogłoby przyśpieszyć jego puls. A już na pewno nie informacja, że któremuś z więźniów znowu udało się zdobyć narkotyki, broń albo, jak Jensenowi, komórkę. Więzienie było zorganizowane lepiej niż supermarket, miało większy asortyment towarów i było otwarte w godzinach bardziej dogodnych dla klientów. Również w niedziele i święta.

– Ostrzegł Prygę? – zapytał Kramera.

– Nie. Ten kutas pozwolił sobie na żart, co na jedno wychodzi. Chciał cię wkopać. – Komisarz masował sobie worki pod oczami, które ze sprawy na sprawę stawały się coraz większe. Gdybym chciał wysłać je pocztą, musiałbym nadać paczkę, zażartował ostatnio Kramer.

– Jak to? – zapytał Schwarz.

– Napisał mu, żeby Pryga się nie przestraszył, kiedy za chwilę pojawi się na imprezie.

– Dlaczego miałby się przestraszyć?

– Ponieważ się potknął i złamał sobie ząb. Lewą górną jedynkę.

Kramer popukał się grubym palcem w odpowiednie miejsce w ustach.

Schwarz kiwnął głową. Nigdy nie podejrzewałby tego zboczeńca o taką kreatywność.

Spojrzał na zegarek. Było krótko po siedemnastej.

Krótko po „za późno”.

– Niech to jasny szlag! – Kramer z wściekłością walnął w stolik komputerowy. – Tyle przygotowań i wszystko psu na budę. Musimy wszystko odwołać.

Zaczął się gramolić na przednie siedzenie.

Schwarz otworzył usta, żeby zaprotestować, ale zdawał sobie sprawę, że Kramer ma rację. Pół roku pracowali na ten dzień. Zaczęło się od plotki, tak niewiarygodnej, że przez długi czas uważano ją za miejską legendę. Jak się jednak okazało, „bug partys” wcale nie były czystym wymysłem, tylko naprawdę się odbywały. Spotkania, podczas których osoby zarażone HIV uprawiały seks bez zabezpieczeń ze zdrowymi ludźmi. Przeważnie za obopólną zgodą, dlatego takie eventy, podczas których ryzyko zarażenia dawało dodatkowy dreszczyk emocji, bardziej nadawały się na sprawę dla psychiatry, a nie prokuratora.

Zdaniem Schwarza, dorośli ludzie mogą sobie robić, co chcą, pod warunkiem, że robią to dobrowolnie. Wkurzało go tylko, że przez irracjonalne zachowania mniejszości niepotrzebnie umocnią się głupie uprzedzenia, jakie wiele osób żywi w stosunku do chorych na AIDS. A to dlatego, że „party z wirusem” były absolutnym wyjątkiem, podczas gdy przeważająca większość zainfekowanych prowadziła odpowiedzialne życie, a wielu z nich organizowało się nawet w aktywną walkę z chorobą i stygmatyzowaniem jej ofiar.

Walkę, którą niweczą samobójcze „Bug partys”.

Tym bardziej takie ich psychopatyczne warianty, jak ten tutaj.

Najnowszym trendem wśród zwolenników perwersji były „eventy”, podczas których gwałcono i zarażano wirusem niewinne ofiary. Przeważnie osoby niepełnoletnie. Na oczach płacącej za to publiczności. Nowa atrakcja na jarmarku obrzydliwości, który w Berlinie był czynny dwadzieścia cztery godziny na dobę. Często w porządnych domach na drobnomieszczańskich osiedlach, gdzie człowiek nigdy by się tego nie spodziewał. Tak jak właśnie tutaj, w Westendzie.

Detlev Pryga, człowiek, który na co dzień prowadził handel artykułami sanitarnymi, był cenionym współpracownikiem Jugendamtu, który regularnie brał pod swoje skrzydła najtrudniejszych podopiecznych. Takich z problemami narkotykowymi, ofiary molestowania seksualnego i innych, którzy więcej czasu spędzali w ośrodkach pomocy niż w szkole. Nieszczęśników, którzy często żyli w przekonaniu, że nocleg można dostać tylko w zamian za seks, i w przypadku których nikt nie zwracał uwagi, że za chwilę znowu uciekają, a potem trafiają z powrotem do ośrodka, zaniedbani i chorzy. Byli idealnymi ofiarami, bojącymi się policji rozrabiakami, którym rzadko dawano wiarę, jeśli czasem prosili o pomoc.

Również Liam, dwunastoletnie dziecko ulicy, który od miesiąca mieszkał w domu Prygi, po dzisiejszym wieczorze bardzo szybko znalazłby się z powrotem w rynsztoku. Ale najpierw na oczach obecnych gości musiałby uprawiać seks z Kurtem Jensenem, czterdziestotrzyletnim zarażonym HIV pedofilem.

Pryga poznał Jensena na internetowych czatach, gdzie różni zboczeńcy szukają swoich ofiar, i w ten sposób dostał się w policyjną sieć.

