Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki, zabawki, prezenty
Księgarnia Ravelo – książki, ebooki, zabawki
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocja
Sir John - Książki
Google PlusFacebookPinterest
Wstaw obrazek na swoją stronę »
X<a href="https://www.ravelo.pl/sir-john-grace-burrowes,p100622694.html" title="Sir John"><img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100622694.jpg" alt="Sir John - Książki"></a>

Sir John

autor: Grace Burrowes

wydawca: Amberdata wydania:23 listopada 2017 oprawa: miękka liczba stron 336
śr. ocena: 4 z 3 Napisz recenzję

zamów

Cena detaliczna:39.80 zł

26.63 zł

oszczędzasz 33%

Cena zawiera podatek VAT

dodaj do przechowalni

DostępnośćDostępny
w magazynie

Dostępny
w magazynie

Dostawa GRATIS już od 100 zł Cennik
dostaw

Kiosk Ruchu od 5.99 zł Przesyłka pocztowa od 8.99 zł Dostawa kurierem od 12.99 zł Paczkomat InPost od 10.99 zł

Wysyłka GRATIS już od 100 zł!

Wydawca: AmberData wydania:23 listopada 2017 Oprawa: miękka, 336 stron
Pełny opis

Pełny opis książki – Grace Burrowes "Sir John"

„Oto kolejny »dżentelmen po przejściach«, który za nic nie chce wiązać się z żadną kobietą, w romantycznej powieści mistrzyni zmysłowości”. „Romantic Times” Sir John Fanning – dla bliskich Jack – co dzień na sali sądowej staje twarzą w twarz ze zbrodnią, lecz nie boi się niczego… poza wizytą swojej matki. Teraz, przed Bożym Narodzeniem, jej przyjazd właśnie się zbliża. I nie obejdzie się – tego jest pewien – bez prób wyswatania go z kolejną, zdaniem matki najbardziej odpowiednią kandydatką. Jednak sir John stawia zdecydowany opór. Bo po raz pierwszy od lat jego serce bije mocniej dla kobiety… Madeline Hennessy jest śliczna, inteligentna… i zdaniem matki zupełnie nieodpowiednia na żonę Jacka. Czy rzeczywiście? Jeśli nawet tak mogło by się wydawać, to ze zgoła innych powodów…
Dodatkowe informacje

Grace Burrowes, Sir John - fragment książki

- Mój biedny, mały Charles jest prawie martwy –Mortimer Cotton ciskał gromy świętego oburzenia. – To właściwie mord w biały dzień, sir Jack.

Biedny, maleńki, kudłaty, ponad dwustukilogramowy Charles – baran rasy mocno mieszanej – leżał na ziemi w grudniowym słońcu, jakby oddawał ducha wyczerpany nadmiarem uciech fizycznych.

- Oto grabież, jakiej się dopuszczono pod naszym nosem – grzmiał dalej Cotton, kładąc potężne pięści na biodrach. – Ta kobieta bezwstydnie ukradła mojego barana. I proszę, jak on teraz wygląda.

Sir John Dewey Fanning żywił głębokie przekonanie, że baran o imieniu Charles II dojdzie do siebie po miłosnych ekscesach przed zachodem słońca, o ile przechwałki Mortimera na jego temat kryły w sobie coś z prawdy. Owce Hattie Hennessey promieniały zadowoleniem, co świadczyło zapewne o tym, że Charles obdzielił swoimi legendarnymi łaskami całe stado.

- Zważ moje słowa, sir Jack: potwarz – oto, z czym mamy do czynienia – odparowała Hattie Hennessey. – Pan Cotton oskarża mnie o kradzież swojego leniwego barana, podczas gdy to on powinien zapłacić karę za to, że nie potrafi utrzymać w gospodarstwie  swojej trzody. I oto jego baran traktuje się moją paszą i moimi nieszczęsnymi owcami.

Fioletowo-czerwona twarz Cottona przybrała groźny wyraz.

- Twoje skarlałe, przeklęte jałówki nie znały prawdziwego ogiera, odkąd się urodziły, Hattie Hennessey. Czy okazuje mi się wdzięczność za to, że spotkało je takie szczęście? Czy padło choć słowo o rekompensacie za wielkoduszność Charlesa? Nie, plecie się tylko o karze i obraża, bo ponoć źle dbam o swoje gospodarstwo.

Opinie w hrabstwie były podzielone w zależności od tego, jakie akurat powody do skargi  miały skłócone strony – bo Hattie i Mortimer kłócili się nieustannie. W tym wypadku to Hattie zawiadomiła sir Jacka, że wśród jej owiec znajduje się zabłąkany baran.

Ten sam baran, za którego usługi Mortimer zawsze ściągał od niej fortunę.

- Panie Cotton, czy mogę z panem zamienić słowo na osobności – między nami, dżentelmenami ludzkiej rasy? – wtrącił sir Jack w potok narastających obelg.

- Tyle słów, ile pan chce. Każde obraziłoby delikatne uszy Charlesa.

Podczas gdy Cotton zerknął złowrogo na zmęczonego barana, sir Jack puścił oko do Hattie. Kobieta popatrzyła na swoje owce, główne źródło skromnych dochodów i zapewne najbliższe towarzyszki życia poza psem collie i kotem.

Jack przeszedł w drugi koniec stogu siana, Cotton, po paru chwilach nadąsanego milczenia, podążył za nim.

- Hattie Hennessey nie ma siły, żeby przenosić barana przez kamienne murki – oznajmił Jack – a co dopiero dźwigać go przez całą drogę z pańskiej farmy na swoją. – Nie do końca mówił prawdę. Hattie Hennessey posiadała właściwą dla tej rodziny mocną budowę ciała i wzrost, nawet na starość. Na krótką odległość dałaby sobie radę z potulnym baranem.

Nie mogła jednak, pod żadnym pozorem, prosić kogoś o pomoc; rodzina Hennessey słynęła z uporu i niezależności – bardzo podobnie jak Cottonowie.

- A zatem zleciła komuś, żeby ukradł – burknął Cotton.

- Fakty przeczą tej hipotezie – stwierdził Jack, strząsając źdźbło siana z rękawa. – Po pierwsze, Hattie nie ma grosza na zbyciu. Po drugie, sądzę, że pewien sąsiad, zbyt dobry dla własnego dobra, postawił barana wśród jałówek Hattie pod osłoną nocy, oszczędzając biednej wdowie błagania o pomoc, której rozpaczliwie potrzebuje.

Krzaczaste, białe brwi Cottona  zlały się w jedną linię z konsternacji.

- Może pan Belmont? Albo jego synowie? Chłopcy w tym wieku psocą bez opamiętania. Charles jest przyjazny, kiedy nie zajmuje się akurat tym, do czego ma szczególne skłonności.

Charles był owczym hedonistą.

- Nie oskarżam Belmontów o źle pojmowaną dobroczynność, panie Cotton.

Brwi pana Cottona wystrzeliły w górę, a zanim ich właściciel zdążył coś wtrącić, Jack podjął na nowo swoje teoretyzowanie. Służąc w Indiach nauczył się, że jeśli starszym oficerom oszczędzano konieczności odniesienia się do raportów zbyt wcześnie, sprawy przybierały korzystniejszy obrót.

- Wie pan, że sytuacja Hattie uległaby znacznemu pogorszeniu, gdyby nie zdołała zastąpić barana, który zdechł tego lata – powiedział Jack. – Wie pan, że nie stać jej, żeby nie zapewnić sobie co roku nowych jagniąt. Żeby nie urazić jej zwykłą dobroczynnością, jakaś dobra dusza wymyśliła tę intrygę, żeby oszczędzić jej dumę i poprawić położenie. Proboszcz zapewne pochwaliłby ten uczynek.

Proboszcz tak się zmęczył nieustającym sporem między Mortimerem Cottonem i Hattie Hennessey, że raz po raz wygłaszał kazania o dobrym Samarytaninie.

Cotton regularnie wycierał kościelne ławy swoim szacownym siedzeniem. Rzadziej wrzucał monety do skarbonki na biednych.

- Myśli pan, że ja to zrobiłem, sir Jack?

Nie, nic takiego nie przyszło Jackowi do głowy, ale co robić, kiedy sędzia sam już nie wiedział, jak z tego wybrnąć.

- Ta intryga nosi pańskie piętno, Cotton, pańskiego zmysłu praktycznego i rozmachu. Ale jeśli postoimy tu chwilę dłużej, chwaląc pańskie cnoty chrześcijańskie, Hattie wyciągnie widły i przegna barana z gospodarstwa.

- Nie będzie się znęcać nad moim Charlesem, kiedy jest taki strudzony. Nie pozwolę na to. Charles nie wie, która owca należy do którego gospodarstwa.

Dla Charlesa każda owca należała wyłącznie do niego, przez parę minut. Jack poznał wielu oficerów w służbie Jego Królewskiej Mości, którzy podzielali ten pogląd w kwestii miłosnych podbojów.

- Pewnie zdołam przekonać Hattie, żeby pozwoliła Charlesowi odpocząć tutaj przez dzień czy dwa – oznajmił Jack. – Nie chciałbym, żeby ktoś mógł powiedzieć, że takie wspaniałe zwierzę nie dało rady takiemu małemu stadu. – Przez te dwa dni Charles skończyłby zaczęte dzieło – zapewne parę razy z rzędu.

