Księgarnia internetowa Ravelo – tanie książki i wiele więcej
Twój koszyk »
jest pusty
+1

Dodano:
sprawdź zawartość koszyka »

sprawdź
koszyk »
kontynuuj
zakupy »
promocjapromocja
Wybór Jasminy. - Książki
wstaw obrazek na swoją stronę
X <a href="https://www.ravelo.pl/wybor-jasminy--jean-sasson,p100395732.html" title="Wybór Jasminy."> <img src="https://www.ravelo.pl/pub/mm/img/220/100395732.jpg" alt="Wybór Jasminy. - Książki"> </a>

Wybór Jasminy.

Prawdziwa opowieść o niewolnicy, która wywalczyła sobie życie

Jean Sasson
  ZNAK literanova , data wydania 13 stycznia 2016 , OPRAWA MIĘKKA

ocena: 5 [liczba ocen: 5] Przeczytaj recenzje

Towar dostępny, wysyłka 24h.

?

Koszty, terminy i ograniczenia dostawy

?

Czas oczekiwania na zamówienie

?

Akceptowane formy płatności

?
Cena detaliczna: 36.90 zł

29.52 zł

oszczędzasz 20%

lub przenieś do przechowalni

W pakiecie taniej:

Wybór Jasminy.

Wybór Jasminy.

Jean Sasson

36.90 zł 27.75 zł

+
Łzy księżniczki

Łzy księżniczki

Jean Sasson

39.90 zł 30.00 zł

Cena pakietu:

76.80 zł 57.75 zł

oszczędzasz 24%

zamów pakiet sprawdź szczegóły
Zobacz więcej pakietów
Zobacz pełny opis

Pełny opis książki – Jean Sasson "Wybór Jasminy."

Czasem życie wymaga od nas odwagi ponad nasze siły.

Jasmina to nie postać literacka. Wszystko, co zostało opisane w tej książce, wydarzyło się naprawdę, a los głównej bohaterki współdzieliły setki innych kobiet. Piękna, inteligentna, wykształcona. Była dumną Libanką, kochała wolność, ale zawsze pozostawała wierna tradycji muzułmańskiej, w której ją wychowano. Miała 23 lata, a nigdy nawet nie pocałowała mężczyzny.

Tego dnia znalazła się w niewłaściwym miejscu i czasie. Została porwana przez irackich żołnierzy i uwięziona w ciemnej celi, wraz z kilkunastoma innymi niewolnicami. Jasmina wiedziała, że aby odzyskać wolność, sama musi o nią zawalczyć. Oprawca zapanował nad jej ciałem, ale nie nad myślami i duszą! Jedyną bronią, jaka jej pozostała, była oszałamiająca uroda i kobiecy spryt, dlatego – niczym Szeherezada – rozpoczęła niebezpieczną grę. Postanowiła go w sobie rozkochać.

Jean Sasson to amerykańska dziennikarka, która w swoich książkach wstawia się za krzywdzonymi kobietami Bliskiego Wschodu i oddaje im głos. Tym razem opisuje historię Jasminy, która jako jedyna odważyła się rozmawiać z autorką o swoich tragicznych wojennych doświadczeniach.

Wybór Jasminy to współczesna opowieść o niegasnącej nadziei, która wyzwala odwagę i daje nowe życie. Opowieść tym bardziej przejmująca, że prawdziwa.