Teraz pedofil od dwóch tygodni siedział w areszcie śledczym. W tym czasie Schwarz przygotowywał się do wcielenia się w osobę Jensena, co było stosunkowo łatwe, ponieważ Jensen i Pryga nie wymienili się zdjęciami. Musiał tylko ubrać się w skórzany strój, który Pryga zażyczył sobie na potrzeby filmu, i ogolić głowę, ponieważ Jensen opisał siebie jako wysokiego, szczupłego, zielonookiego i ogolonego na łyso mężczyznę. Cechy, które po wizycie u fryzjera i założeniu soczewek kontaktowych pasowały teraz również do Martina Schwartza.

Największą trudnością w kamuflażu okazał się pozytywny test na AIDS, którego zażądał Pryga. Nie z wyprzedzeniem. Ale bezpośrednio na party. Zapowiedział, że będzie miał błyskawiczny test z holenderskiej apteki internetowej. Jedna kropla krwi i po trzech minutach na pasku pojawi się wynik.

Schwarz wiedział, że właściwie był to problem nie do rozwiązania, i tylko dlatego wybrano go do tej akcji. Od śmierci rodziny uchodził w policji za tykającą bombę. Pracującego pod różnymi przykrywkami śledczego, który w wieku trzydziestu ośmiu lat w swoim zawodzie sprężystym krokiem wkracza w wiek emeryta, i któremu brakuje tego najważniejszego, co w sytuacji krytycznej może uratować życie jemu i kolegom z zespołu: zdolności odczuwania strachu.

Policyjni psycholodzy badali go już cztery razy i tyleż razy skłaniali się do wniosku, że nie uporał się z samobójstwem żony, a już tym bardziej z tym, że przedtem pozbawiła życia ich wspólnego syna. Cztery razy wydawali zalecenie wcześniejszego przeniesienia go w stan spoczynku, ponieważ człowiek, który stracił poczucie sensu życia, może podejmować na służbie nieodpowiedzialne ryzyko.

Cztery razy mieli rację.

A mimo to dzisiaj znów siedział w samochodzie operacyjnym, i to nie tylko dlatego, że był najlepszy w swoim fachu, ale przede wszystkim dlatego, że nie znalazł się nikt inny, kto dobrowolnie dałby wstrzyknąć sobie do żyły antyciała HIV, żeby zmanipulować wynik testu. Co prawda surowica krwi została w specjalnym procesie sterylizacji oczyszczona z zarazków powodujących AIDS, ale policyjny lekarz nie chciał dać mu stuprocentowej pewności, dlatego już po wszystkim Schwartz będzie musiał rozpocząć trwającą cztery tygodnie terapię lekową, tak zwaną profilaktykę postekspozycyjną, w skrócie PEP. Proces, który już raz przecierpiał, po tym jak jakiś ćpun w parku Hasenheide wbił mu w kark zakrwawioną strzykawkę. Na ulotce „pigułek po”, które trzeba było połknąć najpóźniej dwie godziny po ewentualnym zainfekowaniu, było napisane, że trzeba się liczyć z bólem głowy, wymiotami i biegunką. Najwyraźniej Schwartz był bardziej wrażliwy niż inne osoby sprawdzające na sobie ten lek. Dużo bardziej wrażliwy. Co prawda nie rzygał ani nie musiał dłużej przesiadywać na kiblu, za to silne ataki migreny doprowadzały go nieomal do utraty przytomności. A czasem nie tylko nieomal.

– Idę – powiedział do Kramera, patrząc w monitor. Od dziesięciu minut nikt już nie wszedł do domu.

Naliczyli siedmioro gości, pięciu mężczyzn i dwie kobiety. Wszyscy przyjechali taksówkami. Praktyczne, jeśli się nie chce, żeby ktoś zanotował numery rejestracyjne parkujących samochodów.

– A co, jeśli Pryga przygotował się na wszystkie ewentualności i ma w zapasie mojego zastępcę, na wypadek, gdybym w ostatniej chwili się wycofał? – zapytał Schwartz. Goście byli najprawdopodobniej zdrowi. Na pewno nie w sensie psychicznym, ale w fizycznym tak. Ale oczywiście nie wiedzieli tego na sto procent.

Kramer potrząsnął głową.

– Nie ma tylu zarażonych pedofilów, którzy byliby zdolni do czegoś takiego. Wiesz, jak długo Pryga musiał szukać Jensena?

Tak. Wiedział.

Mimo wszystko ryzyko było zbyt duże.

Nie mogli też po prostu wziąć domu szturmem. Nie mieli do tego wystarczających podstaw. Gwałt miał się podobno odbyć w piwnicy. Pryga trzymał psy, które obwieszczały przybycie każdego z odwiedzających. Nawet jeśli działaliby błyskawicznie, nie udałoby się im wyłamać drzwi i przyłapać sprawców in flagranti. I z jakiego powodu mieliby aresztować obecnych? Zamknięcie się w kotłowni i postawienie kamery na materacu nie jest przestępstwem. Nawet kiedy leży na nim chłopiec z nagim torsem.

W najlepszym wypadku mogliby zamknąć Prygę i jego gości na kilka godzin w areszcie. W najgorszym tylko ostrzegliby chorych psychopatów.

– Nie możemy ryzykować, że dwunastoletni chłopiec zostanie zgwałcony i zarażony HIV – zaprotestował Schwartz.

