Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocja
Słoneczna przystań - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/sloneczna-przystan-agnieszka-krawczyk,p100559894.html" title="Słoneczna przystań"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100559894.jpg" alt="Słoneczna przystań - Książki"> </a>

Słoneczna przystań

Agnieszka Krawczyk
  Filia , OPRAWA MIĘKKA

ocena: 4 [liczba ocen: 13]

Zapowiedź Bestseller

dostępny od: 26.04.2017
Cena detaliczna: 39.90 zł

23.94 zł

oszczędzasz 40%

lub przenieś do przechowalni
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Agnieszka Krawczyk "Słoneczna przystań"

Trzeci tom bestsellerowej serii „Czary Codzienności”

Czasami wszystko musi się zagmatwać, by los mógł wreszcie wskazać właściwe rozwiązanie.

Życie sióstr Niemirskich bardzo się skomplikowało – w miasteczku pojawił się ktoś, kto może zniszczyć mozolnie budowane szczęście. W dodatku rodzinnemu domowi zagraża niebezpieczeństwo – wielka turystyczna inwestycja, która ma powstać w pobliżu. Agatę, Danielę i Tosię czekają przełomowe decyzje. Czy postąpią właściwie? Czy czary codzienności zadziałają? Kto ostatecznie okaże się przyjacielem, a kto wrogiem? Agata i Daniela muszą uporać się też z własnymi uczuciami, zadać sobie kilka pytań i znaleźć na nie odpowiedzi. Kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje…

Pod wielką lipą w ogrodzie spełni się niejedno marzenie, wystarczy tylko zaczekać na odpowiedni moment i poprosić.