Dodatkowe informacje

Jean Sasson, Wybór Jasminy - fragment książki


Rozdział czwarty

Lana

Dwa dni później Jasmina ze zdumieniem zobaczyła, że do jej celi wchodzi jakiś strażnik. Powiedział, że ma ją zaprowadzić w odwiedziny do jednej z więźniarek. Wiadomość ta Jasminę od razu mocno podekscytowała.Odkąd ją porwano, rozmawiała jedynie z człowiekiem, który ją brutalnie gwałcił. Zrozumiała, że jej gwałciciel dotrzymał obietnicy i pozwolił jej odwiedzić kuwejcką dziewczynę. Wcześniej tego ranka Jasmina umyła się gąbką i ubrała w fantazyjną pelerynę, którą Kapitan kazał jej nosić, była więc gotowa wyjść ze swojej wpędzającej w klaustrofobię celi.Eskortujący Jasminę strażnik szorstko rozkazał:
- Nie rozglądaj się.
Zrobiła więc, jak jej kazano, wiedząc, że musi być posłuszna, bo inaczej Kapitan będzie odmawiał jej dalszym prośbom. Patrzyła wprost przed siebie, nie zerkając na inne więźniarki, choć z całej duszy pragnęła spotkać się z wszystkimi tymi kobietami, wysłuchać ich opowieści, a co najważniejsze, pocieszać je i sama usłyszeć od nich słowa otuchy.Wiedziała, że wszystkie przetrzymywane tam ofiary mogłyby odczuć przypływ sił, gdyby wolno im było pozamieniać ze sobą choćby parę słów. Ale tak nie miało być, przynajmniej na razie.
Kiedy minęli kilka cel, strażnik zatrzymał się przed kolejnymi zakratowanymi drzwiami. Jasmina niecierpliwie zerknęła w głąb pomieszczenia, chcąc wreszcie zobaczyć tę Lanę, której krzyki wcześniej słyszała. Zdołała dostrzec tylko tyle, że na materacu śpi drobna postać, całkiem przykryta brudnym kocem. To na pewno ta dziewczyna, Lana - uznała Jasmina.
Za chwilę była już zamknięta w celi śpiącej więźniarki, a strażnik monotonnym głosem zapowiedział:
- Wrócę za godzinę.
Nic pod kocem się nie poruszało. Jasmina miała nadzieję, że dziewczyna żyje, choć słysząc poprzedniej nocy jej rozdzierające krzyki, miała wrażenie, że ją mordują. Krzyków Lany nie można było pomylić z błaganiami innych dziewcząt, tyle było w nich szaleńczej zgrozy.
Jasmina odezwała się łagodnym głosem:
- Lana? Nazywam się Jasmina. Przyszłam cię odwiedzić.
Żadnego ruchu.
- Lana?
Koc zsunął się na bok i ukazała się mała, delikatna twarz. Dziewczyna nie powiedziała nic, lecz zamrugała, wyraźnie zdezorientowana widokiem nieoczekiwanego gościa.
- Wszystko w porządku, Lana. Dostałam pozwolenie, żeby cię odwiedzić.
Lana znów zamrugała. Było widać, że dawno się nie myła, jednak warstwa brudu na jej twarzy w żaden sposób nie mogła umniejszyć jej urody. Jasmina od razu uznała, że jest to najpiękniejsza dziewczyna, jaką kiedykolwiek widziała.
W jej twarzy wszystko było doskonałe. Wielkie ciemne oczy miały kształt migdałów i wyraziście błyszczały. Głęboko czarne brwi przypominały wspaniałe skrzydła. Nos był delikatny, a różowe wargi pełne. Dziewczyna miała jasną karnację i jedwabiste czarne włosy. Gdyby mieszkała w Stanach Zjednoczonych, ktoś ściągnąłby ją do Hollywood, gdzie zostałaby gwiazdą filmową, może nawet konkurowałaby o tak upragniony tytuł najpiękniejszej kobiety świata.Jasmina stała spokojnie, nie mówiąc ani słowa. Lana była tak piękna, że trzeba było wysiłku, aby oderwać wzrok od jej twarzy. Jasmina czuła się w porównaniu z nią pospolita, choć wiedziała, że ludzie na ogół uważają ją za bardzo atrakcyjną.
- Kim jesteś? - zapytała Lana cichym, ochrypłym głosem.
- Mam na imię Jasmina. Też jestem więźniarką. Kapitan uważa, że należę do niego.
- Och - ze smutkiem zamruczała Lana.