– Chyba wcześniej mówiłem za szybko – powiedział Kramer i powtórzył, akcentując każde słowo, tak wolno, jakby rozmawiał z osobą niedorozwiniętą umysłowo: – Nigdzie nie idziesz. Masz. Jeszcze. Wszystkie. Zęby!

Schwartz podrapał się w trzy- albo może nawet już siedmiodniowy zarost na brodzie. Nie potrafił dokładnie powiedzieć, kiedy ostatni raz spał w domu.

– A doktor Malchow?

– Nasz policyjny lekarz? – Kramer spojrzał na niego, jakby Schwartz poprosił go o pampersa dla dorosłych. – Posłuchaj, wiem, że nie wszystkie klepki masz po kolei, ale nawet ty nie możesz być taki głupi, żeby dać sobie wyrwać zęby. A nawet jeśli… – Kramer spojrzał na zegarek. – Malchow będzie tu najwcześniej za dwadzieścia minut, znieczulenie zajmie jeszcze trzy, zabieg kolejne pięć. – Wskazał na monitor pokazujący front budynku. – Kto ci powiedział, że za te pół godziny nie będzie już po imprezie?

– Masz rację – powiedział Schwartz i wyczerpany usiadł na pokrytej tapicerką ławce przy bocznej ścianie.

– To co, przerywamy? – zapytał Kramer.

Schwartz nie odpowiedział i sięgnął pod siedzenie. Wyciągnął worek marynarski w kolorze wojskowej zieleni, który zabierał na każdą akcję.

– I co będzie? – zapytał dowodzący akcją.

Schwartz wyrzucił na podłogę ubrania, które wcześniej zamienił na skórzany strój, i zaczął szperać w czeluściach torby.

Po kilku sekundach pomiędzy zwojami kabli i rolkami taśmy klejącej, bateriami i narzędziami znalazł szukany przedmiot.

– Powiedz mi, proszę, że to tylko żart – powiedział Kramer, kiedy Schwartz poprosił go o lusterko.

– Dobra, nie trzeba – odpowiedział Schwartz, wzruszając ramionami. – Obejdzie się i bez tego.

Potem przyłożył cęgi do lewej górnej jedynki.

 

Cechy produktu

Cechy produktu

Wydawca: Amber

data wydania: 2 marca 2016

liczba stron:352

format:20.5x13.0cm

język wydania:polski

numer wydania:1

numer produktu: 100405309

EAN: 9788324154517

Średnia ocena Klientów:5(Oceniło 3 osób)
Kategorie

Zobacz również

 

NowośćBestseller

Pacjent

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 4]

Sebastian Fitzek zabiera nas w niepojętą głębię ludzkiej psychiki! Sześcioletni Maks zniknął rok temu. Co się z nim stało, wie tylko sprawca. Ale teraz siedzi pod strażą na oddziale zamkniętym psychiatrii i milczy. Till Berkhoff – Zrozpaczony ojciec Maksa – decyduje się na desperacki krok: Sam...zobacz więcej »
Pacjent

Pacjent

Sebastian Fitzek

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Bestseller

Łamacz Dusz

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 7]

Nie zabijał ich. Nie gwałcił. Nie torturował. Jego zbrodnia była o wiele, wiele bardziej wyrafinowana... Trzy kobiety – wszystkie młode, piękne i pełne życia – giną bez śladu. Odnalezione są jak martwe, chociaż wciąż żyją. Każda ma w dłoni kartkę z zagadkowym przesłaniem: „To prawda, chociaż...zobacz więcej »
Łamacz Dusz

Łamacz Dusz

Sebastian Fitzek

39.80 zł 23.08 zł

zamów

Pasażer 23 / Odprysk

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 1]

Pasażer 23 Najbardziej przerażający thriller psychologiczny od czasu MILCZENIA OWIEC, niemieckiego mistrza tego gatunku. Policjant poszukuje śladów swojej żony i synka, którzy zniknęli pięć lat wcześniej na pełnym morzu. Martin Schwartz, policyjny detektyw i psycholog, żyje na dnie rozpaczy. Jego...zobacz więcej »
Pasażer 23 / Odprysk

Pasażer 23 / Odprysk

Sebastian Fitzek

49.90 zł 27.45 zł

zamów

Odcięci

Sebastian Fitzek, Michael Tsok

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

00000

Międzynarodowy bestseller sprzedany w Niemczech 650 000 egzemplarzy Już po pierwszych stronach tej powieści zwątpisz, czy kiedykolwiek czytałeś prawdziwy thriller psychologiczny... Najwybitniejszy niemiecki autor thrillerów psychologicznych i najwybitniejszy ekspert medycyny sądowej połączyli...zobacz więcej »
Odcięci

Odcięci

Sebastian Fitzek

41.80 zł 27.96 zł

zamów

Nowość

Pasażer 23

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

00000

Już piąte wydanie! Zekranizowany w 2018 roku bestseller „Der Spiegel” – przez rok w czołówce niemieckich list. Martin Schwartz, policyjny detektyw i psycholog, żyje na dnie rozpaczy. Jego żona i synek popłynęli statkiem na wakacje i na pełnym morzu zaginęli… Teraz Martin podejmuje się każdego,...zobacz więcej »
Pasażer 23