Dodatkowe informacje

Agnieszka Krawczyk, Słoneczna przystań - fragment książki

Rozdział 1

W kuchni pięknego kamiennego domku z niebieskimi drzwiami było zupełnie pusto, tylko firanka zafalowała, gdy Tomasz Halicki, niosący na rękach Danielę, wszedł do środka.
– Halo, jest tu kto? – zawołał kolejny raz, nie licząc już na to, że otrzyma jakąkolwiek odpowiedź.
Rozejrzał się po niezwykłym wnętrzu urządzonym w stylu francuskiego zacisza, jakie pamiętał doskonale ze swoich zagranicznych wypraw. Na taki dom natrafił kiedyś, wędrując przez dżunglę w Afryce Równikowej, należał on do francuskich osadników, którzy mieszkali tam od pokoleń. Ich posiadłość, zagubiona wśród bagien i lasów, była jak z innego, eleganckiego świata, prawie baśni. Teraz kuchnia w Wilii Julia przypomniała mu wrażenie, którego doznał podczas tamtej wyprawy. Pod oknem zauważył niecodzienną kanapę, tapicerowaną w oryginalny wzór – na bladoniebieskim tle wyobrażono zjawiskowe wielobarwne motyle zrywające się do lotu. Nie wahał się ani chwili, tylko ułożył na otomanie Danielę i przez moment przypatrywał się jej w milczeniu. Powinien wezwać pomoc, zadzwonić po lekarza lub pogotowie. Nie robił tego jednak, tylko stał na środku kuchni i obserwował dziewczynę w milczeniu, jakby namyślając się, jaką decyzję powinien podjąć.
Nagle drzwi otworzyły się z trzaskiem i stanęła w nich Agata Niemirska. Zaskoczenie odbiło się na jej uroczej twarzy.
– Co pan tutaj robi? Co się stało mojej siostrze? – zapytała i, nie czekając na odpowiedzi, podbiegła do leżącej na sofie Danieli i chwyciła ją za rękę.
– Zemdlała w ogrodzie. Przyniosłem ją tutaj. Wołałem, ale nikogo nie było – wyjaśnił Tomasz spokojnym głosem, jednak Agata zdawała się go nie słuchać. Sięgnęła po telefon i szybko wybrała numer.
– Doktorze, mówi Agata. Dzieje się coś niedobrego. Daniela straciła przytomność w domu. Nie mogę jej docucić. Czy może pan przyjechać? Tak, zaraz zadzwonię po karetkę. Będę na pana czekać.
– Ja mogę wezwać karetkę – zaproponował Tomasz, ale ponownie nie zwrócono na niego uwagi, więc usunął się w kąt kuchni. Agata wybrała numer pogotowia i poprosiła o pomoc. Dopiero wówczas przypomniała sobie o nim.
– Jak to się stało? To znaczy, chciałam zapytać, czy znalazł pan ją już w takim stanie?
– Nie. Rozmawialiśmy i nagle ona osunęła się na ziemię. Kompletnie się tego nie spodziewałem.
– Może ją pan czymś zdenerwował? – wypytywała gorączkowo Agata.
– Nie sądzę – Halicki się oburzył. – Po prostu spytałem o drogę.
Agata nie zdążyła niczego więcej powiedzieć, bo w drzwiach stanął doktor Wilk.
– Byłem na szczęście w pobliżu – wyjaśnił i natychmiast rzucił się w kierunku sofy, na której leżała Daniela.
– To zwykłe omdlenie – uspokoił Agatę. – Mam tu odpowiednie środki – wyciągnął z torby szklaną fiolkę i podsunął Danieli pod nos. Dziewczyna ocknęła się i spojrzała na doktora niezbyt przytomnym wzrokiem.
– Doktor Wilk? Co się stało?
– Na razie nic groźnego, ale nastraszyła nas pani. Niczego pani nie pamięta?
– Tylko tyle, że przyjechał Tomasz Halicki i chciał zabrać Tosię. Strasznie się zdenerwowałam… – powiedziała Daniela cichym głosem. – Ale może mi się to wszystko zdawało…
– Zabrać Tosię? O czym ty mówisz? – Agata nie rozumiała.
– Tomasz Halicki? – zdumiał się z kolei doktor. – A on co ma do tego?
– Może ja to wszystko wyjaśnię… – odezwał się drwiąco Tomasz, z ironicznym uśmiechem obserwując całą scenę spod ściany.
Doktor i Agata jak na komendę odwrócili się w jego stronę.
– A to co za diabeł? – rzucił Wilk ze zdumieniem.
– Tomasz Halicki – wyjaśniła Daniela gorączkowo. – Zaczepił mnie przy furtce.
– O, wypraszam sobie! Nikogo nie zaczepiałem, spytałem tylko o numer domu.
– Powiedział, że przyjechał po Tosię, że chce ją zabrać – Daniela tak gwałtownie usiadła na sofie, że straciła równowagę. Siostra musiała ją podtrzymać.
– Poczekaj, spokojnie, nie denerwuj się. Może ci to zaszkodzić. Pan Halicki na pewno nam to wszystko zaraz wyjaśni – ostatnie słowa Agata wypowiedziała lodowatym głosem, odwracając się w kierunku Tomasza. On obruszył się i nie odezwał w ogóle, tylko zacisnął w złości szczęki.