- Bądź ostrożna. Bądź ostrożna. Kapitan porwał już dwie kuwejckie dziewczyny. Po ledwie paru dniach kazał je obie zabić.Jasmina zbladła, lecz odzyskała panowanie nad sobą. Nie była zaskoczona. Już wcześniej domyślała się, że jej gwałciciel jest niebezpiecznym człowiekiem. Za zasłoną jego spokojnej twarzy i łagodnego głosu skrywała się ściana wrogości. Znała go zaledwie od tygodnia, ale mogła sobie wyobrazić, że gwałcił inne dziewczęta z zimną krwią, co pozwalało mu już po kilku dniach wydać rozkaz ich zabicia.
- Masz rację, Lana. Wszystkie musimy tu być bardzo ostrożne.
Jasmina usiadła, by opowiedzieć Lanie o swojej nieszczęsnej drodze do więzienia. Lana słuchała, szczęśliwa, że jest z nią ktoś inny niż jej brutalny gwałciciel.Pod koniec swej opowieści Jasmina zapytała:
- A ty, Lana? Jak trafiłaś do tego miejsca?
Dziewczyna westchnęła.
- Dzisiaj powinnam być w Londynie. Miało mnie nie być w Kuwejcie w dniu inwazji Irakijczyków. Ale tydzień wcześniej moja młodsza siostra zachorowała, dokładnie tego dnia, kiedy nasza rodzina miała wyjechać na wakacje.
Jasmina uśmiechnęła się i skinęła głową. Wiedziała, że wielu Kuwejtczyków ma zwyczaj wyjeżdżać za granicę w lipcu lub sierpniu, opuszczając swój nieznośnie gorący emirat w poszukiwaniu ochłody w przyjemnych miejscach wypoczynkowych.Lana opowiadała dalej:
- Mój ojciec już wcześniej zaplanował w Londynie ważne spotkania w interesach, uważaliśmy więc, że musi się trzymać swojego terminarza. Zabrał ze sobą moich dwóch braci. Mama nalegała, żeby wyjechali, a my miałyśmy dojechać później, gdy tylko minie choroba siostry.
Lana wydała z siebie przerywane westchnienie.
- Kto mógł się spodziewać, że spór Saddama z emirem doprowadzi do wybuchu wojny? Kto mógł to przewidzieć? Saddam zawsze z kimś się kłóci.
Jasmina przerwała jej.
- Myślałam tak samo! Można było sądzić, że po ośmiu latach walki z Iranem jest znużony wojną.
- Tak czy inaczej nigdy nie dopuszczaliśmy myśli, że gniewne wymiany zdań przerodzą się w wojnę. Miałyśmy spakowane bagaże, a rezerwację na samolot przeniosłyśmy na 4 sierpnia. Ale wiesz, co się stało. Po inwazji moja mama ze swoimi trzema córkami znalazła się w pułapce. Kiedy zjawili się Irakijczycy, powinnyśmy były dołączyć do innych Kuwejtczyków, którzy uciekli.
- Uśmiechnęła się Lana.
- Było mnóstwo kobiet, których mężowie znajdowali się akurat poza krajem. One nie traciły ani chwili. Zapakowały się do samochodów i na pełnym gazie pojechały przez pustynię do Arabii Saudyjskiej. Ale mama się wahała. Kilka lat temu pielgrzymowała do Mekki i pamiętała, że saudyjskim kobietom nie wolno kierować samochodami. Obawiała się, że zostaniemy aresztowane, gdy tylko przekroczymy granicę. Postanowiła więc zamiast tego pozostać w Kuwejcie oko w oko z Irakijczykami.Smutna twarz Lany stała się jeszcze smutniejsza.- I oto jestem tutaj.Jasmina odchrząknęła cicho i poklepała Lanę po ramieniu.
- Przeżyjemy to. Przeżyjemy, Lana.
Lana rozmarzyła się; wróciła myślami do zamętu dnia inwazji irackiej i zaczęła się zastanawiać.
- Chciałabym wiedzieć, co się stało z tymi dzielnymi Kuwejtkami. Kiedy o nich myślę, wtedy ostatnie, co sobie przypominam, to ich włosy rozwiane na wietrze, podniesione głosy krzyczące na wszystkich i wszystko, co stanęło im na drodze, i małe dzieci piszczące z podniecenia.
- Zachichotała.
- To były kobiety wyruszające ku przygodzie! Co za widok!
Lana znów pogrążyła się głęboko w myślach, patrzyła przed siebie, na chwilę zapominając o swoim gościu. Wreszcie odezwała się:
