Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocja
W cieniu prawa - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/w-cieniu-prawa-remigiusz-mroz,p100437789.html" title="W cieniu prawa"> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100437789.jpg" alt="W cieniu prawa - Książki"> </a>

W cieniu prawa

Remigiusz Mróz
  Czwarta Strona , data wydania 15 czerwca 2016 , OPRAWA TWARDA

Oceń produkt

Towar dostępny, wysyłka 24h.

?

Koszty, terminy i ograniczenia dostawy

?

Czas oczekiwania na zamówienie

?

Akceptowane formy płatności

?
Cena detaliczna: 44.90 zł

26.95 zł

oszczędzasz 39%

lub przenieś do przechowalni

Inne wersje

Ebook epub,mobi 29.90 zł 26.91 zł sprawdz
Książka oprawa miękka 36.90 zł 22.15 zł sprawdz
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Remigiusz Mróz "W cieniu prawa"

Galicja, 1909 rok

Mimo złej opinii i niejasnej przeszłości Erik Landecki zostaje przyjęty na czyścibuta w austriackim dworku. Jest przekonany, że los się do niego uśmiechnął. Pierwszej nocy ginie jednak dziedzic rodu, a cień podejrzeń pada na Polaka. Szybko pojawiają się spreparowane dowody, a Erik staje się głównym podejrzanym.

Musi walczyć nie tylko o swoją wolność, lecz także o życie – w zaborze austriackim karą za morderstwo jest bowiem śmierć przez powieszenie.