– No, panie Halicki, czy jak panu tam – natarł na niego weterynarz. – Mamy chyba prawo wiedzieć, dlaczego zjawia się pan tutaj nieproszony i jeszcze z takimi kuriozalnymi roszczeniami…
Nie zdążył powiedzieć niczego więcej, bo w progach Willi Julia pojawili się ratownicy medyczni ze szpitala w Cieplicach, którzy zresztą szybko rozpoznali Danielę jako ofiarę niedawnego wypadku drogowego. Nie chcieli nawet słyszeć o tym, że dziewczyna dobrze się już czuje i może zostać w domu.
– Miała pani niedawno wstrząs mózgu i odniosła wiele obrażeń – przypomniał sobie jeden z medyków. – Takie omdlenia są niebezpieczne, podczas wypadku mogło dojść do jakiegoś urazu, który po pewnym czasie daje objawy neurologiczne. Moim zdaniem powinna pani wrócić do szpitala. Zabieramy panią.
– Nie ma mowy – Daniela zaprotestowała słabym głosem. – Nigdzie nie pojadę, nie zostawię siostry samej.
– Nie zachowuj się jak dziecko. Oczywiście, że pojedziesz z panami. Doktor Wilk będzie cię na razie eskortował, a ja za chwilę dojadę ze wsparciem – postanowiła Agata niepodziewanie mocnym i silnym głosem.
Wilk i Daniela spojrzeli na nią ze zdumieniem. Agata rzadko była taka zdecydowana. Siostra pokornie kiwnęła głową i pozwoliła zaprowadzić się do karetki, bo stanowczo odmówiła położenia się na noszach.
– Wszystkiego dopilnuję, może być pani spokojna – powiedział weterynarz, obrzucając Halickiego niezbyt życzliwym wzrokiem, a on w odpowiedzi tylko się skrzywił i wzruszył ramionami. Obopólna antypatia była w tym przypadku natychmiastowa i widoczna jak na dłoni.Gdy za doktorem Wilkiem i Danielą zamknęły się drzwi, Agata przede wszystkim nabrała głęboko powietrza, żeby się uspokoić. Bała się o siostrę i jej największym pragnieniem było zostawić Halickiego w tej kuchni, po czym pędzić do Cieplic. Chciała upewnić się, że Danieli nic nie zagraża, a to omdlenie było nic nieznaczącym epizodem, wynikającym z upału i nadmiaru emocji, całkowicie niezwiązanym z wypadkiem, jakiemu uległa kilkanaście dni wcześniej. Coś jednak podpowiadało Agacie, że wcale tak nie jest, że zdrowie siostry jest zagrożone i nad ich do tej pory spokojnym życiem gromadziła się kolejna czarna chmura. Nie mogła jednak niczego przedsięwziąć, póki w jej domu był Tomasz Halicki – następny poważny problem, z którym przyjdzie się jej zmierzyć. Przez moment zastanowiła się, gdzie jest Tosia, ale potem uświadomiła sobie, że pewnie jak zwykle o tej porze dnia pomaga Julii w warsztacie lub w pracowni meblarskiej. Nie było niebezpieczeństwa, że zjawi się tutaj niespodziewanie i stanie się świadkiem nieprzyjemnej rozmowy. Bo że nie będzie ona miła, tego Agata była akurat pewna.
– Może usiądziemy? – zwróciła się do Tomasza Halickiego, który wciąż z nieprzejednanym wyrazem twarzy tkwił pod ścianą, a potem odwróciła się, by przygotować lemoniadę. – Napije się pan czegoś zimnego?
– No nie! Zachowuje się pani nieracjonalnie. Najpierw mnie pani obraża, a teraz, jak gdyby nigdy nic, zaczynamy banalną rozmowę jak na imieninach u cioci – wybuchnął.
– Nikt nie chciał pana obrazić – wyjaśniła Agata spokojnie, choć w środku wszystko się w niej gotowało, uznała jednak, że lepiej będzie próbować załatwić tę sprawę pokojowo. – Byliśmy zdenerwowani sytuacją. Moja siostra niedawno uległa wypadkowi samochodowemu, wjechał w nią jakiś pirat drogowy, tylko cudem uniknęła śmierci. Po tym zdarzeniu zaczęła się skarżyć na bóle głowy, zaburzenia widzenia, ale wszyscy to zbagatelizowaliśmy, mając nadzieję, że samo przejdzie. Teraz obawiam się, że to może być coś poważnego, co właśnie daje nam znać o sobie…
– Przepraszam – mruknął Halicki, choć widać było, że przychodzi mu to z trudem. – Poproszę w takim razie o wodę.

(...) 
Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: Filia

liczba stron: 600

format: 14x20cm

język wydania: polski

numer produktu: 100559894

EAN: 9788380752313

Średnia ocena Klientów: 4 (Oceniło 13 osób)
Kategorie

Polecamy także:

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Słoneczna przystań"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
To top