- Często marzę na jawie o tym, by uwolnić się od tej rzeczywistości. Zmieniam przeszłość, żeby nie nastąpiła ta teraźniejszość. Ileż razy myślałam, jak mogłoby wyglądać moje życie, gdyby tylko mama znalazła dość odwagi, żeby przyłączyć się do tamtej karawany kobiet wyruszających w podróż przez pustynię. Może skończyłoby się źle, gdybyśmy zgubiły drogę. Może umarłybyśmy z pragnienia.Ale może by się nam udało i teraz byłybyśmy w Londynie z ojcem, przeglądałybyśmy eleganckie stroje w tym słynnym domu towarowym Harrodsa i jadłybyśmy w dobrych restauracjach.
- Lana uśmiechnęła się szeroko, rozważając taki bieg rzeczy.Jasmina pomyślała, że najważniejsze, że Lana zachowałaby dziewictwo aż do nocy poślubnej i oszczędzono by jej wiedzy o tym, co to znaczy być co dzień gwałconą przez kreaturę, o której Jasmina wiedziała, że jest raczej zwierzęciem niż człowiekiem.Lana znów podjęła swoje opowiadanie:
- Serce mówi mi, że nigdy nie zobaczę niczego poza Kuwejtem. Umrę z wieloma znakami zapytania w myślach.Lana chętnie kontynuowała swoją smutną sagę. Powiedziała nowej przyjaciółce, że ojciec nigdy nie pozwoliłby jej wychodzić z domu, nawet gdyby to było nieodzowne. Matka jednak wpadła w panikę i nie wiedziała, co robić. W tym krytycznym dla nich czasie przez dzień czy dwa gorączkowo chodziła w kółko i starała się dodzwonić do męża. Następnego dnia okazało się, że zaraziła się od córki, a wtedy były już zdane tylko na własne siły. Stan zdrowia matki się pogarszał i udało jej się wreszcie znaleźć lekarza, który kiedyś zajmował się jej dziećmi. Potwierdził on, że potrzebne jest lekarstwo. Kiedy minęły dwa tygodnie od inwazji, z ociąganiem wysłała swoją najstarszą córkę z domowym kierowcą, żeby odebrała lekarstwa zapisane przez doktora w lokalnej aptece. W zwykłych warunkach aptekarz przysłałby je swej stałej klientce przez swojego palestyńskiego doręczyciela, ale człowiek ten uciekł z kraju do rodziny w Jordanii.
- Mama wysłała mnie, żebym odebrała lekarstwa. Nie miała pojęcia, co dzieje się za murami naszej willi. Starannie zamknęłyśmy się w środku, dbając o to, by dom był zawsze ciemny i cichy, odważając się jedynie zerkać z okien.Skąd mogła wiedzieć, że iraccy żołnierze porywają kobiety na ulicy?
- Och, Lana, tak mi przykro.Lana zignorowała ten wyraz współczucia, wciąż za wszelką cenę pragnąc zwierzyć się komuś, komukolwiek.
- Mój los był przesądzony w chwili, gdy wysiadłam z samochodu, by dojść do apteki. Nagle na drodze pojawiła się grupa nieprzyjacielskich żołnierzy. Po raz pierwszy widziałam ich z bliska. Patrzyli na mnie bez słowa, a potem jeden z nich pochwycił mnie. Zanim zdążyłam krzyknąć, potężna dłoń zatkała mi usta i trzej żołnierze powlekli mnie za sobą. Nasz kierowca chyba nie widział nawet, co się stało. Mama pewnie myśli, że rozpłynęłam się w powietrzu.
Lana wydała z siebie przerywane łkanie, lecz nie uroniła łez.
Łzy płynęły za to po twarzy Jasminy. Lana była taka młoda - w porównaniu z dwudziestotrzyletnią Jasminą to po prostu szesnastoletnie dziecko. Jasmina zdała sobie sprawę, że jej sytuacja mogłaby być o wiele gorsza.
Nagle pojawił się strażnik i powiedział do Jasminy:
- Chodź. Czas minął.
Jasmina uklękła, by uścisnąć Lanę, która wciąż pozostawała w tej samej pochylonej pozycji.- Jestem w tym samym korytarzu, tylko kilka kroków dalej. Wrócę, Lana. Wrócę. Bądź silna.
I po serdecznym uścisku Jasmina zniknęła z oczu Lany niczym rozwiewająca się wizja.
Cechy produktu