- Mój Charlie nie dałby rady?

- A zatem się zgadzamy. Jeśli zdołam przekonać Hattie, Charles odpocznie sobie tutaj, powiedzmy do czwartku, kiedy osobiście go panu odwiozę. Jeśli odejdzie pan teraz zagniewany, Hattie nie domyśli się w żaden sposób pańskiej szlachetności.

Cotton łypnął na Jacka, jakby słowo „szlachetność” należało do wymyślnych słówek, jakich używały wyższe sfery na balach maskowych. Dla Mortimera Cottona szlachetność znaczyła z pewnością to samo, co głupota, ale miał tyle samo dumy, co każdy inny człowiek. Jack niemal słyszał, jak cytuje pobożne upomnienia proboszcza na następnym turnieju rzutek.

- Przejrzał mnie pan, sir Jack – powiedział Cotton, kopnąwszy kupkę ziemi. – Nie piśnie pan nikomu słowa? Hattie Hennessey jest bardziej dumna niż chrześcijaninowi wypada.

Och, dajże spokój.

- Może pan liczyć na moją dyskrecję, Cotton. Niedolę biednych wdów powinno mieć więcej ludzi na względzie w tym hrabstwie, to szlachetne, że okazał pan serce.

- Z ust mi pan to wyjął. Pójdę już, ufając pańskiej, hmm…, dyskrecji. – Cotton ukłonił się elegancko i przemaszerował przez podwórko, ledwie uchylając kapelusza w stronę Hattie.

Hattie obserwowała go w zamyśleniu bladoniebieskimi oczami.

- Dobrze, że wyrzucił pan tego chwalipiętę z mojego gospodarstwa, sir Jack. Ale zapomniał zabrać swojego puszczalskiego barana.

- Barany właśnie to robią, Hattie. – A czego Jack nie robił już nazbyt długo, skoro już o tym mowa.

Jedna z owiec podeszła, żeby obwąchać rozłożone na ziemi ciało Charlesa. Charles podjął wysiłek, żeby dotknąć się nosami z przybyłą, po czym znowu opadł na siano z głębokim, męskim westchnieniem. Owca ułożyła się obok niego, przeżuwając karmę.

- Eloise – powiedziała Hattie, potrząsając palcem w jej stronę – zwykła z ciebie nierządnica. Na wiosnę oczekuję od ciebie bliźniaków, moja panno.

Charles był znany z tego, że płodził bliźniaki, a od czasu do czasu zdarzały mu się nawet trojaczki.

- Hattie, muszę polegać na twojej dobrej woli – odezwał się Jack – bo mój nadzorca nie będzie w stanie odwieźć Charlesa do domu wcześniej, jak w czwartek. Posunąłem się do tego, że zapewniłem Cottona, że nie zostanie obciążony kosztami utrzymania barana, ani nie będzie skargi, że nie odgrodził należycie swojej trzody.

Hattie strzepnęła kolejne źdźbło słomy z rękawa Jacka.

- Nadużywasz nieco swego stanowiska, sir Jack, rozmawiając w moim imieniu z tym bufonem.

Uprawnienia Jacka wznosiły się ponad rozstrzyganie kłótni na podwórku, ale wolał to, niż cierpieć kolejne wizyty Hattie i Cottona w Teak House.

- Nie należy zgłaszać, że Cotton nie potrafi upilnować swoich zwierząt w gospodarstwie, Hattie. Okaż trochę litości człowiekowi, który najpewniej nie może zaznać spokoju we własnym ognisku domowym.

Hattie parsknęła; odpoczywający baran drgnął przestraszony.

- Ta Perpetua Cotton ma czelność skarżyć się na to czy tamto, węszyć dokoła, obnosić się co tydzień z nowym czepkiem. Mortimer Cotton powinien wziąć tę kobietę w garść.

Jak właściwie roztropny mężczyzna miał wziąć w garść dorosłą kobietę o ostrym języku i wyrobionych sądach w każdej kwestii, mając do tego dziesiątkę dzieciaków, które należało ubrać i wykarmić?

- Mortimer Cotton to z pewnością człowiek, którego życie przygniata – zauważył Jack, wyciągając dłoń w rękawiczce do ciekawskiej owcy. – Okaż trochę litości. Zatrzymaj barana wśród swoich owiec, aż będę mógł zabrać go do domu w przyszłym tygodniu.

Owca pociągnęła delikatnie nosem, a potem przestała się nim interesować. Zwierzęta, pod wieloma względami, tak bardzo górują nad ludźmi kulturą w zachowaniu.

- Idźże sobie – warknęła Hattie, machając na nią ręką. Owca odbiegła parę kroków i legła z drugiego boku Charlesa. Owce, w przeciwieństwie do większości ludzi, instynktownie bronią się nawzajem.

- Uznam to za osobistą przysługę, jeśli pozwolisz baranowi zostać parę dni, Hattie.

Jack całym sobą tęsknił, żeby chwycić widły i napełnić koryto sianem, a także dolać wody do poidła oraz wbić gwóźdź w obluzowaną deskę przy furtce. Hattie nigdy już nie pozwoliłaby mu postawić stopy na swojej ziemi, gdyby poczynał sobie u niej tak swobodnie.

- Baran może tu zostać – oznajmiła Hattie, odmaszerowując w stronę furtki. – Do czwartku rano, nie dłużej.

- Wielkie dzięki. – Jack otworzył przed nią drzwi; skrzypienie zawiasów obudziło jego konia. Szlachetne stworzenie drzemało uwiązane do słupa przed maleńką chatką Hattie.

- Zostaniesz na filiżankę herbaty – oznajmiła Hattie. – Tyle mogę zrobić, skoro przyjechałeś natychmiast, żeby się sprawić z tą zakałą społeczną.

Hattie miała na myśli Mortimera czy Charlesa?

- Może innym razem, Hattie. Oczekują mnie w Candlewick i już zabawiłem trochę zbyt długo. Czy mam przynieść trochę siana dla barana Mortimera?

Hattie przystanęła gwałtownie, z pięściami na biodrach, zastygając w tej samej pozie, co Cotton.

- Nie znoszę litości, sir Jack, jeśli wiesz, o czym mówię. Mortimer Cotton od chłopaka uprawia ziemię w tym hrabstwie, więc jeśli nie zdaje sobie sprawy, że jego baran żre moje siano, to proszę mu tego nie mówić. Dzięki niedopatrzeniu Mortimera będę miała miot jagniąt, choć pewnie będą byle jakie i mizerne.

- Bez urazy – powiedział Jack, chwytając lejce. – Proszę wybaczyć. – W duchu przeprosił również na odmowę filiżanki herbaty. Hattie z pewnością cierpiała samotność, ale Jack na dzień dzisiejszy miał już dość fraternizowania się z mieszkańcami, a do wieczora było jeszcze daleko.

- Przyjmuję przeprosiny, tym razem – odparł Hattie, gładząc konia po nosie. – Jeśli spotkasz moją małą Maddie w Candlewick, to masz jej powiedzieć, żeby odwiedziła starą ciotkę, jasne?

W największym przypływie odwagi Jack nie ośmieliłby się wydać polecenia Madeline Hennessey, która od wielu lat nie była już mała.

- Przekażę pannie Hennessey, że ciotka za nią tęskni.

Wskoczył na konia i ruszył w drogę, podczas gdy Charlie, który najwyraźniej doszedł do siebie, wdrapał się na kapryśną Eloise i zrobił to, co baranom wychodzi najlepiej. Jack pozazdrościł zwierzakowi misji i nieustającego zapału, z jaką wprowadzał ją w życie.

 

 

- Madeline, chodź, usiądź z nami – powiedziała Abigail Belmont, poklepując kanapę. – Daję głowę, że ty nigdy nie odpoczywasz, chyba że na polecenie.

Madeline Hennessey nie miała ochoty usiąść, zwłaszcza naprzeciwko sir Johna Deweya Fanninga – dla miejscowych, sir Jacka.

- Przyłącz się, proszę, do nas – poparł ją Axel Belmont. – Inaczej narażę się na gniew mojej żony, zjadając więcej ciasteczek do herbaty, niż mi się należy.

Belmontowie zapewniali Madeline pracę i nigdy otwarcie im się nie sprzeciwiała.

- Choć pragnęłabym bardzo uchronić pana Belmonta przed taką kompromitacją – co wydaje się skazane z góry na klęskę – to jednak obiecałam panu Chandlerowi, że pomogę mu przy inwentaryzowaniu…

Sir Jack wstał, tak jakby Madeline należała do rodziny, a nie pracowała jako służąca. Obecnie pełniła rolę pośrednią między damą do towarzystwa a służącą do wszystkiego, co na ogół jej odpowiadało.

- Proszę zostać chwilę, panno Hennessey – powiedział sir Jack. – Przynoszę pozdrowienia od ciotki Hattie oraz przypomnienie, że za tobą tęskni.

