Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocjapromocja
promocja
promocja
Rok na Kwiatowej Tom1 Wędrowne ptaki - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/rok-na-kwiatowej-tom1-wedrowne-ptaki-karolina-wilczynska,p100572846.html" title="Rok na Kwiatowej Tom1 Wędrowne ptaki"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100572846.jpg" alt="Rok na Kwiatowej Tom1 Wędrowne ptaki - Książki"> </a>

Rok na Kwiatowej Tom1 Wędrowne ptaki

Karolina Wilczyńska

  Czwarta Strona , data wydania 26 kwietnia 2017 , OPRAWA MIĘKKA

ocena: 5 [liczba ocen: 11] Przeczytaj recenzje

Bestseller

Towar dostępny, wysyłka 24h.

?

Koszty, terminy i ograniczenia dostawy

?

Czas oczekiwania na zamówienie

?

Akceptowane formy płatności

?
Cena detaliczna: 36.90 zł

26.57 zł

oszczędzasz 27%

lub przenieś do przechowalni
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Karolina Wilczyńska "Rok na Kwiatowej Tom1 Wędrowne ptaki"

Nowa książka autorki najpiękniejszej literatury obyczajowej! Cztery przyjaciółki, różne historie, codzienne sukcesy i problemy - a wszystko pod jednym adresem. Spotkajmy się na Kwiatowej! Malwina nigdy nie czuła się tak samotna. Nagła śmierć ojca, problemy z matką i konieczność stawienia czoła niespodziewanym wyzwaniom przewracają jej świat do góry nogami. Na szczęście każdy medal ma dwie strony – życiowe zmiany to także okazja do poznania samej siebie. Wkrótce mieszkanka bloku przy ulicy Kwiatowej przekona się, co tak naprawdę jest dla niej ważne i czy w trudnych chwilach może liczyć na przyjaciół. Czy uda jej się pokonać problemy i zawirowania? Czy odnajdzie się w nowej życiowej roli? Wszyscy kiedyś opuścimy rodzinne gniazdo, żeby rozwinąć skrzydła. Czasami lot bywa trudny i wydaje się, że zabraknie nam sił. Ale każdy wędrowny ptak w końcu znajduje drogę do domu.
Dodatkowe informacje