Cechy produktu

Dostawca: Azymut

Wydawca: ZNAK literanova

data wydania : 13 stycznia 2016

liczba stron: 288

język wydania: polski

numer wydania: 1

numer produktu: 100395732

EAN: 9788324035335

Średnia ocena Klientów: 5 (Oceniło 7 osób)
Kategorie

Polecamy także:

Przeczytaj recenzje

Przeczytaj recenzje książki – Jean Sasson "Wybór Jasminy."

Zostań naszym recenzentem i dodaj swoją opinię o produkcie

Recenzja dodana 2016-02-08

Jasmina

Miło jest siedzieć w wygodnym fotelu, popijać kawę i czytać. Nawet tak niełatwe pozycje jak "Wybór Jasminy". Można by pomyśleć, że historia libańskiej dziewczyny jest jak każda inna. Z jednym wyjątkiem - ta zdecydowanie, mimo całej drastyczności, bólu i udręki - jest prawdziwa.
Można by też powiedzieć - no cóż, gwałt na kobiecie to niestety coś, z czym walczy się na co dzień w wielu krajach. Co więc jest wyjątkowego akurat w historii Jasminy? Na przykład to, że kraje arabskie rządzą się zupełnie innymi prawami, niż europejskie.
Tam, tak daleko od Polski, gdzie za takie zbrodnie jest się osądzanym, to ofiara jest winna swojemu położeniu. Mężczyźni są panami kobiet. Żołnierze na wojnie uważają, że kobieta jest przedmiotem, który im się należy i ma zaspokajać ich wszelkie potrzeby - w zamian za to, że ryzykują swoje życie i zdrowie.
Dla nas Jasmina może być przykładem odważnej kobiety, która, by przeżyć wszelkie okrucieństwa, postanawia rozkochać w sobie swojego oprawcę. Dla niej jednak ta wola życia była porażką i wstydem - bo jak może wrócić do rodziny i powiedzieć, że poddała się gwałtom, bo tak bardzo chciała żyć? Oni ją znienawidzą i wydziedziczą.
Tamtejsza rzeczywistość jest dla nas niewyobrażalna. My żyjemy w takim miejscu na ziemi, gdzie kobiety korzystają ze wszelkich przywilejów i praw. Możemy swobodnie wyjść na ulicę, spotkać się przy kawie. Pójść na basen. Śmiać się głośno na ulicy. Być ubrane jak nam się podoba...
Książka godna polecenia nie ze względu na często drastyczne opisy. Ale po to, by móc rozglądnąć się dookoła własnego "ja" i dostrzec, że gdzieś tam ludzie żyją w zupełnie innej rzeczywistości, w której świetle nasza jest piękna i często przez nas samych nie doceniona.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2016-01-30