- Dziękuję, sir Jack. – Ciotka Hattie pewnie nagadała mu do przystojnego ucha, narzekając, jak rzadko kuzynka ją odwiedza. Madeline odwiedzała każdą ze swoich dwóch owdowiałych ciotek co dwa tygodnie, o ile pozwalała na to pogoda. Nie dość często, ale mając tylko pół dnia wolnego na tydzień, nie mogła więcej.

- Usiądź. – Sir Jack wskazał miejsce na kanapie obok siebie. – Hattie była w świetnym humorze, a historia, która spowodowała ten cud, zasługuje, aby ją opowiedzieć.

Madeline pragnęła tylko pomóc panu Chandlerowi przy inwentaryzacji w siodlarni.

Chandler kochał namiętnie swoje konie, w przeciwieństwie do nowego lokaja, który ubrdał sobie, że kocha się w Madeline – albo w jej biuście.

Zajęła miejsce obok sir Jacka, choć doprawdy nie powinna. Należał do tych mężczyzn, którzy dobrze wyglądają po drugiej stronie trawnika albo na dziedzińcu kościoła, a z bliska okazują się jeszcze przystojniejsi. A także skrupulatnie dbał o higienę osobistą.

Madeline nie mogła nie odczuwać szacunku wobec mężczyzny, który pozostawał w dobrych stosunkach z mydłem, wodą i wanną. Jeśli w dodatku posiadał jasne włosy, lśniące błękitne oczy i nienaganne maniery, to mogła wytrzymać parę minut obok niego na kanapie – mimo jego chłodnego zachowania.

- Czy wpadłeś na ciotkę Hattie przypadkiem w wiosce? – zapytała Madeline. Hattie rzadko opuszczała swoje maleńkie gospodarstwo, głównie dlatego, że stara kobieta miała w nim więcej pracy, niż mogła podołać. Brakło jej także zbędnego grosza, żeby iść na targ, a przyjaciół nie odwiedzała, żeby nie odwzajemnili jej się z wizytą, opróżniając przy okazji skromną spiżarkę.

- Hattie wezwała mnie w charakterze sędziego pokoju – wyjaśnił sir Jack, podając Madeline talerz ciasteczek.

Wybrała najzwyklejsze, które mogło być pyszne, ponieważ kucharka honor kuchni Belmontów traktowała z największą powagą. Sir Jack wybrał jedyne pozostałe ciasteczko cynamonowe i przekazał talerz pani Belmont.

- Mam nadzieję, że ciocia nie padła ofiarą przestępstwa – powiedziała Madeline.

- Z pewnością kiedy sama o tym opowie, wspomni o krzywdzie, jaką jej wyrządzono – odparł sir Jack. – Najlepszy baran Mortimera Cottona, Charles II, złożył jej wizytę z własnej inicjatywy.  Nie wiem, czy Cottona bardziej wprawiło w zmieszanie to, że jego zwierzę wymknęło się z zagrody, czy rozzłościło to, że owce Hattie cieszyły się towarzystwem Charlesa bez żadnej rekompensaty dla właściciela.

Temat nie należał raczej do takich, które zwykle poruszano przy damach, ale Belmontowie nie byli zrzędliwi, a Candlewick leżało dwanaście mil w wiejskiej okolicy od Oxfordu.

- Jak to rozwiązałeś? – zapytał pan Belmont. – Mortimer i Hattie zagrażają pokojowi królewskiemu, odkąd jej baran zdechł. Chętnie bym jej pożyczył jednego z moich, ale wtedy Cotton – albo Charles - podniósłby larum, że go pozbawiam potencjalnego klienta.

Madeline ugryzła kawałek ciastka, przełykając pytanie, dlaczego dobre samopoczucie Cottona jest ważniejsze od dobrobytu starej kobiety.

- Gdybyś mnie zapytał o zdanie – odezwała się pani Belmont – powiedziałabym ci, że Mortimer Cotton jest idiotą. Jeśli jego baran pokrywa wszystkie jałówki w hrabstwie, wszystkie stada będą wkrótce spokrewnione i Charles straci pracę.

Pan Belmont oddał jej salut filiżanką herbaty.

- Gdybym miał dość rozumu, żeby o tym pomyśleć i tak zderzyłbym się z dumą Hattie Hennessey. Miłosne skłonności Charlesa oszczędziły nam wszystkim co najmniej trzech kolejnych kazań na temat dobroczynności i miłości bliźniego.

Madeline zanotowała w pamięci, żeby wspomnieć w modlitwie  o zwierzaku, ponieważ pan Belmont miał rację: duma ciotki dorównywała jej uporowi, a upór jej biedzie, dokładnie tak samo, jak u Theodosii.

- Ja potrzebuję dobroczynności – oznajmił sir Jack. – Przyszedłem prosić o pomoc panią Belmont, ponieważ grozi mi najazd rodzinny w okolicy świąt Bożego Narodzenia.

- Jak mogę ci pomóc? – zapytała pani Belmont.

Abigail Belmont miała wdzięk prawdziwej damy, choć urodziła się jako córka oxfordzkiego sklepikarza. Pan Belmont należał do zamożnej szlachty, a Madeline z radością zamordowałaby każdego, kto próbowałby skrzywdzić któreś z państwa Belmontów, albo ich dzieci.

Pani Belmont miała około trzydziestu lat, jej mąż kilkanaście lat więcej, ale od ich ślubu nie minął rok, a pierwsze dziecko przyszło na świat całkiem niedawno. Promienieli zadowoleniem i tym rodzajem radości, który Madeline wiązała ze szczęśliwym pożyciem małżeńskim i dużymi rodzinami.

Sir Jack, z kolei, żył sam, jedynie ze służbą i promieniał… cóż, nie promieniał w ogóle.

- To, co możesz zrobić – oznajmił sir Jack – to ocalić mój dom przed kataklizmem. Mój kamerdyner i kucharka ledwie się odzywają, lokaje udają, że nie słyszą, albo nie rozumieją poleceń kamerdynera, pokojówki wzniecają bunt, a gospodyni regularnie grozi odejściem. Nie mogę narazić brata, a tym bardziej matki, na podobny bałagan.

- O, Boże – powiedziała pani Belmont. – Matki potrafią być…

- Macierzyńskie – przerwał jej pan Belmont, całując dłoń żony i zatrzymując ją w swojej.

Madeline zjadła całe ciasteczko, smakowało gorzej niż pachniało – nie dość słodkie, odrobinę za suche.

- Zdaję sobie sprawę, że proszę o wiele – powiedział się Jack – ale nie ma nikogo innego, do kogo mógłbym się zwrócić. – Dla sir Jacka nawet prośba o radę byłaby narzucaniem się.

- Może będziesz musiał zatrudnić nowego kamerdynera – zauważył pan Belmont. – Albo, że tak powiem, wysprzątać w domu. Nie ma to, jak ukarać dla przykładu obiboka, żeby reszta, która się za pewnie czuje, wzięła się do roboty.

Sir Jack wstał i podszedł do okna, które wychodziło na wysadzany klonami podjazd. Chociaż powoli zbliżały się święta, panowała łagodna, jesienna pogoda. Złote liście wyściełały trawnik i wisiały na gałęziach, rozświetlając popołudnie. Jedna zimowa burza, jeden wietrzny poranek i reszta listowia i promienny blask znikną.

Zima, dla człowieka, który prawie dziesięć lat życia spędził w Indiach, mogła być długa i ciężka. Dla kobiety, która uwielbiała żyć intensywnie, zima w domu Belmontów stanowiła przytulny, spokojny przedsionek piekła.

- Miałem nadzieję, że pani Belmont porozmawia z moją gospodynią – powiedział sir Jack. – Może przejrzy jadłospisy kucharki,  zorganizuje rozkład dnia pokojówek i porozmawia z Pahdim o obowiązkach lokajów.

- Madeline zajmuje się u nas jadłospisami – stwierdziła pani Belmont.

- A pokojówki w Candlewick działają według rozkładów dnia, które Madeline ułożyła przed laty – dodał pan Belmont, łajdak jeden.

Całymi latami była dla niego „Hennessey”, kiedy był wdowcem cierpiącym w żałobie i musiał się opiekować dwoma niesfornymi chłopakami. Madeline żywiła wobec Axela Belmonta sprzeczne uczucia – jako młoda i głupia dziewczyna, a także nie taka już młoda i oddana jego pierwszej żonie.

Sir Jack spojrzał uważnie na Madeline.

- Wydaje się, że panna Hennessey jest kompetentna we wszystkim, co robi.

Och, nie, panna Hennessey wcale taka nie była. W opinii ciotek Madeline zawiodła całkowicie, jeśli chodzi o znalezienie dobrej partii. Sir Jack był winien tego samego niedopatrzenia, ale jako mężczyźnie, nikt mu tego nie wypominał.

Poza tym, sprawował urząd sędziego pokoju. Madeline nie należała do przesadnych entuzjastek królewskiej sprawiedliwości, ani tych, którzy ją usiłowali zaprowadzać.

- Potrzebujesz – oznajmił pan Belmont – zastępcy głównodowodzącego albo adiutanta.

Na szczęście, Madeline nie była ani jednym, ani drugim.

- Ma pan na myśli zarządcę domu, panie Belmont?