Wędrowne ptaki, Karolina Wilczyńska – fragment

Liliana nerwowo wyszarpnęła z torebki telefon i spojrzałana wyświetlacz.
– Spóźnię się – stwierdziła. – To skandal! Już ja sobie porozmawiamz tym, kto za to odpowiada. Pożałuje swojej niekompetencji. Do końca życia zapamięta ten dzień! – Ze złością upchnęła komórkę z powrotem do torebki.
– O, w to nie wątpię. – Malwina uśmiechnęła się pod nosem. Sama doskonale pamiętała pierwsze spotkanie z sąsiadką.
Liliana zmierzyła ją lodowatym wzrokiem. Przetarte na kolanach dżinsy, płócienna kurtka i bluzka haftowana w kwiecisty wzór stanowiły może ciekawe zestawienie, ale tak dalekie od elegancji i klasy, że ledwo powstrzymała się, żeby nie pokręcić głową z dezaprobatą. Wzruszyła tylko ramionami i odwróciła się w stronę metalowej ściany kabiny.
Żadna kobieta nie puściłaby płazem takiej obrazy. Malwina już nabierała tchu, żeby powiedzieć tej wymuskanej damulce, co o niej myśli i gdzie ma jej taksujące spojrzenia, ale zanim zdążyła otworzyć usta, poczuła dłoń na ramieniu.
– Zastanawiałam się, czy to pani, ale chyba tak. – Brązowe oczy okolone grubą kreską eye-linera i rzęsami niczym lalka Barbie patrzyły na Malwinę z radością i wdzięcznością. – To pani pomogła mi, kiedy zasłabłam w Żabce, prawda? No, zajęła się pani Oskarem i w ogóle… To pani? Mam rację?
– Tak – potwierdziła Malwina. Była nieco zbita z tropu, b otwarz, którą widziała przed sobą, była zupełnie różna od tej, jaką zapamiętała. Jednak pokaźny ciążowy brzuch świadczył o tym, że była to jednak ta sama osoba. – Nie poznałam…
– A, bo wtedy nie byłam „zrobiona”. – Wiola machnęła ręką. – No i nie czułam się najlepiej. Ale poszłam do lekarza, dał mi jakieś witaminy czy coś i jest dużo lepiej. No to wyrwałam się z domu, żeby pobiegać po sklepach. A tu, jak na złość, takie coś. – Wydęła umalowane na perłowy róż wargi.
– No tak… – Malwina nie wiedziała, co powiedzieć. Patrzyła na „zrobioną” sąsiadkę i jej zmysł estetyki cierpiał. Już lepsza ta dama – pomyślała.
Wiola nie dawała za wygraną.
– Ja nawet pani nie podziękowałam – trajkotała, zadowolona, że po wielu dniach obcowania tylko z czteroletnim synem, ma wreszcie okazję porozmawiać z kimś dorosłym. Samotność i brak koleżanek mocno jej doskwierały. – Tak mnie to wszystko wyprowadziło z równowagi, że… A potem chciałam panią znaleźć, ale przecież nie mogłam pukać do każdych drzwi. No, ale los nas jednak znowu zetknął i…
– Nie ma sprawy – przerwała jej Malwina. – Nic wielkiego nie zrobiłam, więc nie mówmy już o tym.
– Jak to: nie mówmy? Oskarek już narysował chyba milion portretów cioci Malwiny. Trzeba przyznać, że nieźle mu to wychodzi. Może ma talent plastyczny, kto wie?
Liliana westchnęła ostentacyjnie. Za chwilę zacznie opowiadać ze szczegółami o swoim genialnym dziecku – pomyślała z niesmakiem. Nie znosiła matek zapatrzonych w swoje pociechy. Nie znosiła również przesadnie wymalowanych kobiet, którym wydawało się, że są seksownymi wampami, a bliżej im było do śmieszności niż do elegancji. A ta tutaj, gadająca jak nakręcona, łączyła najwyraźniej obie te cechy.
Słysząc westchnienie za placami, Malwina z radością postanowiła zrobić na złość tej, do której nie zapałała sympatią.
– Naprawdę lubi rysować? – zwróciła się z udawanym zainteresowaniem do Wioli. – Doskonale. To bardzo miłe i inteligentne dziecko. I takie bystre… – Miała nadzieję, że to wystarczy, żeby spowodować oczekiwaną reakcję matki.
Wioli zrobiło się bardzo miło. Skoro Oskar wydawał się taki inteligentny, to może nie była zupełnie beznadziejną matką? Jej sympatia do Malwiny jeszcze wzrosła. Postanowiła, że musi jakoś zacieśnić tę znajomość. Może zaprosić ją na kawę? Albo jakoś dowiedzieć się, gdzie mieszka?
– To może mógłby pani podarować jeden z tych rysunków? Na pewno bardzo by był zadowolony – zapytała, ciesząc się w duchu, że wpadła na taki sprytny sposób namierzenia mieszkania tej sympatycznej sąsiadki. – I przy okazji oddalibyśmy kredki, które mu pani pożyczyła.
Malwina w popłochu zastanawiała się, jak wybrnąć z tej sytuacji. W sumie nie miała nic przeciwko maluchowi, bo naprawdę rezolutne z niego dziecko, ale też sama nie wiedziała, czy odpowiadała jej bliższa znajomość z jego matką. Wystarczyło jedno spojrzenie, żeby wiedzieć, że są z zupełnie innej bajki.
Z pomocą przyszedł dzwonek telefonu dobiegający z czerwonej torebki z logo Michaela Korsa. Liliana odebrała.
– Nie uwierzysz, ale siedzę zatrzaśnięta w windzie – powiedziała po wysłuchaniu kilku zdań dzwoniącego. – A skąd ja mogę wiedzieć jak długo? Oczywiście że się postaram. Jeśli tylko uda mi się stąd wydostać o rozsądnej porze. Tak, wiem, że miałyśmy to omówić, ale co poradzę… – Była coraz bardziej rozdrażniona. – Dobrze, oczywiście. Najwyżej ustalcie beze mnie. Pa! – Dotknęła czerwonej słuchawki i spojrzała na towarzysząc ejej kobiety. – Chyba powinnyśmy coś zrobić, moje panie? Jakiś alarm musi tutaj być. Proszę sprawdzić – zwróciła się do milczącej dotychczas drobnej blondynki stojącej oboktablicy z przyciskami. 