Pasażer 23

Sebastian Fitzek

42.80 zł 28.63 zł

zamów

Outlet

Lot 7A. Outlet - uszkodzona okładka

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

00000

"Lot 7A" tuż po starcie wyprzedził Dana Browna i wzbił się na pierwsze miejsca list bestsellerów "Der Spiegel" i niemieckiego Amazonu! Jest jedyna, śmiercionośna broń, której nie wykryje żadna kontrola. Każdy może ją wnieść na pokład. Każdy! Buenos Aires – Berlin. Na pokładzie 600 pasażerów....zobacz więcej »
Lot 7A. Outlet - uszkodzona okładka

Lot 7A. Outlet - uszkodzona okładka

Sebastian Fitzek

39.80 zł 20.41 zł

zamów

Odprysk

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 1]

Co jest gorsze od koszmaru, który chciałbyś wymazać z pamięci? To, co się stanie, kiedy to zrobisz… Odprysk metalu tkwi w karku Marca Lucasa i w każdej chwili może go sparaliżować. Ale dla niego to bez znaczenia. W wypadku samochodowym stracił żonę i nienarodzone dziecko. Sam przeżył i obwinia...zobacz więcej »
Odprysk

Odprysk

Sebastian Fitzek

44.80 zł 25.98 zł

zamów

Noc Ósma/ Lot 7A/ Przesyłka

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

00000

Noc Ósma Jest ósmy dzień ósmego miesiąca roku. Ósma wieczór. Masz cały kraj wrogów. Czy przeżyjesz Noc Ósmą?Wyobraź sobie internetową loterię, w której każdy może zgłosić najbardziej znienawidzoną osobę. Ósmego sierpnia zostanie wylosowany jeden człowiek. Przez całą noc będzie on wyjęty spod...zobacz więcej »
Noc Ósma/ Lot 7A/ Przesyłka

Noc Ósma/ Lot 7A/ Przesyłka

Sebastian Fitzek

89.90 zł 60.14 zł

zamów

Inne książki wydawcy

 

NowośćBestseller

Miłość w czasach skandalu

Caroline Linden

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 3]

„Tu jest wszystko, czego chcę od romansu”. Julia Quinn Penelope Weston nie cierpi lorda Benedicta Lennoxa. Może sobie być czarującym dziedzicem hrabiowskiego tytułu i najprzystojniejszym mężczyzną na ziemi, ale Penelope nie potrafi zapomnieć, co kiedyś zrobił. To ostatni człowiek, za którego by...zobacz więcej »

Miłość w czasach skandalu

Caroline Linden

39.80 zł 26.63 zł

zamów

NowośćBestseller

Nowy początek

Sandi Lynn

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 7]

Chase to trzydziestoletni miliarder, właściciel korporacji komputerowej i komputerowy geniusz. Kobiety go uwielbiają, ale on tylko się nimi bawi. Dwudziestoczteroletnia Kinsley zawsze chciała się wyrwać ze swojego miasteczka i z domu, który nigdy nie był domem. Kiedy przyłapała chłopaka na...zobacz więcej »

Nowy początek

Sandi Lynn

34.80 zł 19.14 zł

zamów

NowośćBestseller

Wymarzony narzeczony

Tessa Dare

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 6]

Tom 3 cyklu Zamki szczęśliwej miłości po powieściach Romantyczny książę i Powiedz „tak” markizowi Piękne damy i przystojni dżentelmeni dziedziczą je, wygrywają, kupują lub zdobywają podstępem. I przeżywają w nich niebezpieczne i romantyczne przygody… Miss Madeline Gracechurch wspaniale maluje,...zobacz więcej »

Wymarzony narzeczony

Tessa Dare

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Bestseller

Książę zmienia wszystko

Christy Carlyle

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 6]

Mężczyźni, którzy zdobyli bogactwo, lecz w głębi serca marzą o miłości. Oto pierwszy z nich w pierwszym tomie cyklu Klub Książąt. Nicholas Lyon jest współwłaścicielem okrytego złą sławą najbardziej elitarnego angielskiego klubu dla dżentelmenów. Nagle dziedziczy książęcy tytuł, którego nigdy nie...zobacz więcej »

Książę zmienia wszystko

Christy Carlyle

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Bestseller

Miłość dla zuchwałych

Shana Galen

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 2]

„Shana Galen jak zwykle rozpala wyobraźnię pasjonującą przygodą, a zmysły gorącą namiętnością”. „Romantic Times Book Reviews” Mężczyźni, którzy po powrocie z wojny usiłują nauczyć się na nowo żyć w świecie salonów, i kobiety na tyle odważne, by przedrzeć się przez mury obronne ich serc, w nowym...zobacz więcej »

Miłość dla zuchwałych

Shana Galen

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Bestseller

Dziewczynki mogą wszystko

Caryl Hart

wydawca: Amber

OPRAWA TWARDA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 7]