Pan Belmont przyglądał jej się z wnikliwą uwagą, jaką poświęcał swoim okazom botanicznym i Madelina poczuła się nagle jak roślinka. Oderwana od reszty, niezdolna bronić się przed wzrokową wiwisekcją pod szkłem pana Belmonta.

- Nie zarządcę – odezwała się pani Belmont. – Sir Jack, czy twoja matka podróżuje z towarzyszką?

Sir Jack złożył ramiona na piersi i oparł o parapet okienny. Był nieprzyzwoicie przystojny w stroju do konnej jazdy. Wysoki, szczupły, noszący się z niedbałą elegancją, sprawiający mylne wrażenie kogoś łagodnego i zadowolonego z życia. Madeline widziała go jednak podczas zawodów w rzutki – z podwiniętymi rękawami i wzrokiem utkwionym w celu.

Choć raczej niezbyt towarzyski, był dobrym sąsiadem, sumiennym gospodarzem i niezawodnym partnerem dla podpierających ściany panien na miejscowych balach.

A jego drużyna wygrywała w rzutki zawsze, pod warunkiem, że członkowie drużyny byli przynajmniej w połowie trzeźwi.

- Nic mi nie wiadomo, żeby matka miała towarzyszkę – powiedział sir Jack. – Ma wiele przyjaciółek w Londynie i twierdzi, że zapewniają jej towarzystwo w wystarczającym stopniu. Z moją matką się nie dyskutuje, jeśli chce się z rozmowy wyjść cało.

Z sir Jackiem także nie należało dyskutować. Madeline nie pamiętała, kiedy ktoś ostatnio podjął taką próbę.

- Starsze damy potrzebują, żeby je oszałamiać wdziękiem – stwierdziła Madeline. – Sądzimy, że skoro utraciły młodość, nie dbają o pochlebstwa, a to nieprawda. Potrzebują niemądrego przekomarzania się i szczerych komplementów tym bardziej, że są w tej fazie życia bardziej samotne.

Obaj mężczyźni popatrzyli na Madeline tak, jakby właśnie opisała, w jaki sposób Napoleon mógł wygrać bitwę pod Waterloo. Pani Belmont podniosła pokrywkę czajniczka do herbaty i zajrzała do środka.

- Mam pomysł – oznajmił pan Belmont, a Madeline powstrzymała się od rozbicia czajniczka na jego głupiej, dobrej głowie. Przeczuwała, że pomysł nie przypadnie jej do gustu.

- Panie Belmont – odezwała się jego żona. – Wierzę, że twój koncept wywrze na mnie niezwykłe wrażenie. – Uśmiechnęła się do niego promiennie, a on… Axel Belmont nie potrzebował zachęty. Wysoki na ponad sześć stóp, jasnowłosy, dobrze zbudowany, o bystrym, akademickim umyśle był też twardy, jak przystało na ojca dwóch młodzieńców oraz jednego niemowlęcia.

Odwzajemnił uśmiech; ich wzajemne uczucie było tak jasne i promienne, jak ostatnie liście na drzewach za oknami i dużo bardziej trwałe.

- Madeline musi przenieść się do twojego domu jako tymczasowa dama do towarzystwa twojej matki – oświadczył pan Belmont, wyraźnie zachwycony własnym geniuszem. – Ustawi twoją służbę na właściwych miejscach i nawet ty nie zrozumiesz, jak dokonała tego cudu.

Madeline zakrztusiła się ciasteczkiem; sir Jack podszedł i poklepał ją po plecach.

- Belmont, to nie było zbyt udane – powiedział, poklepując ją między łopatkami. – Twój niemądry pomysł wyraźnie nie spodobał się pannie Hennessey.

Madeline machnięciem ręki podziękowała sir Jackowi, choć ten pozostał na miejscu.

- Nic mi nie jest – wycharczała. – Okruszek – coś małego – wleciał nie tam, gdzie trzeba.

- Madeline zaskoczyło, że wpadłem na tak dobry pomysł i tyle – stwierdził pan Belmont. – Nie miałem żadnego od…

- Tego ranka – wtrąciła pani Belmont, uśmiechając się do serwisu do herbaty.

Nastała, przeciągając się, trochę niezręczna cisza, podczas gdy wszystkie oczy skupiły się na Madeline, jakby przez ostatnie pięć minut nie siedziała na tej samej kanapie.

- Pomysł pana Belmonta nie jest niemądry – powiedziała Madeline – ale nie jest dobrze przemyślany. Zbliżają się święta, z Sussex przyjedzie więcej rodziny i będziemy mieli dużo pracy w Candlewick.

- Nie gościmy dworu królewskiego – zauważyła pani Belmont. – Matthew i chłopcy uważają nasz dom za swój własny. A mama sir Jacka przyjedzie dopiero po Bożym Narodzeniu.

Madeline miała wrażenie, że w domu państwa Belmontów, nie wiedzieć kiedy i jak, coś się zmieniło. Najpierw chwalono ją pod niebiosa, a teraz wypychano na podjazd.

A sir Jack przez cały czas wpatrywał się w nią, jak w środek tarczy tarczy do rzutek.

- Candlewick jest moim domem. – W Madeline oburzenie walczyło z paniką. – Czy moje usługi nie są już tutaj potrzebne?

Jej usługi obejmowały ostatnio nadzór nad niańkami, pomoc gospodyni, wysłuchiwanie zwierzeń kucharki i grę w karty z lokajem.

- Oczywiście, że to jest twój dom – zapewniła pani Belmont łagodnym tonem, który ani trochę Madeline nie uspokoił. – Brakowałoby nam ciebie ogromnie, gdybyś przyjęła pracę gdzie indziej, ale sir Jack to nasz bliski przyjaciel i prosił nas o pomoc.

Prosił o pomoc Belmontów i nie był przyjacielem Madeline.

- To rozwiązanie tymczasowe – powiedział sir Jack. – Moja matka nigdy nie zostawała na dłużej niż dwa, trzy miesiące.

Innymi słowy, głupiec brał ten plan pod uwagę.

- Jak rozumiem, w przeszłości dawała sobie radę bez damy do towarzystwa – odparła Madeline. – Czy nie uzna, że przydzielając jej teraz takową, postępujesz arogancko, sir Jack?

- Moja matka ma chroniczną skłonność do obrażania się, podobnie chyba jak twoja ciotka Hattie. Wybierając dla niej towarzyszkę, dam jej możliwość zaspokojenia potrzeby wynajdowania afrontów, tam, gdzie w grę wchodziła tylko troska.

- A ja mam być tym afrontem?

- Z pewnością jednym z wielu – zgodził się sir Jack. – Jedzenie, zasłony przy łóżku, ustawienie świec na kominku, ton, jakim zwracam się do służby, albo fakt, że w ogóle się do nich odzywam… Moja zdolność do rozczarowywania mojej matki jest tak bezgraniczna, jak…

Zamilkł, ale nie dość szybko, żeby ukryć prawdziwą rozpacz. Madeline oczami wyobraźni ujrzała zimowe wieczory w bibliotece sir Jacka. On szczęśliwie pogrążony w lekturze jakichś wojennych wspomnień, jego biedna matka szalejąca z nudy.

- Może należałoby przekonać matkę, żeby nie przyjeżdżała z wizytą w tak ponurej porze roku – odezwała się Madeline. Sam mógłbyś przenieść się do Londynu, mogąc dzięki temu wyjeżdżać i przyjeżdżać, kiedy sam byś zechciał.

Pan Belmont nalał żonie drugą filiżankę herbaty i sam wziął cytrynowego herbatniczka.

- Z własnego doświadczenia wiem, że matki niechętnie przyjmują próby uniknięcia inspekcji. Jeśli sir Jack podejmie jakieś manewry, żeby się wykręcić od wizyty, matka podwoi wysiłki, żeby przyjechać.

- Właśnie – potwierdził sir Jack. – Choć przypuszczam, że starsi synowie Belmonta ten sam upór przypisują własnemu, drogiemu ojcu, którego dążenie do celu kojarzy się z rzepem. Panno Hennessey, czy zgodzisz się zostać chwilową damą do towarzystwa mojej matki? Mogłabyś rozejrzeć się pod schodami, zebrać informacje, porozmawiać z panią Belmont i przedstawić jakieś sugestie? Byłbym niezwykle wdzięczny.

Madeline nie chciała wcale wdzięczności sir Jacka, ani też nie bawiła jej jego własna odmiana rzepa.

- Powinnaś się doprawdy zlitować nad nieszczęsnym starym kawalerem – powiedział pan Belmont. – To chrześcijański obowiązek, panno Hennessey, a służba sir Jacka ci za to podziękuje. Dom w rozsypce nikogo nie czyni szczęśliwym.

Madeline nie interesował szczęśliwy dom, chociaż odpowiadał jej dach nad głową i posiłek codziennie raz albo dwa razy. I nie odpowiadało jej stanowisko pod dachem sir Johna Deweya Fanninga.