Dodatkowe informacje

Remigiusz Mróz, W cieniu prawa - fragment książki

Część pierwsza
Galicja, Austro-Węgry
1909 rok

Rozdział I

Guwernantka po raz trzeci zapukała do sypialni na piętrze. Nigdy nie pozwoliłaby sobie na taką zuchwałość, gdyby nie to, że z pokoju panicza wydobywał się smród urągający synowi świniopasa, a co dopiero dziedzicowi wielkiego majątku.W środku nocy wyrwały ją ze snu głośne dźwięki i kobieta nie musiała długo się zastanawiać, skąd pochodzą. Znałacałą rezydencję Raisental na wylot, ale nawet gdyby tak niebyło, domyśliłaby się, że to panicz Julius hałasuje po nocach.
Młody bon vivant nieustannie spraszał do dworku przedstawicielki płci nadobnej i guwernantka nie miała wątpliwości,że tym razem też tak się stało. Niepokoił ją jedynie ten ohydny smród. Zapukała jeszcze raz, spuszczając głowę. Znów odpowiedziała jej tylko cisza. Zastanawiała się przez moment, po czym obróciła się napięcie i ruszyła w kierunku schodów. Wbiegła na poddasze,gdzie zakwaterowana była służba, a potem popędziła prostodo drzwi majordoma. Tym razem załomotała bez ogródek. Wiedziała, że cierpiącyna bezsenność, leciwy Gröger może potraktować to jak osobistą zniewagę i ją zrugać, lecz czas naglił. Usłyszała, żemajordom powoli zbliża się do drzwi. Ponaglała go w duchu,ale dźwięk kroków był jednostajny, spokojny, jak uderzenia starego zegara. W końcu siwy mężczyzna w grubym szlafroku uchyliłdrzwi. Łysiał już na zakolach, a jego czoło pokrywały głębokie zmarszczki. Mimo to stał wyprostowany jak struna,dystyngowany jak zawsze. Zmierzył ją wzrokiem.
– Doprawdy… – zaczął.
– Nie ma czasu – wpadła mu w słowo.
– Musi pan otworzyć gniazdo niecnoty.
Joachim Gröger westchnął i ściągnął poły szlafroka.
– Niechże się pani opanuje – powiedział.
– Jeszcze raz usłyszę to niestosowne określenie, a…
– Coś tam się stało! – znów mu przerwała.
– Zza drzwi wydobywa się straszliwy fetor.
– Nie nam oceniać wonie dobywające się z sypialni panicza.
– Ale…– Proszę wracać do łóżka – uciął majordom, powoli zamykając drzwi.
Kobieta jednak nie miała zamiaru dać za wygraną. Przełożyła nogę przez próg, a potem łypnęła na siwego mężczyznę spode łba. Przypuszczała, że takie zachowanie może słono ją kosztować, ale tej nocy nie miało to znaczenia.
– Chodź pan ze mną – rzuciła.
Gröger nie był przyzwyczajony do takiej bezpośredniości.
Rządy nad służbą domową sprawował twardą ręką i każdy– od garderobianego do kamerdynera – wiedział, by odnosić się do niego z odpowiednim szacunkiem. Każdy znał też konsekwencje nieodpowiedniego zachowania. W okolicy nie było wielu dworów, a chętnych do pracy nie brakowało. Nietrudno było znaleźć zastępstwo, szczególnie jeśli chodziło o mniej wymagające stanowiska. Zachowanie guwernantki kazało majordomowi sądzić,że coś rzeczywiście jest nie w porządku. Skinął kobiecie, a gdy ta cofnęła nogę, zamknął przed nią drzwi.
– Ależ…
– Spokojnie – mruknął zza drzwi.
– Muszę się odziać.
– Byle szybko.
– Nie mogę zejść do holu w byle gałganach. Cierpliwości.
Chwilę później ubrany i z pękiem kluczy w ręku stanął przed pokojem dziedzica rodu. Najstarszy syn barona von Reignera nieustannie sprawiał kłopoty, ale teraz najwyraźniej przeszedł samego siebie.
– Rzeczywiście, nieprzyjemnie wonieje – ocenił Gröger.
Pociągnął za poły surduta, poprawił kołnierzyk i odchrząknął. Nawet jeśli po drugiej stronie drzwi miały miejsce jakieś bezeceństwa, on musiał prezentować się odpowiednio. Nie miał wiele czasu, by się oporządzić, ale musiało to wystarczyć.
– Dworuje sobie pan? – szepnęła guwernantka.
– Cuchniegorzej niż w oborze. Niech pani powściągnie język – odparł majordom,a potem wyprostował się, przyjął beznamiętny wyraz twarzy i zapukał do drzwi. Po kilku próbach nikt nie otwierał. Joachim zmarszczył czoło i poczuł, że robi mu się gorąco. Coś rzeczywiście było nie w porządku.
– Na co pan czeka?
– Słucham?
– Trzeba otwierać, ale już.
– Nie mogę ot tak…
– Ma pan klucz, proszę zrobić z niego użytek!
Gröger pomyślał, że z samego rana pozbędzie się tej kobiety. Porozmawia z baronem von Reignerem i sprawi, że impertynencka guwernantka zniknie. Umieścił klucz w zamku, nabrał głęboko tchu, a potem otworzył drzwi. To, co zobaczył w pokoju, przeszło jego najgorsze obawy. Panicz leżał półnagi na łóżku, jego głowa i ręce zwisały bezwładnie, zaś klatka piersiowa ociekała krwią. Część spłynęła na podłogę, ale zdecydowana większość wsiąknęła w białe prześcieradło. Odór rozkładu sprawił, że Grögerowi zrobiło się słabo. Cofnął się o krok, a stojąca obok kobieta zakryła usta. Przez moment trwała ciężka, obezwładniająca cisza. Potem guwernantka wydała z siebie przeciągły, głośny pisk. Miał odbijać się echem w dworku przez długie lata.

Remigiusz Mróz - o autorze


Remigiusz Mróz
- pisarz, doktor nauk prawnych, nałogowy biegacz, miłośnik gór. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie. Autor kursu pisania na Lubimy Czytać. Pisze także teksty naukowe. Jest autorem takich kryminałów jak między innymi: "Zaginięcie", "Ekspozycja", "Kasacja", "Chór zaginionych głosów", "Wieża milczenia". 
Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: Czwarta Strona

data wydania : 15 czerwca 2016

liczba stron: 536

język wydania: polski

numer produktu: 100437789

EAN: 9788379764631

Średnia ocena Klientów:
Kategorie

Polecamy także:

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "W cieniu prawa"

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
promocja
To top