Cudownie zabawna inspirująca rymowana książka dla każdej dziewczynki z wielkimi marzeniami. I dla rodziców, którzy ją w tym wspierają. Chcesz zdobywać górskie szczyty? Prowadzić wóz strażacki? Zostać premierem? Dołącz do dziewczynek z tej książki i zobacz, jak niewiarygodne rzeczy robią każdego...zobacz więcej »

Dziewczynki mogą wszystko

Caryl Hart

32.80 zł 21.94 zł

zamów

Bestseller

Za dużo marchewek

Kate Hudson

wydawca: Amber

kategoria wiekowa:3-4 lata

OPRAWA TWARDA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 6]

Królik KOCHA marchewki

Właściwie to kocha je tak bardzo, że w jego przytulnej norce zaczyna brakować dla niego miejsca. Kiedy przyjaciele proponują mu pomoc, Królik z radością ją przyjmuje. Ale czy mnóstwo marchewek nie oznacza przypadkiem mnóstwa kłopotów dla Królika i jego...

zobacz więcej »

Za dużo marchewek

Kate Hudson

24.80 zł 16.59 zł

zamów

Bestseller

Moje superowe ciężarówki i koparki

Giles Andreae

wydawca: Amber

OPRAWA TWARDA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 4]

Nowa książka autora kultowego bestsellera Żyrafy nie umieją tańczyć, który nie schodzi z pierwszych miejsc list bestsellerów od 20 lat w ponad 30 krajach. Początek fascynującej feerią kolorów i pięknymi rymami serii Moje superowe… Bajecznie kolorowe samochody opowiadają swoje pięknie rymowane...zobacz więcej »

Moje superowe ciężarówki i koparki

Giles Andreae

29.80 zł 19.94 zł

zamów

Bestsellery w kategorii

 

NowośćBestseller

Zagubiona

Katarzyna Michalak

wydawca: Wydawnictwo Mazowieckie

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 20]

Pierwsza miłość, pierwszy pocałunek, pierwszy mężczyzna... Nie tak łatwo zapomnieć, trudno wyleczyć złamane serce, szczególnie jeśli kochałaś pierwszy raz. Weronika - zdradzona, opuszczona, załamana - próbuje odnaleźć się w świecie, gdzie najbliżsi, którzy powinni cię wspierać, wciąż ranią, a...zobacz więcej »

Zagubiona

Katarzyna Michalak

39.99 zł 24.50 zł

zamów

NowośćBestseller

Złota klatka

Camilla Lackberg

wydawca: Czarna Owca

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 44]

Pierwsza część nowej serii królowej szwedzkiego kryminału.

Inteligentna i piękna Faye ma wszystko – wspaniałego męża, ukochaną córeczkę i luksusowy apartament w najlepszej dzielnicy Sztokholmu. Jednak pozory mogą mylić... Jej idealne życie to w rzeczywistości...

zobacz więcej »

Złota klatka

Camilla Lackberg

39.99 zł 25.90 zł

zamów

NowośćBestseller

Listy zza grobu

Remigiusz Mróz

wydawca: Filia

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 7]

Największe tajemnice drzemią w małych miasteczkach. Dwadzieścia lat po śmierci ojca Kaja Burzyńska wciąż otrzymuje od niego wiadomości. Zadbał o to, przygotowując je zawczasu i zlecając coroczną wysyłkę tego samego, pozornie przypadkowego dnia. Po czasie Kaja traktuje to już jedynie jako...zobacz więcej »

Listy zza grobu

Remigiusz Mróz

39.90 zł 26.73 zł

zamów

NowośćBestseller

Uśmiech losu: Szczęście na wyciągnięcie ręki

Agnieszka Krawczyk

wydawca: Filia

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 5 [liczba ocen: 14]

Uśmiech losu to dar. Rozglądajcie się, aby go nie przegapić.

Można pokonać złe wspomnienia i spróbować wyjrzeć poza mroczną zasłonę przykrości i zadr, które przyniósł nam los. Najpierw nieśmiało, a potem już z całą mocą uwierzyć, że szczęście jest już blisko. Dać sobie szansę i...

zobacz więcej »

Uśmiech losu: Szczęście na wyciągnięcie ręki

Agnieszka Krawczyk

39.90 zł 28.73 zł

zamów

NowośćBestseller

Zanim nadejdzie jutro Tom 3 Druga strona nocy

Joanna Jax

wydawca: Videograf

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 7]

Boleśnie doświadczeni, okaleczeni duchowo bohaterowie próbują odbudować własne życie. Desperacko szukają szczęścia i swojego miejsca na ziemi. Niektórzy nie wiedzą, że los jeszcze niejeden raz wystawi ich charaktery na ciężką próbę. Inni wciąż nie mogą poradzić sobie z uczuciem straty i...zobacz więcej »

Zanim nadejdzie jutro Tom 3 Druga strona nocy

Joanna Jax

39.90 zł 26.73 zł

zamów

NowośćBestseller

Mężczyzna z tuszem na dłoni

Monika Joanna Cieluch

wydawca: WasPos

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 10]