- Pochlebia mi to, oczywiście – powiedziała Madeline – ale obie nianie tutaj niedawno podjęły swoje obowiązki, a wobec zbliżającej się zimy…

- Nonsens – przerwała jej pani Belmont. – Wyszkoliłaś je znakomicie, a dziecko ma się doskonale. Świetnie się sprawdziłaś w roli damy do towarzystwa, kiedy owdowiałam, a przedtem byłaś prawą ręką gospodyni w Candlewick. Obie ciotki traktują cię jak skarb, chociaż rzadko kiedy mają dla kogoś dobre słowo. Tymczasowa zmiana otoczenia dobrze ci zrobi.

Nastąpiła kolejna wymiana promiennych uśmiechów, podczas gdy Madeline miała ochotę wyrzucić ten genialny plan przez okno.

Belmontowie byli dobrymi, miłymi ludźmi, którym Madeline mogła szczerze powiedzieć, co jej leży na sercu. Cenili wesołe usposobienie u służby i nie tolerowali niewłaściwego zachowania wobec kobiet mieszkających pod ich dachem.

Madeline ich lubiła. Ta myśl wprawiła ją w zmieszanie, zwłaszcza że nie lubiła sir Jacka.

Chociaż, ściśle mówiąc, nie darzyła go antypatią.

- Niezbyt ci się ten pomysł spodobał – stwierdził sir Jack. Co za niedopowiedzenie. – Jestem przygotowany, żeby być hojnym, panno Hennessey. Rozpaczliwie hojnym. Masz przed sobą mężczyznę pozbawionego dumy.

Madeline widziała przed sobą mężczyznę bez skrupułów i nie tak już czarującego.

- Bałagan w twoim domu, sir Jack, wynika po części z tego, że jesteś sędzią. W jednym tygodniu odbywasz posiedzenia, w innym nie. Nie jesteś panem swojego czasu, a każdej poważniejszej sprawie poświęcasz całą swoją uwagę. Pan Belmont zachowywał się tak samo, kiedy piastował ten urząd.

- Ma rację – powiedział pan Belmont, pochłaniając jednocześnie maślany herbatnik. – Przeklęta praca zakłóca człowiekowi spokój, kiedy ludzie schodzą na złą drogę. Także kiedy bydło schodzi na złą drogę. Twoja matka nie będzie zachwycona, kiedy zaczniesz znikać o różnych porach, żeby badać życie erotyczne owiec Hattie Hennessey.

- Belmont – powiedział sir Jack. – Czy muszę ci przypominać, po kim odziedziczyłem to stanowisko?

- A ty nigdy mi nie podziękowałeś, że się usunąłem, niewdzięczniku. Panna Hennessey zlituje się nad tobą, bo ma miękkie serce.

Tego już było za wiele.

- Nie mam…

- Rozpieszczasz swoje ciotki – ciągnął pan Belmont. – Rozpieszczasz nas, chłopców, dziecko… Porozpieszczaj matkę sir Jacka, podpowiedz parę nowych pomysłów jego gospodyni, pozachwycaj się śmietankowym deserem kucharki, flirtuj z lokajami i wygłoś im parę kazań. Użyj swojej magii, a w jego domu wszystko zacznie się toczyć gładko tak, jak tutaj, w Candlewick.

Madeline otworzyła usta, żeby zbesztać chlebodawcę za tę rażącą przesadę. Candlewick miało znakomitą, kompetentną gospodynię oraz utalentowaną kucharkę, choć obie panie wchodziły w wiek podeszły, brak energii nadrabiały doświadczeniem.

- Schlebiasz mi bezwstydnie, panie Belmont.

- Gdzież bym śmiał.

- A ja tak – odezwał się sir Jack – gdybym myślał, że to cię skłoni do przyjęcia tego stanowiska. Zyskasz moją dozgonną wdzięczność, świetne referencje, satysfakcję z wykonywania tak potrzebnej pracy…

- Oraz pieniądze – wtrącił pan Belmont. – Takie, których nie odmówiłaby rozsądna młoda kobieta.

Madeline nie była już młoda. Gdzieś między odrzucaniem zalotów nieopierzonych młodzieniaszków na dziedzińcu kościelnym – większości z nich, w każdym razie, a ciułaniem grosza na potrzeby starzejących się ciotek, zdołała pogodzić się z rzeczywistością. Pracowała ciężko – zawsze pracowała ciężko – i przy odrobinie szczęścia miała nadzieję odłożyć trochę na ten czas, kiedy ciężka praca będzie przewyższać jej siły.

- Pozwolę sobie stwierdzić, że ciotki namawiałyby cię do przyjęcia propozycji. – Sir Jack nie przekomarzał się z nią, ani nie przesadzał. Przedstawiał jedyny argument, którego Madeline nie mogła odrzucić. Hattie porządnie zmyłaby jej głowę, gdyby wzgardziła szansą występowania w roli towarzyszki prawdziwej damy.

A sir Jack proponował to stanowisko jedynie tymczasowo, nic więcej.

Gdyby wiosenny miot owiec Hattie nie zależał od zbłąkanego barana, Madeline może by odmówiła, ale sytuacja ciotki stawała się nie do pozazdroszczenia. Finanse Theodosii od lat nie wyglądały lepiej.

Madeline nie będzie miała na starość nawet „wdowiego grosza”, o czym ciotki często jej przypominały.

- Zostanę tymczasową damą do towarzystwa – powiedziała. – A jeśli zauważę, że w domu coś źle funkcjonuje, dam o tym dyskretnie znać.

Sir Jack ujął jej dłoń w obie swoje.

- Trudno mi wyrazić swoją ulgę.

Madeline cofnęła rękę.

- Przedstawię krótko swoje wymagania związane z tą pracą, jeśli państwo Belmont zechcą zostawić nas na chwilę samych?

Belmontowie wstali i byli w połowie drogi do drzwi, zanim Madeline skończyła mówić. Ich pośpiech skojarzył jej się z rodzicami, którzy pragną zapewnić chwilę prywatności młodej damie i jej zalotnikowi.

Która to analogia wydawała się po prostu śmieszna.

Cechy produktu

Cechy produktu

Wydawca: Amber

data wydania: 23 listopada 2017

liczba stron:336

format:20.5x13.0cm

język wydania:polski

numer produktu: 100622694

EAN: 9788324164912

Średnia ocena Klientów:4(Oceniło 3 osób)
Kategorie

Zobacz również

 

Bestseller

Przeznaczeni miłości

Grace Burrowes

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 5]

„Romanse Burrowes rozpalają zmysły i poruszają duszę.” „Romantic Times Book Reviews” Mężczyźni, którzy zamknęli swe serca przed miłością, i kobiety, które potrafią je otworzyć, w trzeciej powieści mistrzyni z cyklu Uwięzione serca. Po latach spędzonych na wojnie Michael Brodie wraca do swego...zobacz więcej »
Przeznaczeni miłości

Przeznaczeni miłości

Grace Burrowes

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Bestseller

Wierni miłości

Grace Burrowes

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 2]

Baron Sebastian St. Clair jako chłopiec znalazł się we Francji zdany tylko na siebie. Żeby przeżyć, musiał wstąpić do francuskiej armii. I dokonać niemożliwych wyborów... Teraz wojna się skończyła, a on wraca do ukochanej Anglii. Pragnie wieść spokojne życie dżentelmena w swej wiejskiej...zobacz więcej »
Wierni miłości

Wierni miłości

Grace Burrowes

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Bestseller

Sędzia miłości

Grace Burrowes

wydawca: Amber

seria:ROMANS HISTORYCZNY

OPRAWA MIĘKKA

00000

Axel Belmont, zamożny i poważany botanik, pełni urząd sędziego pokoju. Dlatego to właśnie on musi zbadać okoliczności śmierci właściciela sąsiedniego majątku, pułkownika Stoneleigha. Od pierwszej chwili jest jasne, że pułkownik padł ofiarą morderstwa. Czy popełniła je jego żona, piękna i...zobacz więcej »
Sędzia miłości

Sędzia miłości

Grace Burrowes

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Bestseller

Więźniowie miłości

Grace Burrowes

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 3]

Książę Christi an Severn ma za sobą kilka strasznych lat we francuskiej niewoli. Przy życiu trzymało go jedynie pragnienie zemsty. Teraz jest wolny i gotowy wymierzyć swym wrogom własną sprawiedliwość. Lecz spotkanie z hrabiną Gillian Greendale uświadamia mu, że są rzeczy ważniejsze niż zemsta…...zobacz więcej »
Więźniowie miłości

Więźniowie miłości

Grace Burrowes

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Bestseller

Porażka księcia

Grace Burrowes

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 5]

Książę Noah Winters musi się ożenić – tego wymaga obowiązek wobec rodu. A tam gdzie jest obowiązek, nie czas na porywy serca i miłosne uniesienia. Noah wybiera więc z rozwagą i bez zbędnych sentymentów. Lady Araminthea Collins ma odpowiednie pochodzenie, nienaganne maniery, należytą urodę i tak...zobacz więcej »
Porażka księcia

Porażka księcia

Grace Burrowes

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Wierni miłości (Ebook)