Wybór Jasminy

Dziś będzie o opowieści prawdziwej, która porusza do tego stopnia, że przeczytacie książkę w jeden wieczór.
Jasmina to młoda libańska kobieta, która nie jest taka jak inne Arabki. Ona pragnie zobaczyć i przeżyć coś w życiu, dlatego zostaje stewardessą i chce rozwijać swoją karierę. Chociaż już skończyła dwadzieścia lat, nie myśli jeszcze o zamążpójściu i chciałaby ten dzień odwlec jak najdalej, dlatego, że boi się iż jej mąż nakaże jej zaprzestać pracować. 2 sierpnia 1990 roku przebywała właśnie wraz ze swoimi koleżankami z pracy w Kuwejcie, następnego dnia miała wrócić do domu, lecz do tego nie doszło. Ten straszny dzień stał się dniem inwazji irackich wojsk na Kuwejt i zniewoleniem tego miasta. Jasmina myślała, że bezpieczniejsza będzie u znajomych, dlatego też postanowiła jakoś u nich przetrwać ten straszny czas. Rodzina która ją przygarnęła wstąpiła do ruchu oporu i któregoś dnia poprosili Jasminę o przewiezienie ulotek przez punkt kontrolny. Dziewczyna nie miała szczęścia i została złapana. Jak myślicie, co stanie się dalej z piękną Jasminą?
Opowieść zarazem straszna i poruszająca do głębi szczególnie kobiety. Bardzo dobrze potrafimy sobie wyobrazić co to znaczy walczyć o swoją godność w więzieniu pełnym mężczyzn. Jasmina walczyła do końca, lecz sposobem. Nie chodzi tutaj o walkę fizyczną, choć na początku miała taki zamiar. Powiedzmy sobie jednak szczerze, jaką szansę ma młodziutka, drobna dziewczyna w porównaniu z żołnierzem w formie? Odpowiedź brzmi: żadnej. A mimo to dziewczyna znalazła sposób na walkę i przetrwanie. Jaką cenę jednak musiała za to zapłacić? Ogromną!
Książkę czyta się niesamowicie szybko. Bardzo łatwo wyobrażamy sobie Jasminę i w miarę dalszego czytania wyobrażamy sobie jakbyśmy tam byli razem z nią, tyle, że jako obserwator, który nie może niczego zrobić ani niczego zmienić. Tak tak, trzeba przyznać, że to historia opowiedziana ze wszystkimi brutalnymi i drastycznymi szczegółami, którą powinny przeczytać kobiety, z jednej strony na to patrząc, o silnych nerwach, ale z drugiej chyba uważam, że powinna to przeczytać każda kobieta aby dowiedzieć się jak jest traktowana słaba płeć w krajach arabskich. Pewnie już wiele na ten temat słyszałyście, lecz zapewniam Was, to co tutaj przeczytacie zszokuje Was kompletnie.
Bardzo szybko czyta się również za sprawą dużych liter i 279 stron. Przeczytacie w jeden wieczór. W środku znajdziecie też kilka zdjęć, lecz na żadnym nie znajdziecie samej Jasminy, a to ze względów bezpieczeństwa i w obawie o jej życie.
To opowieść prawdziwa i wzruszająca, którą tak jak już mówiłam polecam i uważam, że powinna przeczytać każda kobieta.
Moja ocena: 10/10
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2016-01-29

Prawdziwa opowieść o niewolnicy

Lubię, szanuję i przede wszystkim cenię sobie literaturę na faktach. Jest to gatunek systematycznie przeze mnie pożądany. Mam za sobą naprawdę wiele takich książek i byłam przekonana, że dzięki nim doświadczyłam już wszystkiego. Jakież było moje zdumienie, gdy okazało się jak mało wiem... Wyobraźcie sobie mój, gdy podczas czytania musiałam robić przerwy, bo nie byłam gotowa przeżyć tego co przeżyła Jasmina...

Tytułowa bohaterka, która jest narratorką historii to dwudziestotrzyletnia dziewczyna z Libii. Jest wykształcona, zadbana i mądra. Jest jednak przede wszystkim śliczna jak kwiat od którego dostała imię. Podjęła pracę jako stewardessa i życie jej oraz jej rodzinie płynęło idealnie. Niestety do czasu... Będąc w jednej z podróży wraz z innymi kobietami trafia w środek samego piekła.

"Do piekła można trafić tylko raz - a one mają to już za sobą" *

Jasmina zostaje złapana, nie zabijają jej, ale trafia do więzienia, do piekła, gdzie niejednokrotnie przyjdzie jej do głowy myśl o tym, że śmierć była by lepsza. Dziewczyna zostaje niewolnicą. seksualną niewolnicą. Jednak na przekór wszystkiemu - wychowaniu, tego co ją uczono i wpajano oraz tego co czuje - postanawia walczyć. Podejmuję grę, która albo uratuje jej życie albo doprowadzi do śmierci. Rozkochuje w sobie gwałciciela... A wśród tego wszystkiego Jasmina opowiada nam losy poznanej tam nastolatki imieniem Lana...