Ravelo poleca książki:

Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: Czwarta Strona

data wydania : 26 kwietnia 2017

liczba stron: 316

język wydania: polski

numer produktu: 100572846

EAN: 9788379766567

Średnia ocena Klientów: 5 (Oceniło 11 osób)
Kategorie

Polecamy także:

Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Karolina Wilczyńska "Rok na Kwiatowej Tom1 Wędrowne ptaki"

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2017-05-01

Kobieca przyjaźń

Cztery kobiety o odmiennych charakterach i zainteresowaniach, w niespodziewany sposób łączy los, nieco wspierany przez pewną awarię. Malwina, Liliana, Róża i Wioletta mieszkają w tym samym bloku i ku zdziwieniu samych siebie, po paru przypadkowych spotkaniach zaczynają darzyć się sympatią! Wkrótce okazuje się, że ich wzajemne wsparcie będzie każdej z nich szalenie potrzebne...

Fabuła stworzona przez Karolinę Wilczyńską Was raczej nie zaskoczy, ale na pewno poruszy serce. Historia Malwiny mnie wzruszyła, ale nie powiem dlaczego, żeby nie psuć Wam radości z lektury. Cudowne jest jednak to, że cztery zupełnie różne osoby: szara myszka, artystka, bizneswoman i królowa kiczu, mogą się polubić i wzajemnie wspierać. Chyba coś jest w tym powiedzeniu, że przeciwieństwa się przyciągają...

Szczerze mówiąc nie przepadam za narracją, w której bohater zwraca się bezpośrednio do czytelnika i opowiada mu swoją historię. W tej książce jednak nawet się do tego przyzwyczaiłam, bo dzięki temu czułam się częścią wspólnoty, jedną z przyjaciółek mieszkającą na Kwiatowej. Momentami ten dialog Malwiny i mnie naprawdę śmieszył, bo Karolina Wilczyńska w większości przypadków przewidziała moje myśli na temat bohaterki. To się dopiero nazywa znajomość czytelnika! Czasem jednak było tego dla mnie za dużo, zwłaszcza przy Wioli, która co chwilę zwracała się niby do dziecka...

Każda z czterech bohaterek po kolei opowiada czytelnikowi swoją historię. Minus jest jednak taki, że każda mówi o tych samych wydarzeniach, tylko ze swojej perspektywy. Historie Malwiny i Lilianny wnosiły wiele, natomiast Wioli i Róży jedynie trochę ich emocji. Dzięki temu lepiej poznajemy te dwie bohaterki, ale ile razy można czytać o tych samych wydarzeniach? Na szczęście rozdziały Róży i Wioli są króciutkie i zapowiadają, że w kolejnym tomie dużo się będzie działo u obu z nich.

Lubię książki Karoliny Wilczyńskiej za ich lekkość, refleksyjność i przyjemność, jaką daje lektura. Autorka ma talent do opisywania emocji i budzenia refleksji, a przy tym pisze tak lekko, że książka czyta się sama i zupełnie niespodziewanie kończy. Na szczęście to dopiero początek serii i już wkrótce będę mogła wrócić do moich nowych sąsiadek z ulicy Kwiatowej.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE 2 z 2 klientów uznało recenzję za pomocną

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Rok na Kwiatowej Tom1 Wędrowne ptaki"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
promocja
To top