Grace Burrowes

wydawca: Amber

format pliku - EPUB,MOBI

00000

Baron Sebastian St. Clair jako chłopiec znalazł się we Francji zdany tylko na siebie. Żeby przeżyć, musiał wstąpić do francuskiej armii. I dokonać niemożliwych wyborów... Teraz wojna się skończyła, a on wraca do ukochanej Anglii. Pragnie wieść spokojne życie dżentelmena w swej wiejskiej...zobacz więcej »
Wierni miłości (Ebook)

Wierni miłości (Ebook)

Grace Burrowes

34.80 zł 31.32 zł

zamów

Miłość barona

Grace Burrowes

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 2]

Baron Thomas Jennings przybywa do swej nowo nabytej posiadłości i dowiaduje się, że zarządca zniknął bez śladu po szokującym skandalu. Teraz, mimo oburzenia okolicznych mieszkańców, majątkiem zajmuje się jego nieodparcie piękna córka, panna Loris Tanner. Thomas doskonale wie, jak to jest być...zobacz więcej »
Miłość barona

Miłość barona

Grace Burrowes

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Sir John

Grace Burrowes

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 4 [liczba ocen: 2]

„Oto kolejny »dżentelmen po przejściach«, który za nic nie chce wiązać się z żadną kobietą, w romantycznej powieści mistrzyni zmysłowości”. „Romantic Times” Sir John Fanning – dla bliskich Jack – co dzień na sali sądowej staje twarzą w twarz ze zbrodnią, lecz nie boi się niczego… poza wizytą...zobacz więcej »
Sir John

Sir John

Grace Burrowes

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Inne książki wydawcy

 

NowośćBestseller

Rejs ku miłości

Julia Quinn

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 9]

Po bestsellerach Jeden pocałunek i Małżeństwo ze snu trzecia powieść o rodzinie Rokesby: Wstęp do cyklu Bridgertonowie filmowanego jako serial przez Netflix! Ona znalazła się w nieodpowiednim miejscu… On znalazł ją w nieodpowiednim czasie... Czy dwa fatalne zbiegi okoliczności mogą dać jeden...zobacz więcej »

Rejs ku miłości

Julia Quinn

41.80 zł 27.17 zł

zamów

Bestseller

Słodka kusicielka

Sarah MacLean

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 7]

Nowy cykl autorki z Top 5 „New York Timesa” i „USA Today” „Błyskotliwe, seksowne i przeromantyczne.” Julia Quinn Trzej bracia związani sekretem, od którego nie mogą uciec. Trzej królowie londyńskiego podziemia, których nie pokona nic… poza miłością. Kiedy tajemniczy nieznajomy zjawia się w...zobacz więcej »

Słodka kusicielka

Sarah MacLean

42.80 zł 28.63 zł

zamów

Bestseller

Zakochani do szaleństwa

Eloisa James

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 6]

Aż skrzy się humorem i seksownym wdziękiem – to znak firmowy Eloisy James. „Romantic Times” Jedna z najlepszych powieści roku według „Cosmopolitan” Tom 1 serii Zakochani do szaleństwa o niebywale ekscentrycznej książęcej rodzinie. Lord Alaric Wilde, syn księcia Lindow, jest najbardziej znanym...zobacz więcej »

Zakochani do szaleństwa

Eloisa James

39.80 zł 26.63 zł

zamów

NowośćBestseller

Pirat

Robin Burcell, Clive Cussler

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 6]

Największy mistrz powieści przygodowych świata Cykl Fargo Sam i Remi Fargo – małżeństwo milionerów i poszukiwaczy przygód – w pojedynku z milionerem ogarniętym zbrodniczą obsesją zdobycia zaginionego legendarnego skarbu. Podczas upragnionych wakacji w San Francisco Sam i Remi Fargo odwiedzają...zobacz więcej »

Pirat

Robin Burcell

44.80 zł 26.87 zł

zamów

Bestseller

Ich gwiazdy

Tessa Dare

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 6]

Druga powieść z cyklu Dziewczyna spotyka księcia rozpoczętego bestsellerem „New York Timesa” Ich obietnice. Nowy bestseller laureatki najbardziej prestiżowych nagród: RITA i Nagrody Czytelniczek Czasopisma „Romantic Times” Ten namiętny romans zachwyca wdziękiem, sercem i humorem. „Kirkus Review”...zobacz więcej »

Ich gwiazdy

Tessa Dare

39.80 zł 26.63 zł

zamów

Bestseller

Bądź dzielny pingwinku

Giles Andreae

wydawca: Amber

kategoria wiekowa:3-4 lata

OPRAWA TWARDA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 2]

Najnowsza książka autorów kultowego bestsellera Żyrafy nie umieją tańczyć, który nie schodzi z pierwszych miejsc list bestsellerów od 20 lat w ponad 30 krajach. Pięknie rymowana i ilustrowana historia pingwinka, który chciałby bawić się ze swoimi przyjaciółmi pływającymi w morzu, ale boi się...zobacz więcej »

Bądź dzielny pingwinku

Giles Andreae

32.80 zł 21.94 zł

zamów

NowośćBestseller

Nowe wyzwania Interview: Nowy Jork, Los Angeles

Sandi Lynn

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 3]

Tom 2 nowego cyklu Młoda dziennikarka przeprowadzała wywiady z dwoma trzydziestoletnimi milionerami w Nowym Jorku i Los Angeles. Miała dowiedzieć się, dlaczego są wciąż singlami. Obaj bardzo strzegli swojej prywatności. Dziewczyna musiała zastosować różne chwyty, by zdobyć wymarzony wywiad. Nie...zobacz więcej »

Nowe wyzwania Interview: Nowy Jork, Los Angeles

Sandi Lynn

37.80 zł 24.57 zł

zamów

ZapowiedźBestseller

Miłość dla zuchwałych

Shana Galen

wydawca: Amber

OPRAWA MIĘKKA

dostępny od: 28.02.2019

11111ocena: 5 [liczba ocen: 2]

„Shana Galen jak zwykle rozpala wyobraźnię pasjonującą przygodą, a zmysły gorącą namiętnością”. „Romantic Times Book Reviews” Mężczyźni, którzy po powrocie z wojny usiłują nauczyć się na nowo żyć w świecie salonów, i kobiety na tyle odważne, by przedrzeć się przez mury obronne ich serc, w nowym...zobacz więcej »

Miłość dla zuchwałych

Shana Galen

39.80 zł 23.87 zł

zamów

Bestsellery w kategorii

 

NowośćBestseller

Nieodgadniona

Remigiusz Mróz

wydawca: Filia

seria:Mroczna strona

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 7]

THRILLER PSYCHOLOGICZNY NA MIARĘ NAJWIĘKSZYCH ŚWIATOWYCH BESTSELLERÓW!

Straciłem w życiu tak naprawę jedną bliską osobę, ale to w zupełności wystarczyło, bym zrozumiał, że prędzej czy później stracę wszystko

Rok po ucieczce od męża Kasandra Reimann prowadzi spokojne,...

zobacz więcej »

Nieodgadniona

Remigiusz Mróz

39.90 zł 24.59 zł

zamów

NowośćBestseller

Pisarka

Katarzyna Michalak

11111ocena: 5 [liczba ocen: 12]

KAŻDY MA SWOJĄ OPOWIEŚĆ. SPRAW, BY TWOJA BYŁA WYJĄTKOWA. Słowa mogą niszczyć, ale mogą też ocalić. Oto historia Pisarki, która spośród tysięcy słów wybiera te najpiękniejsze, by je splatać w niezapomniane historie. To również opowieść o dwojgu młodych ludziach: Weronice i Wiktorze, którzy mają...zobacz więcej »

Pisarka

Katarzyna Michalak

39.90 zł 29.94 zł

zamów

NowośćBestseller

Rodzanice. Lipowo tom 10

Katarzyna Puzyńska

wydawca: Prószyński Media

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 7]

Dziesiąta część cyklu o policjantach z Lipowa.

Zbliża się noc krwawego księżyca, a wraz w mieszkańcach maleńkich Rodzanic pojawia się strach, że niezwykłe zjawisko uwolni uśpionego od dawna demona.