Cała dramaturgia i tragizm docierają do człowieka podczas czytania. Szok jaki wywołują wspomnienia młodej dziewczyny jest nie do opisania. Ja choć kocham taką literaturę to zostałam pokonana - wraz z bohaterką czułam ból i cierpienie, samotność i bezradność. Tylko, że ja mogłam sobie od tego odpocząć, a Jasmina nie...
Książka cudowna, ale obawiam się, że nie każdy da radę przez nią przebrnąć - przydają się tu mocne nerwy. Chciała bym jednak by każdy kto da radę przeczytał tą historię i przekazał ją dalej.Ja postanowiłam to zrobić, zachęcić każdego kogo mogę i zrób to także Ty. Chcę też przeczytać inne książki Jean Sasson, bo czuję, że są tego warte.

* - Cytat z "Wybór Jasminy. Prawdziwa opowieść o niewolnicy, która wywalczyła sobie życie" Jean Sasson - str. 209

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2016-01-24

Przekleństwo ciała

Jean Sasson urodziła się i wychowała na południu Stanów Zjednoczonych. W 1978 roku wyjechała do Arabii Saudyjskiej, gdzie pracowała w administracji szpitala im. Króla Fajsala w Ar-Rijad. Jej staż trwał ponad dziesięć lat, w czasie których ogromnie zżyła się z księżniczka Sułtaną. Również wtedy poznała swojego przyszłego męża. Jean Sasson jest autorką wielu książek, w których porusza tematykę statusu kobiet w świecie arabskim. Jej książka „Księżniczka” przez wiele lat utrzymuje się na listach bestsellerów. Bohaterkami jej powieści nie są postacie fikcyjne, lecz osoby jak najbardziej autentyczne. Tak jest również w przypadku książki „Wybór Jasminy”. Główna bohaterka to 23-letnia, piękna Libanka, stewardesa, która zostaje porwana przez irackich żołnierzy w czasie inwazji Iraku na Kuwejt i umieszczona wraz z kilkunastoma kobietami w dość specyficznym więzieniu. W miejscu gdzie nie rządziły żadne prawa a agresja, przemoc i poniżanie były na porządku dziennym. Muszę przyznać, że mam ogromny problem by napisać tekst, który by można nazwać recenzją tej książki. Ciężko oceniać fakty, które przyprawiają o dreszcze, gęsią skórkę i mdłości. Ciężko omawiać tekst tak bardzo budzący wewnętrzny sprzeciw na zaistniałe i opisane wydarzenia. Autorka przestrzega, że nie jest to książka dla ludzi o słabych nerwach i żeby zachować autentyzm musiała uwzględnić drastyczne szczegóły jakie wyjawiły jej porwane kobiety. Jasmina mimo swoich lat nigdy nie pocałowała mężczyzny, była dziewicą. „ Nie była w stanie walczyć, lecz usłyszała zdławione chlipanie i w osłupieniu pomyślała, że w jej celi jest jakieś dziecko, by dopiero po chwili pojąć, że to tylko jej łkanie”. Została wybrana przez Kapitana jako jego niewolnica. Upokarzana, bita marzy o popełnieniu samobójstwa. W więzieniu codziennie rozbrzmiewa krzyk hańbionych kobiet, lecz jeden z nich jest głosem, który wydaje się przenika aż przez grube mury. Szesnastoletnia, piękna Lana ma za swojego „opiekuna” najgorszego sadystę, bestię, człowieka wyszkolonego w torturach. Czy delikatna dziewczyna ma możliwość jakiejkolwiek obrony?
Jasmina jest kobietą inteligentną, ma nadzieję na przechytrzenie swojego oprawcy. Czy ma ona szansę na lepsze życie i opuszczenie więzienia? Czy istnieje jakakolwiek możliwość polepszenia warunków?
Autorka w sposób niezwykle delikatny stara się przedstawić fakty, które mało, że wydają się nieprawdopodobne, to powodują ogromną niechęć do Irakijczyków, do ich priorytetów i bestialstwa. Przedstawione wydarzenia są tak bulwersujące, że czytelnik w pewnym momencie zaczyna się dusić. Najgorsze jest to, że często media donoszą o podobnych wydarzeniach i podnosi się wtedy ogromna fala krytyki na całym świecie. Tylko co z tego? W jaki sposób możemy ingerować w czyjąś religię i ugruntowane od wieków zwyczaje? Czy kobieta to towar, zwierzę czy człowiek? Czy w ogóle można mówić o jakimkolwiek człowieczeństwie opisanych oprawców? Pytań jest ogromnie wiele. Moje odpowiedzi nie zgadzają się z opisanym światem. Dlatego też uważam, że ogromnie myląca jest okładka książki. Tak naprawdę to powinien z niej przebijać jeden wielki krzyk skatowanych ofiar, by nasza świadomość miała możliwość przygotować się na to, czego umysł nie jest w stanie pojąć. Pozostaje nam jedynie wielki szacunek do skrzywdzonych kobiet, że pomimo ogromnej brutalności napastników, potrafiły zachować swoją osobistą godność.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Recenzja dodana 2016-01-19