Kuba, Hania i Olly – gdy byli nastolatkami, podjęli decyzję o wyemigrowaniu z Polski do Zjednoczonego Królestwa Brytyjskiego. Każde z trojga przyjaciół miało własne motywy: Jakub wyjechał z obawy przed ojcem alkoholikiem, Hania chciała towarzyszyć Jakubowi, a Olly zapragnął zostać pilotem...zobacz więcej »

Mężczyzna z tuszem na dłoni

Monika Joanna Cieluch

34.90 zł 25.13 zł

zamów

ZapowiedźBestseller

Kolejne 365 dni

Lipińska Blanka

wydawca: Agora SA

OPRAWA MIĘKKA

dostępny od: 29.05.2019

11000ocena: 2 [liczba ocen: 31]

Ciężarna Laura zostaje postrzelona. Najlepsi lekarze walczą o życie kobiety. Jej mąż, głowa sycylijskiej mafii, musi podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu - kogo ocalić: ukochaną czy ich dziecko... Jakiego wyboru dokona Massimo? Czy życie bez Laury będzie miało dla niego jeszcze sens?...

zobacz więcej »

Kolejne 365 dni

Lipińska Blanka

39.99 zł 27.99 zł

zamów

NowośćBestseller

Szept syberyjskiego wiatru

Dorota Gąsiorowska

wydawca: Między słowami

11110ocena: 4 [liczba ocen: 13]

Opowieść o uczuciu silniejszym niż syberyjski wiatr. Kalina musi zostawić wszystko, co kocha. Oszukana przez wspólniczkę, wraca do Polski po wielu latach nieobecności i zaczyna pracę w fabryce porcelany należącej do jej bogatej babki. W nowych obowiązkach ma jej pomóc Sergiusz, prawa ręka...zobacz więcej »

Szept syberyjskiego wiatru

Dorota Gąsiorowska

39.90 zł 25.90 zł

zamów
Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Sebastian Fitzek "Pasażer 23"

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2016-03-21

Przerażający thriller psychologiczny

O Sebastianie słyszałam i czytałam naprawdę wiele i to głównie dobrego. Już dawno w planach miałam przeczytanie jakiejkolwiek jego książki ale ciągle było coś innego do zaliczenia jeśli chodzi o lekturę. Bądź co bądź thrillery to coś co kocham, a te z rodzaju psychologicznego już w ogóle są przeze mnie cenione.I w końcu nadszedł ten szczególny dzień. Dzień, gdy pozycja Fitzeka wreszcie trafiła w moje ręce! Czy warto było poświęcać jej chwilę jakże cennego czasu czytelnika, który nie wie już na czym ma się skupić i co wziąć do czytania? Zobaczmy...

Martin Schwartz to policyjny detektyw i psycholog. Podejmuje się każdego zadania i ryzyka, gdyż po stracie rodziny żyje jakby w zawieszeniu. Nie zależy mu na niczym i nikim. Wszystko jakoś idzie do przodu, ale do czasu. Pewnego dnia dostaje telefon by zjawił się na pokładzie statku. Tyle, że nie na byle jakiego statku. Mowa o "Sułtanie Mórz" - jedynym statku na pokład którego Martin obiecał sobie, że nigdy nie wejdzie. To właśnie na nim zginęła jego żona i syn.

Ponieważ nie chcę zdradzać fabuły to na tym zakończę jeśli chodzi o zawartość książki. Natomiast napiszę o czymś innym... Na okładce możemy przeczytać, że książka ta jest najbardziej przerażającym thrillerem psychologicznym od czasów "Milczenia owiec". Nie zgodzę się z tym, ale nie dlatego, że jest fatalna. Jest po prostu inna i nie umiem jej obok niej postawić. Kocham drastyczne sceny, opisy i manipulację czytelnikiem. Tu dostałam wszystko i bardzo mi się to podobało. Kilkukrotnie byłam przerażona tak jak i bohaterowie książki, a to jak dla mnie ogromny plus! Polecam z ręką na sercu, ale tylko jeśli masz mocne nerwy i lubisz się bać!

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE1 z 1 klientów uznało recenzję za pomocną

Recenzja dodana 2016-02-21

Naprawdę świetny thriller!

Autor wykonał dobrą robotę. Od książki trudno się oderwać, a "im dalej w las tym więcej drzew". Nie muszę chyba pisać, że cały czas trzyma w napięciu :) Intryga, choć zawiła, jest w pełni wiarygodna. Dużo zresztą w książce prawdziwych informacji, co pisarz na końcu dokładnie wyjaśnia. W książce "Pasażer 23" chyba jednak najbardziej zaskoczyło mnie wyjaśnienie tragicznej śmierci rodziny głównego bohatera. Muszę przyznać, że nie słyszałam wcześniej o tym autorze, Sebastian Fitzek - teraz na pewno zapamiętam to nazwisko i z chęcią sięgnę po inne jego książki.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2016-02-17

Pasażer 23 Sebastian Fitzek

Sebastian Fitzek to najlepszy i najpopularniejszy niemiecki autor thrillerów psychologicznych. U nas nie jest szczególnie znany, jednak 500 000 egzemplarzy sprzedanych w ciągu pół roku
i 10 tygodni na 1. miejscu listy bestsellerów tygodnika „Der Spiegel” robi wrażenie.
Z ciekawością czekam na premierę "Pasażera 23". Zapowiada się interesująco.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Pasażer 23"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.