Tymczasem na jaw wychodzi zagadkowe morderstwo. Ciało młodej dziewczyny...

zobacz więcej »

Rodzanice. Lipowo tom 10

Katarzyna Puzyńska

39.90 zł 23.13 zł

zamów

NowośćBestseller

Cymanowski Młyn

Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda

wydawca: Filia

11111ocena: 5 [liczba ocen: 17]

Małżeństwo Moniki i Macieja przechodzi głęboki kryzys. Oboje łudzą się, że tajemniczy prezent: urlop w leśnym pensjonacie, z dala od ludzi i cywilizacji, może jeszcze wszystko uratować. Początkowo ulegają romantycznym chwilom, jednak nagły wyjazd Macieja budzi demony przeszłości. Łukasz,...zobacz więcej »

Cymanowski Młyn

Magdalena Witkiewicz

36.90 zł 22.74 zł

zamów

NowośćBestseller

Miłość z błękitnego nieba

Krystyna Mirek

wydawca: Edipresse Książki

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 5 [liczba ocen: 7]

Walentynkowy Kraków to dla wielu zakochanych jedno z najbardziej romantycznych miejsc na ziemi. Tu właśnie przybywa Angelika, która ma do podpisania najważniejszy kontrakt w karierze. Nie zawaha się przed niczym, byle tylko osiągnąć cel. Dla niej Kraków to miasto, z którego kiedyś...

zobacz więcej »

Miłość z błękitnego nieba

Krystyna Mirek

39.90 zł 24.59 zł

zamów

NowośćBestseller

Dziedzictwo rodu Poldarków. Bella Poldark

Winston Graham

wydawca: Czarna Owca

OPRAWA MIĘKKA

11111ocena: 5 [liczba ocen: 5]

Ostatnia część magicznej sagi Winstona Grahama o rodzinie Poldarków. Wielowątkowa opowieść o Rossie i Demelzie, ekscentrycznym Valentinie Warlegganie oraz dzielącym te dwa rody odwiecznym konflikcie. Bella, najmłodsza córka Poldarków, rozwija talent wokalny, zachęcana przez długoletniego...zobacz więcej »

Dziedzictwo rodu Poldarków. Bella Poldark

Winston Graham

39.99 zł 25.59 zł

zamów

Bestseller

Zanim nadejdzie jutro. Tom 2. Ziemia ludzi zapomnianych

Joanna Jax

wydawca: Videograf

11100ocena: 3 [liczba ocen: 8]

Różni ludzie i ich życiorysy, odmienne spojrzenie na świat i inne marzenia, jednak nadchodzi chwila, gdy ich drogi się krzyżują w jednym z bydlęcych wagonów. Pozbawieni majątku, rozdzieleni z bliskimi, pewnego dnia zostają zmuszeni, by wyruszyć w daleką podróż do miejsca, w którym nic już nie...zobacz więcej »

Zanim nadejdzie jutro. Tom 2. Ziemia ludzi zapomnianych

Joanna Jax

39.90 zł 25.54 zł

zamów

NowośćBestseller

Pozwól mi wrócić

B.A. Paris

wydawca: Albatros

OPRAWA MIĘKKA

11110ocena: 5 [liczba ocen: 19]

Kiedy zniknęła, powiedział prawdę. Ale niecałą…
Nowy wstrząsający thriller autorki bestsellera „Za zamkniętymi drzwiami”

ONA ZNIKNĘŁA
Fin i Layla, młodzi i nieprzytomne w sobie zakochani, wyjeżdżają na wakacje do Francji. W drodze zatrzymują się w nocy na parkingu i kiedy Fin...

zobacz więcej »

Pozwól mi wrócić

B.A. Paris

34.50 zł 24.37 zł

zamów
Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Grace Burrowes "Sir John"

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2018-03-01

Sir John” to lekka i przyjemna lektura, którą odebrałam ze spokojem ducha i wielkim sentymentem, który tkwił we mnie od bardzo dawna.

Romans historyczny – to gatunek literacki, na którym mogę śmiało powiedzieć zjadłam zęby w czasach gdy byłam dużo młodsza niż teraz. Z czasem moje zainteresowania dojrzały i wykiełkowały na tej podwalinie wymaga dość spore jeśli chodzi o literaturę.
Niemniej jednak z sentymentem powracam czasem do powieści osadzonych w dawnych latach – chociaż ostatnio prym w tej kategorii wiodą nasze polskie autorki.

„Sir John” przybył do mnie można by rzec w najlepszym dla siebie momencie – choć dla mnie osobiście to bardzo trudny czas. Ale może właśnie dlatego z chęcią i zupełnie niezobowiązująco wdałam się w romans z tym dżentelmenem.

Oto kolejny »dżentelmen po przejściach«, który za nic nie chce wiązać się z żadną kobietą, w romantycznej powieści mistrzyni zmysłowości”. – „Romantic Times”
Sir John Fanning – dla bliskich Jack – co dzień na sali sądowej staje twarzą w twarz ze zbrodnią, lecz nie boi się niczego… poza wizytą swojej matki. Teraz, przed Bożym Narodzeniem, jej przyjazd właśnie się zbliża. I nie obejdzie się – tego jest pewien – bez prób wyswatania go z kolejną, zdaniem matki najbardziej odpowiednią kandydatką. Jednak sir John stawia zdecydowany opór. Bo po raz pierwszy od lat jego serce bije mocniej dla kobiety...
Madeline Hennessy jest śliczna, inteligentna… i zdaniem matki zupełnie nieodpowiednia na żonę Jacka. Czy rzeczywiście? Jeśli nawet tak mogło by się wydawać, to ze zgoła innych powodów…
Grace Burrowes to autorka bestsellerów „New York Timesa” i „USA Today”, uhonorowana najbardziej prestiżowym wyróżnieniem gatunku: RITA Award (odpowiednik filmowego Oscara). Ukończyła nauki polityczne, muzykologię i prawo. Porzuciła jednak praktykę prawniczą na rzecz pisania. Jej powieści są w czołówce list bestsellerów Amazonu (często na 1. miejscach) najlepszych romansów z epoki regencji.
„Sir John” to lekka i przyjemna lektura, którą odebrałam ze spokojem ducha i wielkim sentymentem, który tkwił we mnie od bardzo dawna. Jak wspomniałam wcześniej, zbyt wiele komplikacji nawarstwiło mi się w moim życiu osobistym, co za tym idzie lektura książek szła mi opornie. Nie mogłam się skupić na żadnej. I któregoś dnia okazało się , że z mojego czytelniczego marazmu wybawił mnie właśnie „Sir John”.

Jest to powieść bardzo prosta fabularnie, o nieskomplikowanej akcji, dlatego czytanie jej nie sprawia trudności, ale i nie wymaga specjalnego zastanawiania się nad treścią. Co akurat mi było bardzo potrzebne i sprawiło, że mogłam oddać się swojemu ulubionemu zajęciu, mimo że kryzys czytelniczy trwał u mnie w najlepsze. Powieść ta nie jest typowym „harlequinem” tak, ze nie obawiajcie się tego :) Jest odrobina tajemnicy, dość sporo humoru i ciekawe dialogi, co warto podkreślić. W ówczesnych czasach mądre i wygadane panny nie miały zbyt wysokich notowań u dżentelmenów. Dlatego lubię w takich romansach, gdy bohaterka potrafi postawić na swoim i Madeline z pewnością mnie nie zawiodła.
Historia jest opowiadana powolnym rytmem, bez specjalnych intryg i knowań, nie brakuje jednak ciekawych momentów i drobnych sekretów, które zostają później wyjawione.


Jeśli potrzebujecie lekkiego oderwania się od rzeczywistości, spokojnego rytmu opowiadanej historii, a także lubicie podróże w czasie do dawnych czasów – to koniecznie zaproście do siebie „Sir Johna”. Ten romans historyczny stanie się dla Was spokojną, ale ciekawą alternatywą na deszczowe wieczory. A myślę, że każdy z nas potrzebuje czasem odrobiny romantyzmu z dawnych lat.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Sir John"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.

Inni klienci oglądali również

Kawałki rozsypanego serca należy pozbierać w całość, inaczej nie będzie dobrze działać ani kochać. A ono nawet okaleczone bije mocno przy wspomnieniach gorącego lata na pięknej Krecie. W tej historii wypielęgnowany salon staje się świadkiem rozmów kobiet szukających sposobu na porozumienie się ze...

Łowca larw

Łowca larw

produkt niedostępny

Powieść Amira Tadż as-Sirra Łowca larw (oryg. ???? ???????), to historia Abdallaha Farfara, który postanawia zostać pisarzem. Farfar to może nie najlepszy pretendent do pozycji cenionego literata. To dawny agent służb specjalnych, zmuszony do przejścia na emeryturę po wypadku, wskutek którego...

SKANDYNAWSKA FALA OGARNIA FANTASTYKĘ CYKL TEMN MA SZANSĘ STAĆ SIĘ DLA LITERATURY FANTASY TYM, CZYM DLA KRYMINAŁU STAŁY SIĘ KSIĄŻKI LARSSONA, NESBO I LÄCKBERG. Wyobraź sobie, że zostałeś wygnany do nieznanego świata. Bez tożsamości. Bez rodziny. Bez pieniędzy. I powoli zaczynasz sobie uświadamiać,...

Tom 4 Systemu Prawa Karnego, pod redakcją prof. dr hab. Lecha Paprzyckiego, Prezesa Izby Karnej Sadu Najwyższego, pt. Nauka o przestępstwie, wyłączenie i ograniczenie odpowiedzialności karnej, łącznie z tomem 3, Nauka o przestępstwie, Zasady odpowiedzialności, prezentuje fundamentalną i niezwykle...

Świat w płomieniach

Świat w płomieniach

11111

produkt niedostępny

Zdumiewająca opowieść o genialnej kobiecie zmuszonej, by pozostać w cieniu. Książka nominowna do Nagrody Bookera i okrzyknięta „najlepszą jak dotąd powieścią Siri Hustvedt“, wybitnej nowojorskiej pisarki i krytyka sztuki, prywatnie żony Paula Austera. Znakomita nowojorska artystka Harriet...

TRZECI TOM CYKLU „KRUCZE PIERŚCIENIE“ – ORYGINALNEJ SAGI FANTASY OSADZONEJ NA STARONORDYCKIM GRUNCIE. Wyobraź sobie, że jesteś ikoną siejącego postrach ludu. Symbolem, który go skupia wokół nienawiści i żądzy zemsty. Że jesteś córką martwo urodzonego wodza na wygnaniu i twój los wyznacza...