Oblicza wojny

Historia pewnej młodej Libanki, która na swoje nieszczęście zamieniła się koleżanką z pracy na wylot do Kuwejtu 1 sierpnia 1990 roku.
Libanki są naprawdę urodziwe, więc domyślcie się jak wyglądają ich stewardessy.
Drugiego sierpnia nastąpiła iracka inwazja na Kuwejt.
Z hotelu Jasmina wyprowadziła się do swojej przyjaciółki, żeby przeczekać zły czas.
Jak osoba chętna od dziecka do pomagania innym dała się namówić przyjaciółce na przewiezienie ulotek ruchu oporu, bo dotychczas kobiety nie były nadmiernie sprawdzane podczas kontroli na checkpointach.
Jednak tego dnia się zmieniły reguły gry i wszystkie samochody były dokładnie rewidowane.
Żołnierze znaleźli "bibułę" i Jasmina została aresztowana.
Tak stała się własnością Kapitana.
Czegoś takiego jeszcze nie czytałem, a czytam naprawdę sporo.
W krajach arabskich dziewictwo jest wynoszone do nieprawdopodobnej rangi.
Tutaj poznacie przeżycia kobiet zbiorowo, brutalnie gwałconych przez irackich żołdaków.
Poznacie losy Lany, dziewczyny, która trafiła w ręce jeszcze gorszego zbira niż Kapitan.
To coś nazywała "Wilkołakiem" Jest to niesamowita relacja z 208 dni bezgranicznego barbarzyństwa, pogardy dla drugiego człowieka, mimo, że byli to wyznawcy tej samej religii.
Nigdy wcześniej w krajach arabskich nie miało to miejsca na taką skalę
Z drugiej strony.... Kapitan w wielkiej swej łaskawości podarował Jasminie znalezionego na ulicy Rolexa, oraz planował pojąć ją za żonę.
Tak, jakby nie była jego ofiarą tylko normalnie poznaną partnerką.
Przeczytacie o torturach, jakim poddawani byli Kuwejtczycy, o irackiej eugenice i innych wyczynach armii Saddama Husseina w "dziewiętnastej prowincji Iraku"
Tak jak pisałem wcześniej - okupacja trwała tylko 208 dni, ale dla wielu osób trauma trwa do dziś.
Jak na przykład dla 605 rodzin, które do tej pory czekają na jakiekolwiek wieści o uprowadzonych przez uciekającą armię iracką jako zakładników krewnych.
Może wydać się wam to mało znaczące przy hekatombie obu Wojen Światowych, ale zauważcie, że Kuwejt ma dziś populację nieznacznie przekraczającą 2,5 mln. mieszkańców.
To jest książka dla ludzi o mocnych nerwach i dużej odporności psychicznej.
Naturom bardzo delikatnym i nadmiernie wrażliwym.... zdecydowanie odradzam lekturę.

Oceń, czy recenzja jest pomocna TAK NIE

Dodaj recenzję

Dodaj recenzję produktu "Wybór Jasminy."

Twoja ocena
Jednym zdaniem
Treść recenzji
Oświadczam, że jestem wyłącznym autorem publikowanej recenzji i nie narusza ona praw osób trzecich. Wyrażam zgodę na wykorzystanie recenzji przez Ravelo sp. z o.o. do celów promocyjnych.
To top