Ravelo poleca książki

Inni klienci oglądali również

W tej wyjątkowej powieści nie znajdziemy klasycznego schematu, nie ma tajemniczego morderstwa i poszukiwania sprawcy w wąskim gronie rodziny. Jest za to mroczny spisek zmierzający do zawładnięcia światem, są bunty i rozruchy, szaleńcy gotowi na wszystko i najbogatsza finansjera. Czy wśród...

Publikacja przedstawia główne założenia, cele i etapy pracy terapeutycznej ze sprawcami przemocy domowej. Autorka omówiła skuteczne formy pomocy psychologicznej udzielane sprawcom przemocy domowej. Przegląd niektórych propozycji opracowanych i realizowanych w Ameryce i Europie wskazuje, że...

Korespondencja między Gerhartem a Ivo Hauptmannami, między ojcem a synem, między pisarzem a malarzem, objawia stosunek bardzo ambiwalentny, a zarazem pełen przychylności i empatii. Ivo, najstarszy syn Gerharta, był prawdopodobnie ze wszystkich dzieci ojcu najbliższy. Łączyło ich zainteresowanie i...

Za górami, za lasami jest kraina jak bajki. Mazury i Warmia to setki jezior, zamki krzyżackie i bogaty świat roślin i zwierząt. Dzięki Podróżownikowi dowiesz się, kim jest ryba z wąsami, dlaczego rośliny są zielone, a żaby bywają niebieskie. Poznasz sekrety mrówek i bocianów, popłyniesz statkiem...

Rozprawa porusza temat wyjątkowo bogatego w dystynkcje końcowkowe, egzotycznego z indoeuropejskiego punktu widzenia, fińskiego systemu przypadkowego.

Pasażer 23

Pasażer 23

produkt niedostępny

Na liście bestsellerów tygodnika „Der Spiegel”: 1. miejsce – 10 tygodni w top 10 – 20 tygodni w top 20 – prawie rok Ponad pół miliona egzemplarzy sprzedanych w pół roku! „Fitzek z prawdziwą wirtuozerią tworzy skomplikowany, mroczny świat bez złudzeń, obnażając najbardziej skrywane lęki ludzi...

Wszyscy kochamy powieści o miłości… Dziennikarka Izabela Oster z dnia na dzień rzuca pracę w telewizji. Nie wszystko jednak toczy się po jej myśli. Nowe oferty pracy nie spływają, a pracodawcy nie pukają do jej drzwi. Na szczęście przyjaciółka, Kamila Rudnicka-Clement, składa jej...

Pasażerka

Pasażerka

11111

zamów
39.90 zł
24.74 zł

Trzymający w napięciu thriller psychologiczny. Czy Tanya Dubois zabiła swojego męża? Nawet ona tego nie wie, stojąc nad jego zwłokami. Nie pamięta co wydarzyło się wcześniej, nie ma pojęcia, czy to ona zepchnęła go ze schodów. Ogarnięta paniką, wybiega z domu wsiada do samochodu i rusza na...

Pasażer 23

Pasażer 23

zamów
39.80 zł
26.63 zł

Martin Schwartz, policyjny detektyw i psycholog, żyje na dnie rozpaczy. Jego żona i synek popłynęli statkiem na wakacje i na pełnym morzu zaginęli… Teraz Martin podejmie się każdego, nawet najbardziej szaleńczego zadania, bo własne życie nie ma już dla niego żadnej wartości. Łamie wszelkie zasady...

Pasażer do Frankfurtu

Agata Christie

wydawca:  Dolnośląskie

seria:KLASYKA KRYMINAŁU

OPRAWA MIĘKKA

00000

W tej wyjątkowej powieści nie znajdziemy klasycznego schematu, nie ma tajemniczego morderstwa i poszukiwania sprawcy w wąskim gronie rodziny. Jest za to mroczny spisek zmierzający do zawładnięcia światem, są bunty i rozruchy, szaleńcy gotowi na wszystko i najbogatsza finansjera. Czy wśród...zobacz więcej »
Pasażer do Frankfurtu
-30%

Pasażer do Frankfurtu

Agata Christie

Diagnoza i psychoterapia sprawców przemocy domowej

Dorota Dyjakon

wydawca:  Difin

OPRAWA MIĘKKA

00000

Publikacja przedstawia główne założenia, cele i etapy pracy terapeutycznej ze sprawcami przemocy domowej. Autorka omówiła skuteczne formy pomocy psychologicznej udzielane sprawcom przemocy domowej. Przegląd niektórych propozycji opracowanych i realizowanych w Ameryce i Europie wskazuje, że...zobacz więcej »
Diagnoza i psychoterapia sprawców przemocy domowej

Diagnoza i psychoterapia sprawców przemocy domowej

Dorota Dyjakon

W iście berlińskim tempie

wydawca: Atut 

OPRAWA TWARDA

00000

Korespondencja między Gerhartem a Ivo Hauptmannami, między ojcem a synem, między pisarzem a malarzem, objawia stosunek bardzo ambiwalentny, a zarazem pełen przychylności i empatii. Ivo, najstarszy syn Gerharta, był prawdopodobnie ze wszystkich dzieci ojcu najbliższy. Łączyło ich zainteresowanie i...zobacz więcej »
W iście berlińskim tempie
-20%