Skandynawska fala ogarnia fantastykę. Powieść nagrodzona FABELPRISEN 2014 Pierwszy tom cyklu „Krucze pierścienie”. Oryginalnej sagi fantasy osadzonej na staronordyckim gruncie. Cykl ten ma szansę stać się dla literatury fantasy tym, czym dla kryminału stały się książki Larssona, Nesbo i...

Wyobraź sobie, że jesteś ikoną siejącego postrach ludu. Symbolem, który go skupia wokół nienawiści i żądzy zemsty. Że jesteś córką martwo urodzonego wodza na wygnaniu i twój los wyznacza początek końca. Hirka przygotowuje się na spotkanie z rodziną panującą w zimnym, zhierarchizowanym świecie,...

Język angielski Poziom … Lubisz czytać dobre powieści a jednocześnie chcesz doskonalić swój angielski? Mamy dla Ciebie idealne połączenie! Klasyka literatury światowej w wersji do nauki języka angielskiego . CZYTAJ – SŁUCHAJ - ĆWICZ CZYTAJ – dzięki...

Mana sirdis. Moje serce

B. Wojtkowiak

wydawca: Poligraf Wydawnictwo

OPRAWA MIĘKKA

00000

Kawałki rozsypanego serca należy pozbierać w całość, inaczej nie będzie dobrze działać ani kochać. A ono nawet okaleczone bije mocno przy wspomnieniach gorącego lata na pięknej Krecie. W tej historii wypielęgnowany salon staje się świadkiem rozmów kobiet szukających sposobu na porozumienie się ze...zobacz więcej »
Mana sirdis. Moje serce
-25%

Mana sirdis. Moje serce

B. Wojtkowiak

39.80 zł26.63 zł

zamów

Łowca larw

ass - Sirr Amir Tadż

wydawca:  Claroscuro

OPRAWA MIĘKKA

00000

Powieść Amira Tadż as-Sirra Łowca larw (oryg. ???? ???????), to historia Abdallaha Farfara, który postanawia zostać pisarzem. Farfar to może nie najlepszy pretendent do pozycji cenionego literata. To dawny agent służb specjalnych, zmuszony do przejścia na emeryturę po wypadku, wskutek którego...zobacz więcej »
Łowca larw

Łowca larw

ass - Sirr Amir Tadż

39.80 zł26.63 zł

zamów

Krucze pierścienie 2 Zgnilizna

Siri Pettersen

wydawca:  Rebis

seria:Fantasy

OPRAWA MIĘKKA

11111

SKANDYNAWSKA FALA OGARNIA FANTASTYKĘ CYKL TEMN MA SZANSĘ STAĆ SIĘ DLA LITERATURY FANTASY TYM, CZYM DLA KRYMINAŁU STAŁY SIĘ KSIĄŻKI LARSSONA, NESBO I LÄCKBERG. Wyobraź sobie, że zostałeś wygnany do nieznanego świata. Bez tożsamości. Bez rodziny. Bez pieniędzy. I powoli zaczynasz sobie uświadamiać,...zobacz więcej »
Krucze pierścienie 2 Zgnilizna
-24%

Krucze pierścienie 2 Zgnilizna

Siri Pettersen

39.80 zł26.63 zł

zamów

Nauka o przestępstwie Wyłączenie i ograniczenie odpowiedzialności karnej Tom 4

wydawca:  C.H. Beck

seria:SYSTEM PRAWA KARNEGO

OPRAWA TWARDA Z OBWOLUTĄ

00000

Tom 4 Systemu Prawa Karnego, pod redakcją prof. dr hab. Lecha Paprzyckiego, Prezesa Izby Karnej Sadu Najwyższego, pt. Nauka o przestępstwie, wyłączenie i ograniczenie odpowiedzialności karnej, łącznie z tomem 3, Nauka o przestępstwie, Zasady odpowiedzialności, prezentuje fundamentalną i niezwykle...zobacz więcej »
Nauka o przestępstwie Wyłączenie i ograniczenie odpowiedzialności karnej Tom 4

Nauka o przestępstwie Wyłączenie i ograniczenie odpowiedzialności karnej Tom 4

39.80 zł26.63 zł

zamów

Świat w płomieniach

Siri Hustvedt

wydawca: W.A.B.

11111ocena: 5 [liczba ocen: 4]

Zdumiewająca opowieść o genialnej kobiecie zmuszonej, by pozostać w cieniu. Książka nominowna do Nagrody Bookera i okrzyknięta „najlepszą jak dotąd powieścią Siri Hustvedt“, wybitnej nowojorskiej pisarki i krytyka sztuki, prywatnie żony Paula Austera.

Znakomita nowojorska artystka...

zobacz więcej »
Świat w płomieniach

Świat w płomieniach

Siri Hustvedt

39.80 zł26.63 zł

zamów

Krucze pierścienie. 3. Evna

Siri Pettersen

wydawca: Rebis

11111ocena: 5 [liczba ocen: 2]

TRZECI TOM CYKLU „KRUCZE PIERŚCIENIE“ – ORYGINALNEJ SAGI FANTASY OSADZONEJ NA STARONORDYCKIM GRUNCIE.

Wyobraź sobie, że jesteś ikoną siejącego postrach ludu. Symbolem, który go skupia wokół nienawiści i żądzy zemsty. Że jesteś córką martwo urodzonego wodza na wygnaniu i twój los...

zobacz więcej »
Krucze pierścienie. 3. Evna
-24%

Krucze pierścienie. 3. Evna

Siri Pettersen

39.80 zł26.63 zł

zamów

Dziecko Odyna (Audiobook na CD)

Siri Pettersen

wydawca:  Rebis

seria:Fantasy

1 - CD-MP3

00000

Skandynawska fala ogarnia fantastykę. Powieść nagrodzona FABELPRISEN 2014 Pierwszy tom cyklu „Krucze pierścienie”. Oryginalnej sagi fantasy osadzonej na staronordyckim gruncie. Cykl ten ma szansę stać się dla literatury fantasy tym, czym dla kryminału stały się książki Larssona, Nesbo i...zobacz więcej »
Dziecko Odyna (Audiobook na CD)

Dziecko Odyna (Audiobook na CD)

Siri Pettersen

39.80 zł26.63 zł

zamów

Evna (Audiobook na CD)

Siri Pettersen

wydawca:  Rebis

seria:KRUCZE PIERŚCIENIE

1 - CD-MP3

00000

Wyobraź sobie, że jesteś ikoną siejącego postrach ludu. Symbolem, który go skupia wokół nienawiści i żądzy zemsty. Że jesteś córką martwo urodzonego wodza na wygnaniu i twój los wyznacza początek końca. Hirka przygotowuje się na spotkanie z rodziną panującą w zimnym, zhierarchizowanym świecie,...zobacz więcej »
Evna (Audiobook na CD)
-24%

Evna (Audiobook na CD)

Siri Pettersen

39.80 zł26.63 zł

zamów

The Hound of the Baskervilles

Dariusz Jemielniak, Komerski Grzegorz, Maciej Polak

wydawca: Poltext

seria:Klasyka po angielsku

OPRAWA MIĘKKA

00000

Język angielski

Poziom …

Lubisz czytać dobre powieści a jednocześnie chcesz doskonalić swój angielski?

Mamy dla Ciebie idealne połączenie!

Klasyka literatury światowej w wersji do nauki języka...

zobacz więcej »
The Hound of the Baskervilles
-30%

The Hound of the Baskervilles

Dariusz Jemielniak, Komerski Grzegorz

39.80 zł26.63 zł

zamów
Sposoby i terminy dostawy

Sposoby i terminy dostawy

Dostawa kurierem - dostawa 1 dzień roboczy
Paczka w RUCHu - dostawa 2 dni robocze
Odbiór paczki w urzędzie Poczty Polskiej - dostawa 2 dni robocze
Dostawa Pocztą Polską - dostawa 2 dni robocze
Odbiór paczki w Paczkomacie InPost - dostawa 2 dni robocze
Odbiór paczki w księgarni PWN - dostawa ok. 3 dni roboczych

Ważne informacje o wysyłce

Ważne informacje o wysyłce

Każdy produkt ma na swojej stronie oszacowany czas wysyłki, potrzebny na obsługę zamówienia w magazynie, zapakowanie oraz przekazanie paczki kurierowi.
Większość oferowanych produktów posiadamy w magazynie, dlatego zamówienia wysyłamy zazwyczaj w ciągu 1-2 dni. Zamówienia opłacane z góry realizujemy od razu po uzyskaniu wpłaty od klienta. Zamówienia za pobraniem – od złożenia zamówienia.
Produkty oznaczone jako Zapowiedź lub Dodruk wysyłane są po dacie premiery wydawniczej bądź wznowienia nakładu.
Na czas realizacji zamówienia składają się czas wysyłki (podany na stronie produktu) oraz czas doręczenia przesyłki przez przewoźnika.
Wszystkie terminy dotyczą tylko i wyłącznie dni roboczych (od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem świąt).

To top