W iście berlińskim tempie

Podróżownik. Warmia i Mazury

Anna Kobus, Krzysztof Kobus

wydawca:  MAC Edukacja

seria:PODRÓŻOWNIKI

OPRAWA MIĘKKA

00000

Za górami, za lasami jest kraina jak bajki. Mazury i Warmia to setki jezior, zamki krzyżackie i bogaty świat roślin i zwierząt. Dzięki Podróżownikowi dowiesz się, kim jest ryba z wąsami, dlaczego rośliny są zielone, a żaby bywają niebieskie. Poznasz sekrety mrówek i bocianów, popłyniesz statkiem...zobacz więcej »
Podróżownik. Warmia i Mazury
-30%

Podróżownik. Warmia i Mazury

Anna Kobus, Krzysztof Kobus

Finnnish Case Grammar

Robert Bielecki

wydawca:  Wydawnictwo Naukowe UAM

OPRAWA MIĘKKA

00000

Rozprawa porusza temat wyjątkowo bogatego w dystynkcje końcowkowe, egzotycznego z indoeuropejskiego punktu widzenia, fińskiego systemu przypadkowego.zobacz więcej »
Finnnish Case Grammar

Finnnish Case Grammar

Robert Bielecki

Pasażer 23

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

00000

Na liście bestsellerów tygodnika „Der Spiegel”: 1. miejsce – 10 tygodni w top 10 – 20 tygodni w top 20 – prawie rok Ponad pół miliona egzemplarzy sprzedanych w pół roku! „Fitzek z prawdziwą wirtuozerią tworzy skomplikowany, mroczny świat bez złudzeń, obnażając najbardziej skrywane lęki ludzi...zobacz więcej »
Pasażer 23

Pasażer 23

Sebastian Fitzek

Tylko dobre wiadomości

Agnieszka Krawczyk

wydawca: Filia

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 12]

Wszyscy kochamy powieści o miłości…

Dziennikarka Izabela Oster z dnia na dzień rzuca pracę w telewizji. Nie wszystko jednak toczy się po jej myśli. Nowe oferty pracy nie spływają, a pracodawcy nie pukają do jej drzwi. Na szczęście przyjaciółka, Kamila Rudnicka-Clement, składa jej...

zobacz więcej »
Tylko dobre wiadomości
-30%

Tylko dobre wiadomości

Agnieszka Krawczyk

Pasażerka

Lisa Lutz

wydawca: Akurat

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 2]

Trzymający w napięciu thriller psychologiczny. Czy Tanya Dubois zabiła swojego męża? Nawet ona tego nie wie, stojąc nad jego zwłokami. Nie pamięta co wydarzyło się wcześniej, nie ma pojęcia, czy to ona zepchnęła go ze schodów. Ogarnięta paniką, wybiega z domu wsiada do samochodu i rusza na...

zobacz więcej »
Pasażerka
-37%

Pasażerka

Lisa Lutz

Pasażer 23

Sebastian Fitzek

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

00000

Martin Schwartz, policyjny detektyw i psycholog, żyje na dnie rozpaczy. Jego żona i synek popłynęli statkiem na wakacje i na pełnym morzu zaginęli… Teraz Martin podejmie się każdego, nawet najbardziej szaleńczego zadania, bo własne życie nie ma już dla niego żadnej wartości. Łamie wszelkie zasady...zobacz więcej »
Pasażer 23
-33%

Pasażer 23

Sebastian Fitzek

Sposoby i terminy dostawy

Sposoby i terminy dostawy

Dostawa kurierem - dostawa 1 dzień roboczy
Paczka w RUCHu - dostawa 2 dni robocze
Odbiór paczki w urzędzie Poczty Polskiej - dostawa 2 dni robocze
Dostawa Pocztą Polską - dostawa 2 dni robocze
Odbiór paczki w Paczkomacie InPost - dostawa 2 dni robocze
Odbiór paczki w księgarni PWN - dostawa ok. 3 dni roboczych

Ważne informacje o wysyłce

Ważne informacje o wysyłce

Każdy produkt ma na swojej stronie oszacowany czas wysyłki, potrzebny na obsługę zamówienia w magazynie, zapakowanie oraz przekazanie paczki kurierowi.
Większość oferowanych produktów posiadamy w magazynie, dlatego zamówienia wysyłamy zazwyczaj w ciągu 1-2 dni. Zamówienia opłacane z góry realizujemy od razu po uzyskaniu wpłaty od klienta. Zamówienia za pobraniem – od złożenia zamówienia.
Produkty oznaczone jako Zapowiedź lub Dodruk wysyłane są po dacie premiery wydawniczej bądź wznowienia nakładu.
Na czas realizacji zamówienia składają się czas wysyłki (podany na stronie produktu) oraz czas doręczenia przesyłki przez przewoźnika.
Wszystkie terminy dotyczą tylko i wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem świąt).

To top